• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 14110
    • Dodano: 2012-07-09 / 06:09
    • Komentarzy: 238

    Wspomnienie po powodzi tysiąclecia: To był test na przyjaciół

    Anna Zając pokazuje zaciek na swoim domu po powodzi z 1997 roku.(Fot: Dżacheć)

    Anna Zając pokazuje zaciek na swoim domu po powodzi z 1997 roku.(Fot: Dżacheć)

    Dom rodziny Zająców niedługo po przejściu fali kulminacyjnej w lipcu 1997 roku.(Fot: archiwum prywatne)

    Dom rodziny Zająców niedługo po przejściu fali kulminacyjnej w lipcu 1997 roku.(Fot: archiwum prywatne)

    15 lat temu życie Anny Zając i jej rodziny zostało wywrócone do góry nogami. Wszystko za sprawą powodzi, która w 1997 roku nawiedziła m.in. Opole. Rodzina Zająców 10 lipca musiała opuścić swój dom na Pasiece. Kiedy wróciła do niego po kilku dniach, woda nadal stała niemal na wysokości 1 piętra. Od tego momentu rozpoczął się trud powrotu do rzeczywistości sprzed nadejścia fali powodziowej.

    Z domu rodziny Zająców nie widać Odry, choć jest on położony od rzeki niespełna 500 metrów. Nie trzeba jednak się specjalnie rozglądać, żeby zauważyć na kilku budynkach ślady zacieków wodnych. - Ten zaciek na elewacji pokazuje, jak wysoko 15 lat temu była tutaj woda. U nas w mieszkaniu na paterze sięgała sufitu. Upłynęło naprawdę sporo czasu, ale świadomość tego, że mieszkamy w miejscu narażonym na podtopienia jest naprawdę ogromna – mówi Anna Zając, która 10 lipca 1997 roku wspólnie z mężem, dwoma synami oraz ojcem musiała opuścić rodzinny dom na Pasiece.

    - Docierały do nas sprzeczne komunikaty. Z jednej strony układaliśmy worki, które miały nas zabezpieczyć przed nadejściem wody, a z drugiej słyszeliśmy, że woda jest za wysoka, że żadne zabezpieczenia nie pomogą. Stało się to najgorsze. Przyjechało wojsko. Mieliśmy do wyboru, przenieść się na wyższe piętra albo ewakuować. Wybraliśmy to drugie – wspomina Zając. - To była niezwykle trudna sytuacja. Szczególnie dla mojego świętej pamięci taty, który do końca nie wierzył, że może przyjść taka woda – podkreśla kobieta.

    Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA

    Podczas przejścia fali kulminacyjnej rodzina Zająców informacje o stanie ich domu dostawała od sąsiadów, którzy zostali na Pasiece. Kiedy po kilku dniach wrócili do mieszkania przeżyli szok. - Mieliśmy mnóstwo książek. Wszystkie pływały po ulicy. Po pokojach pływały meble. Całość była trudna do ogarnięcia. Po kolei skupialiśmy się więc na kolejnych pracach i postępowaliśmy do przodu w usuwaniu szkód. To był taki test na przyjaciół. W biedzie poznaje się ponoć prawdziwych i to przysłowie sprawdziło się wówczas w stu procentach – opowiada Anna Zając. - Synów wysłaliśmy do rodziny do Krakowa – dodaje.

    Remont domu trwał kilka miesięcy. - Mieliśmy to szczęście, że jako jedni z nielicznych byliśmy ubezpieczeni. Oczywiście polisa nie wystarczyła na pokrycie wszystkich strat. Ale jakoś daliśmy radę. Trochę pomogła rodzina, sprzedaliśmy jakąś ziemię i udało się wszystko doprowadzić do normalnego stanu – mówi Zając. - Ani ja ani mąż nie mieliśmy jakiś oporów z powrotem do domu. Zupełnie inaczej zareagowali synowie. Upierali się żeby nie remontować, ale przeznaczyć pieniądze na zakup mieszkania w bloku. Najlepiej na 10 piętrze. Dzisiaj, po latach wspominam to z uśmiechem, bo teraz jakoś niespecjalnie palą się do opuszczenia rodzinnego gniazda – dodaje.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Wspomnienie po powodzi tysiąclecia: To był test na przyjaciół Dom rodziny Zająców niedługo po przejściu fali kulminacyjnej w lipcu 1997 roku.(Fot: archiwum prywatne) Wspomnienie po powodzi tysiąclecia: To był test na przyjaciół

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 238

    2012-07-09 07:54:50 #880535
    Gratuluję świetnego kadru na pierwszym zdjęciu - szczególnie ucięte stopy dodają efektu :)
    [ -2 ]
    2012-07-09 16:53:16 #880737
    Oleńka4U napisałem posta ale morderator mnie skasował wiec się powtórze jeszcze raz- odpowiedz na pytanie- niby ja Ciebie sprzedałem... hmmm to dlaczego nie sprzedałem np Huba... stefana... astry i innych??? YTylko Ciebie? znaczy że Ty jesteś Tak głupia że tak myslisz albo myślisz że jesteś tak głupia i należy się tobie sprzedanie.... i sama wkrecasz durna historie bo znalazłaś kumpli ... ( np Tiku i Boryna) daj Ci boże szczeście a odemnie się odczep... i przeanalizuj np ostatni tydzień kiedy mnie słodką gadka chciałaś naklonić na gawęde... Moja mama miała racje Ola... z dużą dupa wszędzie się zmieścisz... a le co do gemby myliła sie- czasy się zmieniają... z uwagi na okoliczności nie opowiem co mówiłaś lałaś o tzreźwej koszykarce z Brzegu oraz o ludziach na klatce co fotki robił fotki super fotograffff
    [ 0 ]
    2012-07-09 17:49:29 #880768
    Opole się zabezpieczyło w koło wały przeciw powodziowe !
    [ 0 ]
    2012-07-09 22:17:23 #881055
    NIE TRAGIZÓJ NIE BYŁO TAK ŻLE!!!!!!!!!!!!!!
    [ 0 ]
    2012-07-09 06:44:31 #880530
    Z cyklu...Przeżyjmy to jeszcze raz:)
    [ 0 ]
    2012-07-09 23:55:48 #881234
    Postarali się ludzie, sporo tych zdjęć. Nie fajnie to wygląda :/
    [ 0 ]
    2012-07-09 23:25:00 #881209
    mała willla na wyspie:):) pozazdroscić a nie narzekać
    [ 0 ]
    2012-07-09 23:17:16 #881190
    teraz to bym sie dlugo zastanawiał czy isc pomagac powodzianom.w 97 byla taka historia w radiu i tv trabili ze bedzie powodz wiec ja i kilku kolezkow majac charakter prospoleczny odpowiedzielismy na apel o pomoc i poszlismy w ramach wolnego czasu ukladac worki z piaskiem na ul jana dobrego.pot nam sie lałpo rowach charowalismy jak woły za darmo dla okolicznych mieszkancow a oni co?smiali sie z nas ze nie bedzie zadnej powodzi ze my głupki jestesmy a rano plywali w swoich salonach.
    [ 0 ]
    2012-07-09 21:36:56 #880932
    Nie chcą opuszczać rodzinnego miejsca ale jak znowu przyjdzie woda to powtórka z rozrywki.wolałabym już to mieszkanie w bloku niż mieć strach przed rzeka która jest niedaleko.
    [ 0 ]
    2012-07-09 19:44:10 #880834
    Pamiętam jak podczas pomagania przy rozdawaniu darów sortowałam obsr ane majty i stare środki czystości (znajdowały się proszki "E" z 1978 roku) bo ktoś "życzliwy" czyścił swoje szafki i magazyny.
    [ 0 ]
    2012-07-09 14:40:00 #880666
    Chodźmy do programu:"Urzekła mnie Twoja opowieść". Cofnijmy się może do 1410 roku bo wtedy Polska coś znaczyła w Europie.
    [ 0 ]
    2012-07-09 18:32:19 #880786
    zembaczyński zawstydził powódź - zrobił większy syf w mieście
    [ 0 ]
    2012-07-09 17:53:41 #880771
    Ale musiał być smród i jeszcze zagrożeniem tyfusem !
    [ 0 ]
    2012-07-09 16:57:38 #880740
    Kto był sprytny to miał ubezpieczenie i zarobił jeszcze na tym wszystkim, kto nie miał ubezpieczenia przegrał życie.
    [ 0 ]
    2012-07-09 14:45:43 #880671
    gdyby reporterzy 24opole mieli jaja to dali by artykuł o tych co zarobili na powodzi...
    [ 0 ]
    2012-07-09 12:46:59 #880616
    jutro czyli 10.07.2012r która to bedzie mięsiecznica gdy zneca się nad nami maciar z kaczorem który uszedł z życiem?
    [ 0 ]
    2012-07-09 10:36:39 #880565

    Wspomina się raczej miłe rzeczy a powódź do takich nie należy
    [ 0 ]
    2012-07-09 11:22:28 #880589
    jak my lubimy użalać się nad soba...niczym naród wybrany albo murzyni wśród białych
    [ 0 ]