- Autor: Greg
- Wyświetleń: 33455
- Dodano: 2012-03-11 / 11:45
- Komentarzy: 263
Co można znaleźć na pchlim targu?
Niedzielny poranek, plac przy ulicy Obrońców Stalingradu w Opolu. Wjazd samochodem kosztuje 5 złotych, dlatego okoliczne parkingi pękają w szwach. Przyjeżdżają samochody z całego województwa, nierzadko też pojawiają się auta z niemieckimi rejestracjami.
Jedni nazywają to pchlim targiem, inni - giełdą staroci. Dość powiedzieć, że znaleźć tu można niemal wszystko - od zabytkowych monet, zegarów czy ozdób po nowoczesne lampki, żyrandole. Od chińskich latarek i scyzoryków za parę złotych po akcesoria wędkarskie, których cena sięga ponad stu złotych. Są też ubrania, meble, swojskie wyroby pszczelarzy... Zatem można tu nabyć przysłowiowe mydło i powidło.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
- Jest część stałego towaru, inny zmieniam okresowo. Wiosną są ozdoby wielkanocne, figurki do ogrodu, mini-fontanny. Na jesień wodoodporne płaszcze, akcesoria narciarskie - mówi pan Wojciech, co niedziela przywożący swój asortyment wiekowym busem.
Mogłoby się wydawać, że w dobie Internetu - gdzie nie wychodząc z domu, możemy obejrzeć, porównać i kupić towar z całego świata, takie targowiska nie będą miały racji bytu. Jednak co niedzielę na Obrońców Stalingradu przyjeżdżają setki ludzi. Część z nich robi to przy okazji odwiedzin rodziny lub zakupów w galerii handlowych.
Niepodważalnym atutem jest wybór towaru używanego. Ktoś sprzedaje dziesiątki pilotów do przeróżnego sprzętu elektronicznego, inny - kilometry splątanych kabli z wtyczkami, których już dawno nie używa się w sprzęcie RTV. - I to właśnie przyciąga. Niektórzy mają gramofon sprzed 30 lat i szukają do niego igieł, albo wtyczek, których już od lat się nie produkuje. Znajdą je właśnie tutaj - mówi z satysfakcją właściciel stoiska.
Plusem są także ceny towaru - w większości umowne. Tutaj klienci nie potrzebują faktur do rozliczenia zakupu w firmie, a cenę zawsze można negocjować. Na targowisku jedni sprzedawcy są "od zawsze", inni pojawiają się okazyjnie. Gdy w polskich sklepach mocno w górę poszły ceny cukru, na placu pojawił się busik, z którego można było kupić cukier... niemiecki. Są także chętni na niemieckie kosmetyki i chemię gospodarczą, która - zdaniem sprzedających - jest wydajniejsza niż ta, produkowana na polski rynek.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA




W dyskusji: 263
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a Pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
katrina: Napisała postów [1198], status [zrobił/a karierę]
Rolik mój facet nie musi tego robić czyli oglądać się za innymi piękniejszymi,bo piękniejszą ma w domu ewentualnie zdjęcie na które zawsze może popatrzeć:D: a;propos zadufania i PERSONY...