- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7547
- Dodano: 2012-07-30 / 10:47
- Komentarzy: 93
Pielgrzymi z Opola w drodze na Jasną Górę
XXXVI Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę odbywa się pod hasłem "Z Maryją żyć w Kościele jak w domu". Opolski strumień pielgrzymki wyruszył dziś o godzinie 8:30 spod parafii św. Jacka. W tym roku w pielgrzymce są niesione relikwie bł. Karoliny Kózkówny, których peregrynacja po diecezji opolskiej rozpocznie się we wrześniu. Szczególnym przystankiem na trasie pielgrzymki będzie też Jemielnica, gdzie w maju reaktywowano Bractwo św. Józefa.
- Przez cały rok czekam na ten czas, kiedy mogę wyłączyć się z codziennego życia i poświęcić cały tydzień Bogu i spotkaniu z przyjaciółmi. Polecam każdemu, kto jeszcze nigdy nie był na pielgrzymce i zapewniam, że będziecie tutaj co rok - mówi studentka Malwina, uczestnicząca w pielgrzymce już po raz siódmy.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
Wczoraj w trasę wyruszył strumień nyski, dziś łącznie z Opolanami na pielgrzymkowy szlak ruszyli pątnicy z Głubczyc oraz Raciborza, a jutro pielgrzymkę zaczną wierni z Kluczborka.
Trasa tegorocznej pielgrzymki wiedzie przez ważne dla katolików sanktuaria na Górze Św. Anny, w Kamieniu Śląskim, a także w Jemielnicy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni



W dyskusji: 93
29 lip, 14:28
Prokuratura ponownie przyjrzy się sprawie noworodka, który zmarł w trakcie porodu w jednej z poznańskich parafii - czytamy w "Newsweeku". Ojcem dziecka był wikary.
fot. Shutterstock
Najpierw prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie, jednak teraz - po publikacjach prasowych - akta odkurzono: trafiły do apelacji i śledztwo zostanie wznowione.
– Trzeba ustalić szczegóły przebiegu porodu, minuta po minucie. Musimy zbadać, czy ksiądz miał świadomość, że kobieta znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Dlaczego uznał, że nie ma potrzeby wzywania pomocy medycznej – mówi "Newsweekowi" Mariusz Orlicki, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu.
REKLAMA
Jeśli prokuratura tym razem dopatrzy się znamion przestępstwa, za nieudzielenie pomocy rodzącej kobiecie księdzu będzie grozić do 3 lat więzienia.
Księdza poznała na rekolekcjach
Do dramatu doszło w jednej z poznańskich parafii. Młoda dziewczyna urodziła dziecko... księdza. On go nie chciał. Wezwał karetkę dopiero wtedy, gdy stwierdził, że noworodek już nie żyje. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero, gdy opisały ją lokalne media.
Poznali się na rekolekcjach. Wkrótce zamieszkała z księdzem na plebanii i zaszła w ciążę. Podczas przesłuchań kapłan nie ukrywał, że nie chce dziecka. O płód nie dbała również matka, która tylko raz, na początku ciąży, poszła z wizytą do ginekologa. Poród miał się odbyć 24 lutego 2011 roku, tydzień przed planowanym terminem.
Rodziła na plebanii bez medycznej pomocy
Ksiądz miał przygotować jej posłanie, a sam poszedł... słuchać muzyki. Dziewczyna prosiła go o wezwanie karetki dopiero nad ranem, gdy krwawiła. Ksiądz zignorował jej prośbę. Zrobił to dopiero, gdy uznał, że dziecko jest martwe.
W roli biegłego w sprawie występował doktor Krzysztof Kordel, prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Początkowo uznał, że niewezwanie karetki nie stanowiło bezpośredniego zagrożenia dla życia. Później zdanie zmienił. Skontaktowaliśmy się z nim, ale doktor nie chciał się na ten temat wypowiadać. – Noworodek miał węzeł pępowiny i nie miał prawie żadnych szans na przeżycie – przyznał lakonicznie w rozmowie z Onetem.
Poznańska prokuratura nie powołała żadnego eksperta. Posiłkując się opinią biegłego umorzyła sprawę.
Kuria twierdzi, że jest to wewnętrzna sprawa kościoła, a karą dla duchownego miało być przeniesienie z miejscowej parafii do klasztoru pod Ostrowem Wielkopolskim.
O sprawie jako pierwszy poinformował "Głos Wielkopolski".
(Newsweek/Onet, TSz)