W związku z wydarzeniami 19 maja w kurdyskim barze na Rynku, policja zatrzymała we wtorek 4 osoby.(Fot: Mat)
Przypomnijmy. W nocy z 19 na 20 maja w lokalu z orientalną kuchnią, który należącym do Kurda, doszło do bijatyki. Obsługa i grupa osób przebywających w lokalu najpierw weszła w sprzeczkę, a chwilę później w ruch poszły m.in. pałki i pięści. Obie strony we wtorek skarżyły się, że zostały napadnięte.
Policja na tę chwilę nie przesądza o tym, kto kogo zaatakował. Funkcjonariusze na tym etapie sprawy wykluczają, by do bójki doszło na tle rasowym bądź etnicznym.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
- Potwierdzam, że w tej sprawie zatrzymaliśmy we wtorek wieczorem 4 osoby. Nie wykluczamy też kolejnych zatrzymań w sprawie – dodaje Milewski.
Jak udało nam się ustalić, wspomniana czwórka mężczyzn sama stawiła się we wtorek późnym popołudniem na komendę. Są to osoby, które 19 maja przyszły do baru przy Rynku. Policja nie wyklucza też zatrzymań po stronie obsługi lokalu.
Zatrzymani są mieszkańcami powiatu opolskiego w wieku od 23 – 35 lat. Jeszcze wczoraj jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Za taki czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Kolejnemu z zatrzymanych przedstawiono zarzut gróźb karalnych.
Dziś pozostali mężczyźni usłyszą zarzuty pobicia. Również dziś prokurator zdecyduje o dalszym postępowaniu wobec nich.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę

W dyskusji: 277
Pracownicy Hipermarkety łapią wandali na podjadaniu produktów na terenie sklepu.Pracownicy hipermarketu biorą kije , maczety i okładaja wandali , dochodzi do regularnej bitwy. Na miejsce wezwano policje . PYTANIE : Kogo mają aresztować policjanci ? wandali co kradli jedzenie czy pracowników co przekroczyli swoje uprawnienia i pobili wandali?
Zatrzymanie i czyżby areszt do rozpatrzenia przez sąd?
Poważne sprawy ciągną się latami, zwyrodnialcy,mordercy chodzą po ulicach. Niestety prokuratura nie jest już tak szybka a już na pewno skuteczna... nie wspomnę o sadach.
Jakie słowa padły w kebabie to tak naprawdę nie istotne.
Sprzedający mógł nie obsłużyć klienta, wyprosić albo wezwać policję.
Co jednak zrobił ? napadł klienta wyposażony w przedmiot niebezpieczny, co stanowiło niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia.
Sprawa jest jasna kebab jest winien.
BOJKOTUJMY !!!!!!
czy nie spuścił się do sosu którym okrasił mój
kebab.
Oj była takie przypadki.