• 13
 
  • Autor: Aga_Ko
  • Wyświetleń: 5170
  • Dodano: 2019-10-09 / 15:39
  • Komentarzy: 5

Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni

 
 
Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni
 <i>(Fot. Dżacheć)</i>

(Fot. Dżacheć)

Ratownicy medyczni pracujący na opolskich Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych apelują o pomoc do mieszkańców województwa opolskiego.


Marcin Laskowski, przewodniczący międzyzakładowego związku zakładowego NSZZ Solidarność prosi Opolan, żeby zareagowali na apel lekarzy i pracowników SORu. Ratownicy medyczni po likwidacji SORu w szpitalu wojewódzkim nie tylko boją się o to, że stracą pracę, ale i oni obawiają się o opiekę medyczną, jaka będzie świadczona w Opolu po zmianach.

- Mamy dość przepychanki politycznej, a chcieliśmy zwrócić uwagę Opolan na sytuację i zakres udzielania pierwszej pomocy kiedy zostanie tylko jeden SOR w Opolu. Już teraz można powiedzieć, że oba SORy są niewydolne. Apelujemy do wszystkich Opolan i całego województwa o pomoc. Jeśli zostanie zlikwidowany SOR będzie to duża tragedia - mówi Marcin Laskowski.

- Sensownym rozwiązaniem byłoby utrzymanie dwóch SOR-ów. W chwili obecnej kolejki są już wydłużony, w momencie zlikwidowania jednego SORu czas ten będzie nieskończony. W USK nie ma możliwości, by przez jedne drzwi przeszło dwa razy tyle pacjentów w jednym czasie. Teraz jest właśnie ten czas, kiedy mamy realny wpływ na tę sytuację - słyszymy.

Aleksandra Cymbała, ratownik medyczny w szpitalu wojewódzkim zwraca uwagę na to, że problemy kadrowe oraz świadczenia udzielane przez zakłady Podstawowej Opieki Medycznej to problem ogólnopolski.

- SORy przyjmują dużą ilość pacjentów, którzy wymagają szerszej diagnostyki. My ich na obu oddziałach ratunkowych staramy się wstępnie zdiagnozować, ale już ma wdrożone specjalistyczne leczenie. Pacjenci dostają antybiotyki, podstawowe leki i są leczeni pomimo tego, że ich oczekiwanie na przyjęcie na oddział trwa nawet kilka dni. Gdybyśmy mieli lekarzy pierwszego kontaktu, którzy zapewnią bezpieczeństwo tym osobom na podstawowym poziomie, czyli wypiszą badania a nie skierują na oddział ratunkowy, my mielibyśmy mniej pracy. Problem sprawia dostanie się do specjalistów, ludzie nie chcą czekać w kolejkach, wolą iść na SOR i być zdiagnozowani od razu. Dopóki nie zwiększymy obsady pielęgniarek na oddziale wewnętrznym, nie będziemy mieć więcej łóżek. Na dzień dzisiejszy po nowych rozporządzeniach łóżek zaczyna brakować i problem staje się realny, dlatego właśnie pacjenci zalegają na SORach - mówi.

Ratownicy wskazują, że pacjenci są zdezorientowani, przychodzą do ratowników medycznych i pytają, czy to jest prawda, myślą, że to żart i proszą o interwencje.

- Również włączamy się w akcję pomocy i też jesteśmy za tym, by SOR na Katowickiej się utrzymał, bo sami nie damy rady. Popieram stanowisko dyrektora i kierownika działu ratunkowego, że USK nie będzie w stanie samodzielnie zapewnić tej opieki. To nieprawda, że SOR po remoncie zwiększy się trzykrotnie, przebudowa dotyczy powiększenia sal obserwacyjnych i dobudowania dwóch gabinetów lekarskich - dodaje Bartosz Zawiało, ratownik medyczny z USK w Opolu.

- Teraz w szpitalu wojewódzkim pozostanie izba przyjęć planowa, czyli wszystkie ostre przypadki będziemy odsyłać do USK na Witosa i przyjmować tylko umówionych pacjentów. Przez to zgrany i pracowity personel straci pracę. Na chwilę obecną zostali wytypowani ratownicy medyczni. Pielęgniarki pozostaną na izbie przyjęć. Ja o swoją pracę się nie boję. Pielęgniarek, lekarzy i wszelkiego personelu medycznego brakuje. Panie ratowniczki mogą się obawiać, ponieważ oddział szpitalne są dla nich zamknięte, a pogotowie przez wzgląd na to, że wymagana jest tam duża siła fizyczna to może być problem z zatrudnieniem - mówi jeden z ratowników.

Pracownicy wskazują, że po likwidacji jednego z SORu będzie działał tylko i wyłącznie jeden blok operacyjny, ponieważ nie będzie wtedy możliwości pomocy dwutorowej. Pracownicy szpitala wojewódzkiego i uniwersyteckiego planują jutro wizytę w Urzędzie Marszałkowskim.





reklama

Wydarzenia pod patronatem portalu

Napisz co o tym myślisz!

Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

2019-10-09 16:04:56 [178.43.18.*] id:1582994  
ms40: Napisał postów [952], status [stały bywalec] Reputacja
Glosujcie dalej na PiS a będzie lepiej

Nick:
Treść:
Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [3]
2019-10-09 17:11:30 [89.67.4.*] id:1582997  
emsi: Napisał postów [1123], status [stały bywalec] Reputacja
Lepiej już było teraz będzie wybornie.
2019-10-09 20:06:43 [89.234.157.*] id:1583008  
Kostek23: Napisała postów [3], status [żółtodziób] Reputacja
oby nie
2019-10-10 15:33:58 [77.255.81.*] id:1583079  
Rex: Napisał postów [3810], status [VIP] Reputacja
Już jest lepiej!!! Jak odsuniemy MN i PO od spraw medycznych nie będzie takich problemów, Bo to ludzie z tych partii MN PO są odpowiedzialni za bałagan na SOR w Opolu. Należy zdelegalizować MN tak jak oni w Niemczech zdelegalizowali Mniejszość Polską.
2019-10-09 20:06:18 [89.234.157.*] id:1583007  
Kostek23: Napisała postów [3], status [żółtodziób] Reputacja
Dlaczego Porowska milczy ws likwidacji SOR w Opolu? Czy dlatego że razem z koalicją PO i Mniejszość Niemiecka przekształciła wbrew programowi PiS Szpital Wojewódzki w Opolu w spółkę prawa handlowego, otwierając drogę do jego prywatyzacji!? Czy Jarosław Kaczyński, który sprzeciwia się szpitalnym spółkom wie, ze szefowa PiS na Opolszczyźnie razem z PO i MN jednogłośnie opowiedziała się za przekształceniem w spółkę Szpitala Wojewódzkiego w Opolu? Czy to właśnie z powodu tej decyzji SOR w Opolu jest likwidowany, zagrażając mieszkańcom?

Nick:
Treść: