Michał Nowak z Solidarnej Polski postanowił się poskarżyć Jarosławowi Kaczyńskiemu na pracę opolskich radnych PiS.(Fot: archiwum)
Radnego Nowaka oburzyło ostatnie posiedzenie Rady Miasta Opola, podczas którego głosowano nad absolutorium dla Ryszarda Zembaczyńskiego, prezydenta miasta. Nieoczekiwanie Zembaczyński otrzymał wówczas poparcie nie tylko radnych koalicji z Platformy Obywatelskiej i Razem dla Opola – rękę za udzieleniem absolutorium podniósł Dariusz Całus z PiS, a Marek Kawa z tego samego klubu wstrzymał się od głosu.
- W ten sposób klub radnych PiS de facto poparł udzielenie absolutorium panu Prezydentowi Ryszardowi Zembaczyńskiemu, który przez wielu mieszkańców bywa nazywany hamulcowym Miasta Opola – pisze Michał Nowak do Jarosława Kaczyńskiego. - Dzięki takiej rozgrywce Violetta Porowska zachowała stanowisko Wiceprzewodniczącej Rady Miasta Opola oraz dodatek do diety w wysokości 300 złotych – podkreśla Nowak.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
W liście do szefa PiS radny Solidarnej Polski wytyka też, że Dariusz Całus kilka miesięcy wcześniej wstrzymał się przy głosowaniu nad budżetem miasta Opola. - Wtedy, to razem z Radnym Przemysławem Bukowskim postanowiliśmy wyjść z klubu i partii Prawo i Sprawiedliwość, aby móc dochować złożonej obietnicy mieszkańcom Opola – wyjaśnia Nowak. - Startując w wyborach z list Prawa i Sprawiedliwości zapewniałem mieszkańców Opola na licznych spotkaniach, że będę należał do twardej, zdecydowanej i merytorycznej opozycji wobec Platformy Obywatelskiej – podkreśla.
Nowak domaga się od Kaczyńskiego, aby radny Dariusz Całus został wyrzucony z Klubu Radnych PiS i dopytuje prezesa PiS czy na Opolszczyźnie powstaną kolejne, ciche koalicje jego partii z Platformą Obywatelską. - Radny Nowak chyba bardzo tęskni za powrotem do PiS. Szkoda tylko, że się zapomina, bo nie jest już członkiem naszej partii i nie powinien się zajmować jej działaniem – ucina Violetta Porowska.

W dyskusji: 115
Antek zrobił dziurę w stole,
Wanda obrus poplamiła,
Zosia szyi nie umyła,
Jurek zgubił klucz, a Wacek
Zjadł ze stołu cały placek."
"Któż się ciebie o to pyta?"
"Nikt. Ja jestem skarżypyta."