- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 4989
- Dodano: 2007-07-31 / 16:13
- Komentarzy: 21
Śląski jest cool?
- W antreju na bifeju stoi śałlka teju - mówi Sabina Niedzwiedz ze Starych Siołkowic, która rok temu z koleżankami współtworzyła słownik polsko-śląski. I tłumaczy: - Tej to herbata, bifej to kredens, a antrej? Jak to powiedzieć po polsku?
Szesnastolatki z Siołkowic gwary się nie wstydzą. W liceum w Opolu coraz mniej rówieśników szydzi, że śląski jest "wieśniacki". Przeciwnie - Polacy chcą się go uczyć, twierdzą, że gwara jest cool.
Zobacz także Zmiany dla pacjentów szpitala. Rusza remont estakady
- Po śląsku piszemy mejle, esemesy i na Gadu-Gadu - śmieją się Justyna Gandyra i Wioletta Świerc. - Kto nie miał z tym językiem styczności, ten informacji nie zrozumie, choćby nam zaglądał przez ramię. To jest język sekretów.
Dziewczyny wymieniają: ten wyraz jest z czeskiego, tamten z niemieckiego. Jak się umie mówić gwarą, łatwiej się uczyć obcych języków.
Ale gwarowych określeń na komputer, internet, komórkę i inne nowinki nie mają. Monika Macioszek, dyrektor Biblioteki Gminnej w Popielowie, mówi, że po śląsku myśli i po śląsku żyje. Czytelnik zamawiający gwarą arcydzieła literatury polskiej? Zdarza się, oczywiście. Ale nie zauważyła, żeby gwara się odradzała.
- Utrzymuje się jeszcze dzięki ludziom, którzy żyją tu z dziada pradziada - twierdzi dyrektor. - Ja sama słówek nie pamiętam. Tych dotyczących pracy w polu, sprzętów w domu, niektórych zawodów.
Do wnuczki zwraca się po polsku.
- Bo mnie się bardzo podoba, jak dziecko tak ładnie po polsku mówi - uśmiecha się pani Monika. - Ja wołam: Chodź tu do mnie! - a moja mama: Podź no tu! W rodzinie Krystyny Klimek małej się w końcu pomieszało.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Wzięła portki, podeszła do starszych i pyta:
- Co to jest? Spodnie czy galoty?
- Zawsze mi powtarzali - wspomina Marta Marynik - że nie nauczę się dobrze mówić po śląsku, póki poprawnie nie wymówię "smazounka". Czyli jajecznica.
Ale jak to jest poprawnie? Ani przez o, ani przez u, ani przez ą. To jest język bez ortografii i gramatyki, zresztą śląski śląskiemu nierówny. W Gogolinie mówią inaczej niż w Oleśnie, pod Kluczborkiem inaczej akcentują niż w Prószkowie. W Popielowie mieszka polonistka z Bytomia, która mówi gwarą górnośląską i upiera się, że ta jest najładniejsza i najbardziej poprawna.
- Mówi, że nasz język jest rozmazany, że my mazurzymy, szeleścimy - uśmiecha się Monika Macioszek. - A mnie się właśnie opolska gwara podoba, bo ta ich górnośląska jest taka twarda.
Więcej na ten temat czytaj w NTO.pl
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia
W dyskusji: 21