- Autor: Greg
- Wyświetleń: 30636
- Dodano: 2012-02-20 / 10:01
- Komentarzy: 107
Strażak-ochotnik zapłaci za rozbity wóz strażacki
Do zdarzenia z udziałem wozu bojowego OSP Rudziczka doszło 7 sierpnia ubiegłego roku. 29-letni Piotr U. razem z kolegą naprawiali samochód, po czym wybrali się na jazdę testową, by sprawdzić czy naprawili usterkę.
Podczas jazdy kierujący samochodem Piotr U. wjechał nim do rowu z wodą, poważnie go uszkadzając. Pobrano mu krew do badań, które wykazały, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu we krwi. Uszkodzony samochód kilkakrotnie próbowano sprzedać, wreszcie udało się to zrobić - za cenę kilkukrotnie mniejszą niż wartość auta.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
- Strażak, który spowodował całe zdarzenie jest nam winny 43 tysiące złotych i zamierzamy odzyskać te pieniądze - mówi Stanisław Hawron, prezes gminnego Ochotniczej Straży Pożarnej. Gdy to się uda, strażacy planują ogłosić przetarg na zakup nowego samochodu dla strażaków.
O zdarzeniu informowaliśmy: Wóz strażacki wylądował w rzeczce
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 107
Wiecie co ludzie, żal mi was wszystkich. Jak można mówić , że kierowca był pijany skoro nawet niema jeszcze wyników badania krwi , na które czeka się ok. 30 dni.Odpowiadają wam na wasze głupie pytania i zarzuty dlaczego od razu nie poddał się badaniu na zawartość alkoholu we krwi , a no dlatego że był zakleszczony w aucie a gdy go wyciągnęli to stracił przytomnośc.I nie było możliwości aby zbadać czy był pijany. Ale zaraz gdy trafił do szpitala i odzyskał w miarę siły to poddał się takiemu badaniu. Dlatego ludzie zanim zaczniecie wypisywać na człowieka jakieś głupoty to najpierw się dowiedzcie jak było naprawdę.Widząc to auto w jakim jest stanie, to aż trudno uwierzyć że chłopakom nic się nie stało. Jest mi przykro gdy czytam te komentarze , bo widzę jaka istnieje znieczulica społeczna :( JAK TAK MOŻNA !!!!!! "