- Autor: Greg
- Wyświetleń: 15766
- Dodano: 2012-02-09 / 14:11
- Komentarzy: 77
Dwóch 17-latków założyło plantację konopii
We wrześniu ubiegłego roku policjanci z I Komisariatu Policji w Opolu uzyskali informację o plantacji marihuany pomiędzy podopolskim Winowem a Chmielowcami. Przeprowadzone przez policjantów działania pozwoliły na zlikwidowanie niewielkiej plantacji, składającej się z 16 krzaków konopi. Niektóre z krzewów osiągnęły ponad 2,5 metra wysokości. Zlecone przez funkcjonariuszy badania wykazały, że zabezpieczone krzaki należą do odmiany, której uprawa jest prawnie zakazana. W połowie grudnia prokurator zatwierdził postanowienie o umorzeniu sprawy wobec niewykrycia sprawców.
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej prowadzili w tej sprawie działania pozaprocesowe. Pozwoliły one funkcjonariuszom na wytypowanie dwóch osób, które mogą mieć związek ze zlikwidowaną uprawą. Jak się okazało są to dwaj 17-letni mieszkańcy powiatu opolskiego. 16 stycznia prokurator wydał postanowienie o podjęciu umorzonego wcześniej postępowania.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na zatrzymanie w miniony poniedziałek dwóch 17-latków. Obaj usłyszeli zarzut nielegalnej uprawy, a jeden z nich dodatkowo zarzuty udzielania oraz posiadania narkotyków. Za takie czyny grozi do 3 lat pozbawienia wolności - informuje podinsp. Jarosław Dryszcz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. W związku z tym, że jeden z zatrzymanych w momencie popełnienia czynu był nieletni, o jego losie zdecyduje Sąd Rodzinny i Nieletnich.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz





W dyskusji: 77
Ja chciałbym tutaj przytoczyć pewien przykład z którym mam do czynienia praktycznie na co dzień. Chodzi o mojego przyjaciela. Człowiek ma obecnie 38 lat. Kiedyś zagorzały imprezowicz, z alkoholem był na "Ty". Człowiek ten miał wieczne problemy z prawem, rozboje, pobicia itp. Źle się przebywało w jego towarzystwie kiedy był pijany. Była to wieczna agresja. Szkoda mi go było ale niestety to był jego wybór. W końcu spowodował wypadek pod wpływem alkoholu gdzie ktoś został kaleką w lekkim stopniu. Prawa jazdy nie ma do dziś. Po kilku latach postanowił skończyć z alkoholem ale udało mu się to tylko na chwilę. Zaczął znowu popijać i ten sam scenariusz się pojawiał. W końcu ktoś mu doradził, żeby znalazł sobie coś zastępczego. No i spróbował tej maryśki. Kopci ten wynalazek do dziś najprawdopodobniej codziennie i powiem wam wszystkim tutaj, że jest to zupełnie inny człowiek. Nie wiem czy to wiek spowodował, że tak spokorniał czy ta marycha. Widzę się z nim praktycznie codziennie i jest mi naprawdę ciężko stwierdzić kiedy jest pod wpływem a kiedy nie. W każdym bądź razie ma ZERO agresji i w towarzystwie jest wspaniałym towarzyszem do dyskusji. Pracę ma bardziej wymagającą niż kiedyś i od trzech lat jest szczęśliwie żonaty. Co jakiś tam czas proponuje mi też zapalenie z nim tego skręcika i przekonuje żebym zrezygnował z piwa. Gdybym palił papierosy to może dał bym się skusić ale chwilę obecną jestem przeciwny. Z całą pewnością jest to w jakimś stopniu szkodliwe i nie ma szans żeby ktoś udowodnił, że nie jest. Ale jak czytam te porównania z alkoholem to mogę śmiało powiedzieć, że gdyby zamienić alkohol na ta durną maryśkę to byłoby to o wiele mniejszym złem od alkoholu. Alkohol jednak wyrządza wiele złego dla ludzi i jego otoczenia. Przyjdzie taki nachlany kretyn do domu i natłucze swoją żonę a przy okazji Bogu Ducha winne dzieci. W żadnym przypadku nie mógłbym nazwać tego mojego kolegi ćpunem, ani przez chwilę. Zawsze jest w pełni przytomny a jak on sam mówi halucynacje po trawce to jakiś wymysł chyba, że ktoś wypali ogromną ilość na co nikogo nie stać. Taka oto jest prawda w moim doświadczeniu. Prawda o alkoholu i trawce. A teraz proszę, niech wszyscy znawcy się rzucą na mnie a ja będę mieć przynajmniej ubaw.
swoją drogą ładne te planty