• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 12280
    • Dodano: 2012-01-12 / 06:08
    • Komentarzy: 58

    UOKiK bada sprawę niebezpiecznej zabawki z Opola

    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poważnie potraktował doniesienia o niebezpiecznej zabawce i wszczął w tej sprawie postępowanie.

    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poważnie potraktował doniesienia o niebezpiecznej zabawce i wszczął w tej sprawie postępowanie.(Fot. archiwum)

    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie w związku z zabawką – słoneczkiem, o której pisaliśmy pod koniec 2011 roku. Ustalono i potwierdzono już szereg uchybień w kwestii oznakowania feralnego towaru. Kolejnym krokiem będą wyniki badań, które mają potwierdzić bądź wykluczyć zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników zabawki.

    Opolskie służby i media zadziałały wzorowo – podkreśla UOKiK, który właśnie przejął sprawę niebezpiecznej zabawki – słoneczka, po kąpieli z którym ostrej alergii doznał niespełna 3 – letni Mateusz z Opola. Postępowanie początkowo prowadziła miejscowa Inspekcja Handlowa. - Potwierdzone zostały uchybienia w zakresie wprowadzenia towaru do obrotu, chodzi o brak odpowiednich oznaczeń, a także informacji kto i z jakich materiałów tą zabawkę wyprodukował – mówił na początku grudnia Zygmunt Jurczak, dyrektor Inspekcji Handlowej w Opolu. - Na tych ustaleniach nasza rola się skończyła, materiał przekazujemy dalej – podkreślał.

    Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W toku prowadzonego przez urząd postępowania rysuje się kilka scenariuszy jego zakończenia. - Zabawkę wysłaliśmy do badania w laboratorium. Czekamy na wyniki. Zabawka jest analizowana pod kątem występowania niebezpiecznych substancji – mówi Agnieszka Majchrzak z UOKiK. - Gdy Prezes UOKiK stwierdzi, że produkt stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników, może – w drodze decyzji – nałożyć na jego producenta lub dystrybutora określone obowiązki, m.in. zakazać wprowadzania produktu na rynek lub nakazać oznakowanie produktu ostrzeżeniami o zagrożeniach, jakie powoduje, ostrzec konsumentów, np. przez zamieszczenie ogłoszenia w prasie, wycofać produktu z rynku a także wycofać produkt od konsumentów – wylicza Majchrzak.

    Zobacz także CBŚP i Straż Graniczna uderzyły w grupę czerpiącą korzyści z cudzego nierządu

    W toku prowadzonego postępowania, udało się już ustalić przedsiębiorcę, który wprowadził zabawkę na polski rynek. W świetle przepisów to właśnie on, a nie pośrednicy, odpowiada prawnie za wszelkie nieprawidłowości i negatywne skutki związane z użytkowaniem zabawki. - UOKiK zlecił nam przeprowadzenie kontroli. Chodziło o ustalenie importera. Chodzi o jedną ze szczecińskich firm. Na stanie importera zabawki nie stwierdzono, ustalono za to rozchód i takie dane przekazano UOKiK – wyjaśnia Beata Manios z Inspekcji Handlowej w Szczecinie.

    Podsumowując, jakiekolwiek decyzje ze strony UOKiK zapadną po otrzymaniu wyników analizy chemicznej zabawki. Jeżeli oprócz potwierdzonych już nieprawidłowości w oznakowaniu zabawki, do listy uchybień dojdzie zagrażający życiu bądź zdrowiu skład chemiczny, to urząd może wyczerpać paletę sankcji wobec przedsiębiorcy. - Wspomniane wycofanie produktu od konsumentów oznacza, że przedsiębiorca musi go odkupić od użytkowników za cenę, po jakiej go kupili, bez względu na stopień zniszczenia. Konsument posiadający dowód zakupu może wystąpić z takim roszczeniem do dystrybutora, u którego wyrób zakupił, a w przypadku, gdy takiego dowodu nie posiada – bezpośrednio do producenta – podkreśla Agnieszka Majchrzak. - Produkty uznane przez Prezesa UOKiK za niespełniające wymagań bezpieczeństwa są wpisywane do Rejestru produktów niebezpiecznych. Na przedsiębiorcę, który wprowadzi takie produkty na rynek, może zostać nałożona kara pieniężna w wysokości do 100 tysięcy złotych – podsumowuje.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 58

    2012-01-12 15:28:12 #747613
    NIE KUPUJCIE CHIŃSZCZYZNY !!!!!!!! dajmy zarobić polskim producentom!!!!!!
    [ 0 ]
    2012-01-12 20:41:39 #747918
    Kupił zabawkę za 2 zł czy 3 i teraz wielkie pretensje
    [ 0 ]
    2012-01-12 20:09:10 #747857
    Prawdziwy ślązak by takiej zabawki nie kupił.
    [ 0 ]
    2012-01-12 19:19:33 #747779
    To teraz zrobi interes życia sprzedając kupioną zabawkę sprzedawcy...
    [ 0 ]
    2012-01-12 11:12:24 #747494
    Miny na tym zdjęciu mają jakby im ta zabawka zgwałciła ratlerka bez oświadczyn i jeszcze komplet do kawy po babci ukradła sikając do kwiatka przed wyprowadzeniem się bez kartki "żegnajcie". Było dziadu jeden kupować zabawki za 3 złote?:) proponuję polizanie palców i włożenie ich w gniazdko. u nas procesy cywilne nie przynoszą kasy. Po uj takie artykuły? żeby brzydkiego dziadka oglądać i smutne miny?:) a w pi....du...:)
    [ -2 ]
    2012-01-12 15:26:45 #747612
    CHIŃSZCZYŹNIE... powiedzmy nie !!! Panie TUSK zabroń Pan importu z CHIN bo nas WYTRUJĄ !!!!
    [ 0 ]
    2012-01-12 16:19:05 #747636
    Juz tego namiotu nie ma skad pochodzi ta zabawka :)
    [ 0 ]
    2012-01-12 12:23:36 #747521
    1.zabawka dla psa , 2. już sama cena sugeruje gdzie i z jakich materiałów została wykonana i jakie certyfikaty posiada....niestety nie ma niczego za darmo...
    [ 0 ]
    2012-01-12 14:21:37 #747581
    Niech jeszcze więcej sprowadzają gówna z Chin !
    [ 0 ]
    2012-01-12 10:14:41 #747480
    Zupełnie niedawno wywaliłem taką zabawkę do kosza, bo uległa zniszczeniu. Fakt, lekko śmierdziała jakąś chemią, ale żadnych alergii nie wywołała. Chińska, targowiskowa tandeta, ale jak dziecko się uprze, to nie wyperswadujesz, że to jest "be" - i kupić trzeba...
    [ 0 ]