Z analizy komunikacyjnej wykonanej w Opolu wynika, że w mieście rośnie liczba samochodów, natężenie ruchu a maleje przepustowość głównych dróg. Za kilka lat stolica Opolszczyzny może stanąć w korkach. Pomóc ma budowa nowej przeprawy przez Odrę.(Fot: Dżacheć)
Analitycy oprócz badań natężenia ruchu w Opolu – to z każdym miesiącem rośnie – wykonali też serię symulacji mających pokazać z jaką płynnością samochody będą poruszać się po stolicy Opolszczyzny w przyszłości. - Wśród kilku możliwości pojawiła się też taka, że nie będziemy podejmować żadnych działań inwestycyjnych i ta oznaczałaby dla miasta katastrofę w postaci zablokowania centrum i makabrycznie spowolnionym ruchem – mówi Piotr Rybczyński, wicedyrektor MZD w Opolu.
Realizacji takiego czarnego scenariusza ratusz chce zapobiec. Stąd plan budowy nowej przeprawy przez Odrę, która jeszcze w fazie pomysłu wzbudziła ogromny sprzeciw ekologów. Ratusz rozważał bowiem przebieg trasy przez wyspę Bolko – największy teren zielony w obrębie Opola. - Analiza to kolejny argument za tym aby powstała zarówno obwodnica Południowa jak i nowa przeprawa przez Odrę. W mieście rośnie liczba samochodów a w związku z tym także natężenie ruchu. Wraz z tymi zjawiskami maleje przepustowość największych ciągów komunikacyjnych w mieście – wyjaśnia Rybczyński.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
Miejski Zarząd Dróg planuje do końca kwietnia ogłosić przetargi na wykonanie koncepcji nowej przeprawy przez Odrę. - Przetargi będą trzy, a startujący w nich projektanci będą musieli przygotować po trzy warianty przeprawy przez wyspę Bolko, przez Pasiekę i przez część Obwodnicy Południowej – zapowiada wicedyrektor MZD. - W sumie 9 koncepcji powinno być gotowych jesienią tego roku. Wówczas rozpoczną się konsultacje społeczne – dodaje Rybczyński.

W dyskusji: 102
MZK to jedno wielkie góówno na poziomie PKP tyle, że skala mniejsza - bo regionalna. MZK tylko narzeka na brak kasy ale nie patrzą, że ceny biletów drogie, jeżdzą z bożej łaski 2x na godzinę a stosunek miejsc stojących do siedzących to 10:1. To jak ja mam stać w autobusie to wolę rower albo samochód czy skuter. Wiele osób tak robi i nie ma się co dziwić. Pomijam fakt, że autobusy kupuje miasto a nie mzk. Darmozjady i tyle - ja z niecierpliwością czekam aż wejdzie jakaś prywatna firma i wydyma mzk - skończy się dobrodziejstwo tak jak na poczcie się skończyło i w telekomunie. A kto wie czy jak by jakiś sensowny 'prywaciarz' nie zarządzał miastem to czy nie było by lepiej?
Opole powinno się uczyć od Katowic. Brunde bo brudne ale drogi mają ekstra a w opolu wiecznie burdel na drogach i wieczne korki
Nich pomysla zanim cos zbuduja!