Okazuje się, że skutecznym sposobem na kuny jest najtańsza kostka toaletowa, powieszona pod maską auta.
W najgorszym wypadku samochód w ogóle nie odpali - to znak, że zwierzę przegryzło przewody wysokiego napięcia. Jeśli je tylko nadgryzło, silnik będzie pracował nierówno i będzie mu "brakowało mocy".
Zobacz takze Utrudnienia na DK38. Droga została całkowicie zablokowana
- Pod samochodem znalazłem kupkę materiału, który wcześniej był pod maską i wygłuszał pracę silnika. Ale pomyślałem, że samochód ma już kilkanaście lat, może ukruszył się ze starości - opowiada pan Jarosław, mieszkający na osiedlu Armii Krajowej. - Ale niepokoiła mnie praca silnika, czasem gasł, pracował bardzo nierówno i tylko na niskich obrotach, nie dało się przygazować. Dopiero wizyta u mechanika dała odpowiedź na problem. Kable wysokiego napięcia zostały nadgryzione przez jakieś zwierzę, prawdopodobnie kunę.
Mechanicy z warsztatów przy ulicy Oleskiej potwierdzają, że wielokrotnie wymieniali już przewody u klientów, którzy parkują na pobliskim osiedlu.
Zobacz takze Karolinka szykuje dużą rozbudowę. Centrum zyska prawie 11 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej
Jak chronić się przed szkodnikami? Najpewniejszym sposobem jest zakupienie płyty, która zasłoni "dziurę" pod silnikiem. Jej koszt to kilkadziesiąt złotych, a uniemożliwimy w ten sposób kunom dostanie się pod maskę naszego auta. Tani, ale też skuteczny sposób to powieszenie kostki toaletowej w okolicy silnika. - Trzeba tylko uważać, by nie dotykała gorących powierzchni silnika, bo plastik szybko się stopi - mówi mechanik.
Na forach internetowych właściciele czworonogów przekonują, że kulka psiej sierści umieszczona pod maską też skutkuje. Z kolei sklepy internetowe sprzedają urządzenia emitujące wysokie dźwięki, które mają odstraszać kuny.













Lord Jakubek: Napisał postów [34], status [rozkręca się]
Ja się pytam gdzie w aucie są przewody wysokiego napięcia? Bo chyba 110kV nikt sobie do samochodu nie podłączy ;P