- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7534
- Dodano: 2012-02-21 / 08:04
- Komentarzy: 60
Ostatni dzień karnawału, koniecznie ze śledzikiem
Już jutro Środa Popielcowa, która rozpocznie Wielki Post. Zatem we wtorek możemy jeszcze poszaleć - na swój parkiet zaprasza Drake, gdzie przy okazji śledzika organizowana jest impreza "singiel party" - przy wejściu otrzymamy jedną z trzech kolorowych opasek, sygnalizujących nasz nastrój innym imprezowiczom. Oczywiście w menu pojawi się śledź, a za konsolą stanie DJ Ramzes.
Klub u Papy Musioła zaprasza na mix muzyczny od lat 60. do najnowszych hitów - ostatkową imprezę poprowadzi jeden z rezydentów lokalu. O śledziku nie zapomniano także w Aqarium, gdzie do każdego kieliszka wody ognistej otrzymamy śledzika. A muzycznie rozpieszczać Was będą rezydenci: DJ QIU & eMCe.
Zobacz także Tragiczny początek wakacji w Opolu. Z kamionki Piast wyłowiono ciało mężczyzny
Na śledzikowe party zaprasza także Big Ben, gdzie do ostatniego w tym roku tańca porwie Was DJ James White. Tu również możecie liczyć na specjalne ostatkowe menu na bardze. Ostatnia impreza karnawałowa również w Metro - poprowadzi ją DJ Clone.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 60
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
treści:
"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy
z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj prostytutko, jestem żonaty!"
Niewielka, ale niezmiernie ciekawa książeczka. Znajdziecie w niej nie tylko przepisy na drinki ratujące życie, ale i dla tych, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, opis pięciodniowego programu odtruwania. A oprócz przepisów pouczające historyjki o kacu i fascynująca relacja z odmętów organizmu trawionego kacem.
Bardzo dowcipna i pouczająca strona, oparta na poradach Davida Outerbridge'a "Kac, czyli co zrobić nazajutrz", przy czym autorzy strony nie biorą odpowiedzialności za porady. Polecam szczególnie w rozdziale "Leczenie" przepisy na Katerfrühstück, "kacowe śniadanko" i "śniadanko klasyczne".
człowiek zapomina, że ma kaca. Jeden z niewielu znanych medycynie przypadków, że walka z chorobą to rozkosz. Po seksie leniuchowanie w łóżku :P
- Tego z lewej pan zawiezie na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną...
- Ok, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, a taksówkarz woła kelnera:
- Powiedz pan jeszcze raz, gdzie którego zawieźć, bo na zakręcie mi się przemieszali.
- Ja w lepszej? - dziwi się poszkodowany
- Pan jest przynajmniej trzeźwy
- Trabant, co ty taki markotny, wszyscy się bawią, a ty nic. Masz, łyknij sobie wódeczki, od razu ci się lepiej zrobi...
- W tym rzecz, że nie mogę! Jestem samochodem...
Alkoholik na to:
- Proszę o powolne zatruwanie organizmu alkoholem.
- Słuchajcie, tu takie nudy, a tam na górze impreza, wracamy!!!
- Pan jest świnia!!!
- Ja świnia? To niech pani zobaczy, jak pani wygląda..
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi!
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady!
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu poświęconego nauce się zmarnuje...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek.
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Staszka...
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecino.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.
- Co? Piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - mówi rolnik.
- No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.
- My sie chyba znamy?
Ona do niego:
- No myślę... w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie!
- Ręce mi drżą po wczorajszym...
- No to przesiewaj piasek.
Dzwoni telefon w domu z samego rana.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. Trzask! (słuchawki)
Chwilę później znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, mówiłem, że to pomyłka! Trzask!
Dwie chwile później telefon znowu dzwoni.
- Kurka, Jasiu to ja, Heniek. Pytam, czy klinika strzelimy z rana.
- Panie, zmieszczą się tam dwie flaszki żytniej?
- Zmieszczą się.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik się zmieści.- Słoik śledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmieści się.
- 15 kanapek?
- Też się zmieści.- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet:- BUUUUEEEEEEEE.....
- Oj, niedobrze!
Pomartwili się i poszli dalej. Następnego dnia jednego z nich budzi telefon. Przez trzaski i szum słyszy kumpla:
- Jasiu! Halo, Jasiu! To ty?
- Ja.
- Jasiu, srałeś dzisiaj?
- Nie.
- To nie sraj! Dzwonię z Tokio!
Przychodzi facet do restauracji i zamawia:
- Barman, dla mnie setka, dla orkiestry setka i dla ciebie setka.
Gdy przyszło do płacenia okazuje się, że facet nie ma pieniędzy, więc barman wyrzuca go kopniakami z lokalu. Na drugi dzień facet jak gdyby nigdy nic przychodzi i zamawia:
- Dla mnie setka i dla orkiestry setka.
- A dla mnie to już nie? - pyta się zgryźliwie barman.
- Dla ciebie nie, bo jak wypijesz to rozrabiasz.
- Czy to miejsce jest wolne?
Na to jeden z siedzących przy stoliku nachyla się pod stół i pyta:
- Józek! Będziesz jeszcze siedział?
- Oj, niedobrze!
Pomartwili się i poszli dalej. Następnego dnia jednego z nich budzi telefon. Przez trzaski i szum słyszy kumpla:
- Jasiu! Halo, Jasiu! To ty?
- Ja.
- Jasiu, robiłes kupe dzisiaj?
- Nie.
- To nie rób! Dzwonię z Tokio!
To towarzystwo drani w ząbek czesani, przybujani
Żampoł Gotie koszuli na Armani
Szybko mówią nawąchani bo był niezły bar i
To hipokryzji świat gdzie każdy w ..uja wali
Na każdym kroku ktoś ma problem i głupa pali