- Autor: Mat
- Wyświetleń: 21080
- Dodano: 2012-07-14 / 06:35
- Komentarzy: 116
Joanna i Piotr Bratko z Opola. Ogród to ich życiowe hobby
Ogród należący do Joanny i Piotra Bratko nie bije po oczach przechodniów i przejeżdżających ulicą Krapkowicką. Jeśli ktoś chce poznać jego uroki musi liczyć na zaproszenie gospodarzy – jest schowany za budynkami firmy, które prowadzi małżeństwo. Po kilku krokach przez 40 arów połaci zieleni pojawia się dylemat, o co zapytać najpierw.
- Można powiedzieć, że to efekt pracy począwszy od 1999 roku, kiedy zostaliśmy właścicielami tej posesji. Poprzednich właścicieli dotknęła powódź i jej efekty były jeszcze mocno widoczne, kiedy działka weszła w nasze posiadanie – wspomina Piotr Bratko. - Przez te 13 lat ogród stał się naszym hobby. Jedni zbierają znaczki, inni grają w brydża, a my czas spędzamy pielęgnując drzewa, krzewy czy kwiaty. Czasem godzinę, czasem cztery. Praktycznie codziennie. A soboty w całości i wszystkie – dodaje.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Podczas spaceru po ogrodzie gospodarze żartują, że nie zdążyli pomalować trawnika na zielono. To czysta kurtuazja. Kiedy pytamy o pierwsze lepsze z brzegu drzewko, okazuje się być okazem wyjątkowym. - To judaszowiec. Wyjątkowe drzewo spotykane na ogół w ogrodach botanicznych. Kwitnie nie tylko na pędach, ale też na grubych konarach oraz pniu – wyjaśnia Bratko. - Moim oczkiem w głowie są z kolei rododendrony. Mam ich tutaj całą masę, choć gliniasta ziemia niespecjalnie im sprzyja – mówi z kolei Joanna Bratko. Kiedy po pielęgnacji ogrodu przychodzi moment odpoczynku to idealnym do tego miejscem jest sztuczny stawek wraz ze źródełkiem położony tuż przy nietypowej altanie. - To była dawna chlewnia. Z pomieszczenia dla świnek udało nam się odzyskać stare cegły i belki – tłumaczy Piotr Bratko.
Małżeństwo pytane o koszt ogrodniczych zamiłowań zapewnia, że są one sprawą drugorzędną. - Wystarczy spojrzeć na przykład na bukszpany. Kulę, którą wyhodowaliśmy w ogrodzie można kupić i zamówić od ręki. Wystarczy tylko z 8 tysięcy złotych. My za krzew zapłaciliśmy mały procent tej sumy ale włożyliśmy ogrom czasu i pracy w jego pielęgnację – oznajmia gospodarz. - Bardzo często korzystamy też z wymian. Znajomi często sami podrzucają nam sadzonki wiedząc, że u nas miejsca nie zabraknie i krzew będzie się pięknie rozwijał. Oczywiście mogą liczyć na rewanż. Wyszukiwanie sadzonek zajmuje trochę czasu, ale warto go poświęcić dla uzyskanego potem efektu – dodaje gospodyni.
W 2009 roku ogród państwa Bratko zdobył II nagrodę w konkursie „Zielone Opole” organizowanym przez opolski ratusz. Po 2 letniej przerwie małżeństwo postanowiło wystartować także w tegorocznej edycji konkursu. Ogrodnicze hobby spotkało się też z zainteresowanie ogólnopolskich mediów. W czerwcu ogród Joanny i Piotra Bratko odwiedziła Maja Popielarska ze swoim programem emitowanym przez stację TVN „Maja w ogrodzie”. Emisję odcinka z Opola zaplanowano jesienią.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni










W dyskusji: 116