• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4893
    • Dodano: 2012-01-16 / 06:02
    • Komentarzy: 22

    Opolska prokuratura: w noclegowni wszystko w porządku

    Opolska prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości w noclegowni i umorzyła śledztwo w tej sprawie.(Fot: archiwum)

    Opolska prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości w noclegowni i umorzyła śledztwo w tej sprawie.(Fot: archiwum)

    Prokuratura Rejonowa w Opolu zakończyła śledztwo w związku z zawiadomieniem dotyczącym szeregu nieprawidłowości w opolskiej noclegowni. O wielu nadużyciach a nawet możliwości popełnienia przestępstwa prokuraturę poinformował były pracownik placówki, Tomasz R. Wszystkie zarzuty przez śledczych zostały jednak oddalone.

    O zawiadomieniu, które wpłynęło do opolskiej prokuratury w sprawie noclegowni, informowaliśmy pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Zarzuty m.in. niegospodarności, fałszowania ewidencji czy nakładania na personel zbyt wielu obowiązków wskazywane w zawiadomieniu przez, jak tłumaczyła wówczas kierowniczka placówki, pracownika który chciał się zemścić za zwolnienie, okazały się wystarczające do rozpoczęcie śledztwa. - Po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego zapadła decyzja o rozpoczęciu śledztwa w sprawie możliwości niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień przez dyrektora noclegowni – informowała pod koniec września 2011 Lidia Sieradzka, rzecznik opolskiej prokuratury.

    Sprawę prokuratura badała ponad 3 miesiące. Śledztwo właśnie umorzono. - Badany wątek dotyczył nieuzasadnionej odmowy przyjęcia do noclegowni bezdomnego. W toku prowadzonego postępowania okazało się, że tą historię zmyślił inny pracownik noclegowni. Tomasz R. usłyszał ją i przekazał prokuraturze - wyjaśnia Sieradzka. - W związku z tym prokuratura zakończyła postępowanie w tej sprawie – dodaje.

    Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola

    - Od początku byłam pewna, że to tylko zemsta tego człowieka za zwolnienie, inna sprawa, że ostatnie miesiące były dla mnie koszmarem, straciłam sporo nerwów – mówi Elżbieta Urzędowska, dyrektor opolskiej noclegowni, która już kilka miesięcy temu na łamach portalu 24Opole zapewniała, że w jej placówce wszystko jest w porządku a z Tomaszem R. „były same problemy”. Zgodnie z relacją Urzędowskiej, mężczyzna był zamieszany w zaginięcie złotego łańcuszka na terenie placówki, dokuczał poprzedniej dyrektorce i był skonfliktowany z większością pracowników a na odchodne zapewnił swoją przełożoną, że ją zniszczy.

    Tymczasem, jak udało nam się ustalić, Tomasz R. jest oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci osoby przebywającej w izbie wytrzeźwień. Do sądu wpłynął już akt oskarżenia. Więcej szczegółów w tej sprawie już wkrótce.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 22

    2012-02-16 23:57:02 #768791
    prokuratura pisze że wszystko jest OK a policja w dalszym ciągu wyjaśnia fałszowanie dokumentacji,nie przestrzeganie zaleceń PIP,wyjaśnia brak lekarzy itp.Pani Urzędowska pisze że to zemsta Tomka a nie widzi jak ją topią w szmbie jej ulubieni pracownicy Ruduś i Miruś hahahaha utopią ją
    [ 0 ]
    2012-02-03 21:49:19 #760504
    Tomek popełnił jeden błąd-w tej sytucji powinien zgłosić to do prokuratury w innym mieście-Ci na pewno by coś znaleźli-moze skradziony przez Tomka łańcuszek ?:)-jeżeli faktycznie p.dyrektor tą historię wymyśliła zeby się Tomka pozbyć-cóż p. Urzędowska-metoda poniżej pasa -wstyd żeby ktoś z takimi praktykami zajmował takie stanowisko!!!
    [ 0 ]
    2012-01-19 20:48:22 #752591
    Pozdrowienia dla siostry dyrektor........................................................
    [ 0 ]
    2012-01-19 16:46:56 #752411
    Jestem ciekawy czy prokuratura wyjaśniła do końca wszystkie wątki związanie z panią Urzędowską dot. noclegowni i Izby wytrzezwień bo mam wrażenie że nie no bo po co pani Urzędowska jest pracownikiem podległym panu Prezydentowi. Prokuratura badała wątek dotyczył nieuzasadnionej odmowy przyjęcia do noclegowni bezdomnego i stwierdziła, że tą historię zmyślił inny pracownik noclegowni--ciekawe stwierdzenie. A wystarczyło sprawdzić książkę raportów kier. zmiany i książkę-zeszyt raportów opiekuna zmianowego tam było wszystko opisane następnie sprawdzić gdzie został odwieziony ten bezdomny do którego szpitala i co się z nim stało. Darek co wymyślił tą historię powinien pisać książki a nie marnować się w izbie wytrzezwień. Urzędowska pisze że z Tomkiem były same problemy???? problem to ta kobieta ona potrafiła powiedzić do poracownika {mój kuzyn jak zadarł z przełożonym to stracił dziecko}i wiele innych głupich wypowiedzi pod adresem pracownika .Ciągle na łamach pani Urzędowska powołuje się że Tomek brał udział w kradzieży łańcuszka dobrze wie że cała ta sprawa z tymi łańcuszka była wymyślona po to by się jego pozbyć przez pracownika jej ulubieńca Milusia który ją nakręcił i nakłonił innych pracowników do poświadczenia nieprawdy a Urzędowska zgłosiła te fakt na policji wiedząc że przestępstwo nie zaistniało. A jak się ta sprawa zakończyła to proste przestępstwo nie zaistniało więc co mogła zrobić policja i prokuratura?????? daje do myślenia. Gdyby miała czyste sumienie to nie mówiła by że ostatnie dni były dla niej koszmarem jest ufajdana po szyje lecz prokuratura nie chce tego wyjawić. A nie przestrzeganie zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącej bezpieczeństwa pracy itp. To też historia wymyślona przez inspektora PIP-u?????? ,a fałszowanie dokumentacji dot .izby wytrzeźwień a mianowicie przyjęć to też wymyślone historyjki, a przyjęcie do izby wytrzeźwień kobiety przez jej ulubieńca i gdzie był wtedy lekarz jeżeli Miruś nie wie jak wygląda kobieta to lekarz z pewnością bo badaniu by mu powiedział—to wtedy Miruś podejmowała decyzje o umieszczeniu nietrzeźwej w izbie bez konsultacji z lekarzem{ to tez wymyślona historia}to on po konsultacji z panią Urzędowską chciał zniszczyć kartę przyjęcia tej kobiety by śladu nie było jak by co{czy to też wymyślona historia}o tym wszystkim wiedziała nasza kochana prokuratura lecz co może zrobić prawo działa tylko w jedną stronę czyli jak?? wybielić panią Urzędowską a udupić Tomka.
    Tomek trzymam kciuki wierzę że ta sprawa w sądzie nie będzie po myśli pani Urzędowskiej to ona powinna tam usiąść na tej ławce to z jej winy był ten wypadek zaniedbania z jej strony są takie że szkoda gadać wykryła to wszystko PIP w Opolu podczas kontroli a były ich bynajmniej trzy.
    [ 0 ]
    2012-01-16 12:30:47 #749873
    Kłamstwo nie popłaca. To sobie wymyślił mądraliński...
    [ 0 ]
    2012-01-16 13:51:56 #749940
    skoro Pania dyrektor kosztowało to wiele nerwów tzn ze nie ma czystego sumienia-ktoś kto miałby czyste sumienie wiedząc ze nie zostały naruszone żadne procedury nie miałby się czym denerwować a z tego co wiem to liczba pracowników na nocnej zmianie nie jest adekwatna do ilosci osób które tam przebywają!Najprosciej z pracownika zrobić kozła ofiarnego no bo ktoś w koncu musi beknąc za smierć człowieka a p. dyrektor wtedy siedziała w domu więc jest czysta:)-żenujące
    [ 0 ]
    2012-01-16 10:10:54 #749820
    Wysuwając takie oskarżenia bez poparcia kolegów za przeproszeniem z pracy był z góry skazany na przegraną
    [ 0 ]
    2012-01-16 07:46:20 #749797
    A pani dyrektor to przypadkiem rodzina - którego prezydenta ?
    [ 0 ]