• 0
  • Autor: Aga_Ko
  • Wyświetleń: 2599
  • Dodano: 2019-12-13 / 11:49
  • Komentarzy: 0

Orzeł Bielik prawdopodobnie posilił się zatrutym gryzoniem. Dzięki szybkiej reakcji wraca do zdrowia

 
 
Orzeł Bielik prawdopodobnie posilił się zatrutym gryzoniem. Dzięki szybkiej reakcji wraca do zdrowia
 <i>(Fot. Łapa, Nyskie Pogotowie Opiekuńczo Adopcyjne)</i>

(Fot. Łapa, Nyskie Pogotowie Opiekuńczo Adopcyjne)

 <i>(Fot. 
Stowarzyszenie Historyczno Eksploracyjne Triskelion)</i>

(Fot. Stowarzyszenie Historyczno Eksploracyjne Triskelion)

Członkowie Stowarzyszenia Historyczno Eksploracyjnego TRISKELION w Głubczycach znaleźli ledwo żywego orła bielika. Bielik w porę trafił do weterynarza w Nysie, gdzie zatroszczyli się o jego życie. Niestety, to nie pierwszy tego typu przypadek w tym rejonie.


Ptak został kilka dni temu znaleziony przez członków Stowarzyszenia Historyczno Eksploracyjnego TRISKELION w Głubczycach. Jeden z członków stowarzyszenia znalazł bielika, który nie potrafił wzbić się w powietrze, jego podejrzenia dodatkowo wzbudził fakt, że ptak nie próbował bronić się i nie bał się ludzi.

- Ptak ewidentnie był w złej kondycji i coś mu dolegało. Nie potrafił chodzić, a loty były krótkie po około 2 metry długości i kończyły się niepowodzeniem. Długo nie zwlekając postanowili zainterweniować i zobaczyć co z nim jest nie tak. Po złapaniu ptaka wykonano telefon do najbliższego leśniczego, któremu przekazano Bielika. Leśniczy odebrał ptaka i zabezpieczył w leśniczówce do czasu przyjazdu pracowników lecznicy ŁAPA z Nysy - informuje Nadleśnictwo Prudnik.

Badania krwi wskazały, że orzeł zatruł się toksyczną substancją. Leśniczy wskazują na plagę gryzoni, która dała się we znaki w powiecie głubczyckim. Stosowane przez mieszkańców trutki mające na celu pozbycie się problemu mogło poskutkować sytuacją, że bielik pożywił się otrutym wcześniej zwierzęciem.

- Badania RTG wykluczyły uszkodzenie układu kostnego oraz obecność śrutów. Badanie krwi wykazało uszkodzoną wątrobę. Bielik otrzymał leki oraz kroplówkę. Jego stan był ciężki, a następne doby będą decydujące - czytamy na stronie lecznicy.

Dziś widać znaczną poprawę stanu zdrowia ptaka. - Wyraźnie jest już widoczna poprawa stanu zdrowia. Apetyt zerowy, w związku z czym leki i pokarm podawany jest prosto do wola. Ptak został już przeniesiony na wolierę zewnętrzną - czytamy na stronie nyskiego Pogotowia Opiekuńczo - Adopcyjnego dla Zwierząt.
reklama

Więcej zdjęć

24opole.pl
reklama

Napisz co o tym myślisz!

Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".