- Autor: Mat
- Wyświetleń: 8833
- Dodano: 2012-08-26 / 15:22
- Komentarzy: 22
Na rowerze najlepiej czuje się w powietrzu
Przygodę z powietrznymi wyczynami Adam rozpoczął w 2006 roku. - Zaczęło się od tego, że kolega z sąsiedztwa kupił sobie rower do tzw. skakania i jakoś zaraził mnie tym. Najpierw zaczynałem skakać na takim zwykłym rowerze, komunijnym, aż z czasem udało mi się dogadać z rodzicami i pożyczyli mi pieniądze na zakup pierwszego roweru do skakania – wspomina Glosowic. - Oczywiście nie było łatwo, ponieważ rodzice uważali że to jest niebezpieczne, ale jakoś udało ich się przegadać. Zadeklarowałem im również, ze pójdę do pracy i całą kwotę odpracuję w jak najkrótszym czasie – dodaje.
Początki treningów nie były łatwe, bo tor rowerowy na wyspie Bolko został zrównany z ziemią, a miasto rozpoczęło budowę nowych konstrukcji. - Bardzo długo nie było w Opolu miejsca do jazdy, poza skateparkiem za którym osobiście nie przepadałem. Na wiosnę 2007 roku wraz z innymi raiderami, reaktywowaliśmy jedną ze starych miejscówek. Nasypaliśmy nowe skocznie, stare powiększyliśmy. Miejsce te działało przez jakieś 2 lata, aż do momentu powstania legalnego toru na kąpielisku Bolko, czyli do 2008 roku – wyjaśnia Glosowic. - Prawdziwy progres, jeśli idzie o jazdę zacząłem jednak robić dopiero w 2010 roku – dodaje.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Opanowanie pierwszych sztuczek zachęciło młodego zawodnika do udziału w pierwszych zawodach. Tylko w 2010 roku Adam na swoim koncie zgromadził medale, nagrody i wyróżnienia w następujących turniejach - II miejsce No Limits Games w Jelczu-Laskowice, II miejsce G-Shock Skatepark Contest w Warszawie w kategorii PRO, V miejsce Dirt Town Jelenia Góra, I miejsce Dirt Jam w Rybniku, II miejsce Slopestyle w Odolanowie, II miejsce Mistrzostwa Polski MTBMX w Milanówku, III miejsce Ride Up Festival w Białymstoku oraz I miejsce best trick Ride Up Festival w Białymstoku.
Pytany o kontuzje Adam wskazuje na kolano. - Rok 2011 był chyba moim najgorszym w życiu, ponieważ krótko po bardzo dobrym starcie w jednych z największych zawodów europejskich Vienna Air King, doznałem ciężkiej kontuzji kolana. Podczas jednego z treningów zerwałem więzadło przednie krzyżowe i uszkodziłem obie łękotki. Praktycznie od kwietnia do października nie jeździłem. Startowałem w jakiś mniejszych zawodach, latałem własne hopki, ale jednak byłem zmuszony do bardzo pasywnej jazdy. Praktycznie unikałem tricków niebezpiecznych, ponieważ każdy upadek kończył się skręceniem kolana. Doczekałem operacji, potem 8 miesięcy rehabilitacja i w maju tego roku wróciłem do jazdy – opowiada Glosowic.
W tym roku Adam zdążył już wziąć udział w 5 zawodach krajowych i 2 zagranicznych. Zajął m.in. I miejsce w kategorii best trick podczas Freestyle City Szczytno. Również w tym roku Adam samodzielnie wybudował specjalny basen z gąbkami do treningu. - Postawiłem go na prywatnej posesji u mojego wujka. Jest to jedne z z niewielu miejsc w Polsce, gdzie można potrenować bardziej karkołomne ewolucje w bezpieczniejszej formie, ponieważ ląduje się miękko – zaznacza. - Aby osiągać kolejne sukcesy w tej dyscyplinie trzeba cały czas ciężko trenować. Czasem po kilka godzin dziennie – podsumowuje.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami




W dyskusji: 22