Przekonał się o tym 23-letni kierowca mitsubishi eclipse, który we wtorek wieczorem skończył swoją jazdę na płocie jednej z posesji w Chmielowicach.
Młody mieszkaniec powiatu opolskiego zaledwie trzy dni cieszył się swoim nowo nabytym samochodem. We wtorek po 22.00 na skutek nadmiernej prędkości, samochód na łuku wypadł z drogi i dosłownie przelatując przez chodnik, staranował ogrodzenie posesji i wpadł do ogródka.
- Lecieliśmy ze 160 km/h. Zapomniałem powiedzieć koledze, że tu jest ostry zakręt no i tak to się skończyło - przyznał pasażer mitsubishi. Na szczęście obaj mężczyźni wyszli ze zdarzenia cało.
200zł? Śmiech na sali. Powinien pokryć koszty naprawy płotu i wszystko co się z tym wiąże(materiał, transport, robocizna itd.), przyjazd policji, lawety, powinien wypucować ogródek na piko-belo, tyle w temacie, co za głupi naród.
opel tigra truskawkowo jagodziany ze spoilerami i felgami 23 inches? Kurcze, bo sam na Ciebie polecę. Aż pejsy przylizałem i za jajka się chwyciłem dominująco;)
o fuck...jak założysz spódniczkę lateksową,szpile 16 i perukę wiśniowo-blond-turkusową to cię calibrą z tłumioręm po wsi przewiozę ale do remizy nie zabiorę...za te jajka;)
Demotywator: to auto matki amerykański bagażnik. Nic byś tam nie zrobił. Chyba, że solo. W takim aucie nie zawojujesz. Polecam Pacificę, albo Octavię ;-)
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 213
to by już był na drugim świecie.
Odebrać prawo jazdy dożywotnio !