- Autor: Mat
- Wyświetleń: 6452
- Dodano: 2011-12-18 / 13:31
- Komentarzy: 71
Europoseł z Niemiec, co tęskni za Opolem
Zeller doskonale mówi po polsku. Urodził się w Opolu w 1952 roku. - Bardzo dobrze pamiętam moje dzieciństwo w Polsce, mieszkaliśmy na Zakrzowie – mówi europoseł w rozmowie z reporterem 24Opole. - Lata 50. nie były proste. Były napięcia pomiędzy Polakami i Niemcami ze względu na wojnę – wspomina. W wieku 6 lat, wraz z rodziną Zeller wyjechał w 1959 roku do NRD. Ale na tym jego związki z Polską się nie skończyły.
- Studiowałem slawistykę na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie i pojawiła się okazja wyjazdu zagranicznego. Przez dwa semestry uczyłem się na Uniwersytecie Jagiellońskim, poznałem dobrze Kraków, wspominam go bardzo pozytywnie, bardzo podoba mi się to miasto – wyjaśnia europoseł. Od 1977 do 1992 Joachim Zeller pozostawał pracownikiem naukowym biblioteki uczelnianej Uniwersytetu Humboldtów a następnie w 1992 roku został zatrudniony w administracji miejskiej Berlina.
Zobacz także Tragiczny początek wakacji w Opolu. Z kamionki Piast wyłowiono ciało mężczyzny
W latach 1996–2006 zajmował stanowisko burmistrza dzielnicy Berlin-Mitte, następnie został zastępcą nowego burmistrza ds. gospodarczych. Należy do Unii Chrześcijańsko - Demokratycznej. Od 2003 do 2005 i ponownie krótko w 2008 pełnił funkcję przewodniczącego struktur tej partii w Berlinie.W wyborach w 2009 z listy CDU uzyskał mandat posła do Parlamentu Europejskiego VII kadencji. Przystąpił do grupy Europejskiej Partii Ludowej, wszedł w skład Komisji Rozwoju Regionalnego. - Muszę przyznać, że to eurodeputowany wyjątkowo zainteresowany polskimi sprawami w Unii Europejskiej – mówi Danuta Jazłowiecka. - Dzięki jego osobie bardzo dobrze układa nam się współpraca z niemieckimi kolegami i koleżankami – podkreśla.
Joachim Zeller, oprócz wspomnianej umiejętności posługiwania się językiem polskim, regularnie odwiedza Polskę i nie stroni także od tradycji rodem z kraju nad Wisłą. - Moja żona jest Niemką, ale w naszym domu nie brakuje polskiego jedzenia, inna sprawa że tradycje śląskie jakoś mocno nie różnią się od niemieckich – mówi z uśmiechem Zeller. - Podczas wigilii na stole będą królowały u nas ryba, ziemniaki a także kapusta. Nie będzie barszczu bo małżonka mówi, że nie wychodzi jej zbyt dobrze – dodaje.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 71