• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 5710
    • Dodano: 2012-09-02 / 12:04
    • Komentarzy: 58

    Bezpieczne grzybobranie: pomyłka może kosztować życie

    Bezpieczne grzybobranie: pomyłka może kosztować życie

    (Fot. Dżacheć)

    Trujący goryczak żółciowy (na górze) często jest mylony z podgrzybkiem czy prawdziwkiem (dolna fotografia).

    Trujący goryczak żółciowy (na górze) często jest mylony z podgrzybkiem czy prawdziwkiem (dolna fotografia).

    Muchomor sromotnikowy jest skrajnie niebezpieczny (na górze). 30 gramów takiego grzyba zawiera taką ilość trucizny, która może okazać się śmiertelna.

    Muchomor sromotnikowy jest skrajnie niebezpieczny (na górze). 30 gramów takiego grzyba zawiera taką ilość trucizny, która może okazać się śmiertelna.

    Atlasy grzybów, coroczne apele mediów i wiedza, dostępna na wyciągnięcie ręki w Internecie nie zawsze pomaga. Co roku kilka, czasem kilkanaście osób traci życie wskutek błędnej decyzji. Jest kilka prostych rad, które powinniśmy zapamiętać.

    - Najbezpieczniej jest zbierać grzyby rurkowe, bo wśród nich nie występują w Polsce gatunki niebezpieczne dla zdrowia. To te grzyby, które na spodniej części kapelusza mają rurki - mówi Alicja Wasilewska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu. To generalna zasada, której amatorzy grzybów powinni się trzymać. Do grzybów rurkowych należy m.in. prawdziwek, maślak, koźlak czy podgrzybek.

    Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy zebrane przez niego grzyby są jadalne, może poradzić się specjalisty. W dni robocze można przyjść do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przy ul. Mickiewicza - dyżuruje tam grzyboznawca, który rozwieje nasze wątpliwości.

    Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?

    Wśród częstych pomyłek są tzw. "szatany" czyli goryczaki żółciowe. - Często są mylone z podgrzybkami, prawdziwkami. Ale goryczak ma bardzo gorzki smak, więc już sam ten fakt powinien odstraszyć potencjalnego amatora grzybów - tłumaczy Wasilewska.

    A co zrobić, gdy nie mamy pewności, że napotkany w lesie grzyb jest jadalny, atlas grzybów został w domu, a do grzyboznawcy daleko i nie po drodze?

    - W takiej sytuacji decyzja zawsze powinna być jedna - zostawić taki grzyb w spokoju - kończy Alicja Wasilewska.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 58

    2012-09-02 06:07:15 #908503
    Zbiera się wszystkie najwyżej teściowej można trochę podrzucić te nie pewne;)
    [ 0 ]
    2012-09-02 20:56:01 #908894
    O.T. Zna ktoś może sensowny menedżer plików pod Windowsa Core? Ewentualnie skąd ściągnąc Midnight Commandera dla Windows, ale w ludzkim języku (tylko po szkopsku jest na razie, a chyba z braku angielskiego łatwiej bym rosyjski załapał)
    [ 0 ]
    2012-09-02 09:35:08 #908529
    Zbiera się to, czego pewni jesteśmy. Osobiscie tylko podgrzybki zbieram, wole nie ryzykować ;)
    [ 0 ]
    2012-09-02 08:29:25 #908513
    wszystkie są jadalne ale niektóre tylko raz
    [ 0 ]
    2012-09-02 16:20:10 #908733
    Maistowi są jak szarańcza, zbierają wszystko jak leci, aby mieć tylko pełne koszyki a przy okazji zostawiają w lesie puste butelki po wódce , puszki po piwie i inne śmieci.
    Powinno się wprowadzić zakaz wstępu do lasu miastowej gowiedzi.
    [ 0 ]
    2012-09-02 09:40:25 #908531
    Grzyby w UK tez niebezpieczne....
    [ 0 ]
    2012-09-02 11:08:17 #908564
    no a grzybki sie pojawiły;D zbieram tylko te do których jestem przekonamy...między innymi grzybki halucynki...;P
    [ 0 ]
    2012-09-02 09:24:54 #908526
    Ja na grzyby idę do marketu. Jest najbezpieczniej:D
    [ 0 ]
    2012-09-02 09:04:46 #908524
    Z takich goryczaków w sejmowej kuchni wyszła by pyszna zupka ;))
    [ 0 ]