• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 8190
    • Dodano: 2011-11-19 / 16:40
    • Komentarzy: 35

    Odra zaczyna w pucharze: 4:1 z Unią Tułowice

    Krystian Kowalczyk (z prawej) w pierwszej połowie meczu z Unią Tułowice zarobił czerwoną kartkę. Nie przeszkodziło to jednak jego drużynie w wygranej 4:1 i awansie do dalszej rundy Pucharu Polski.(Fot: archiwum)

    Krystian Kowalczyk (z prawej) w pierwszej połowie meczu z Unią Tułowice zarobił czerwoną kartkę. Nie przeszkodziło to jednak jego drużynie w wygranej 4:1 i awansie do dalszej rundy Pucharu Polski.(Fot: archiwum)

    Od pewnego zwycięstwa rozgrywki w Pucharze Polski na szczeblu okręgowym rozpoczęła Odra Opole. Na drodze podopiecznych Wojciecha Mielnika stanęła w sobotę Unia Tułowice, zespół na co dzień występujący w lidze okręgowej. Różnica klas nie zabiła jednak ducha sportowej rywalizacji, a spotkanie szczególnie w pierwszej połowie obfitowało w emocje.

    Szkoleniowiec niebiesko – czerwonych zmagań z niżej notowanym rywalem nie potraktował bynajmniej lekceważąco, bo wyjściowa jedenastka praktycznie nie różniła się od tej grającej o ligowe punkty. Nową twarzą na prawym skrzydle OKS był w sobotę Denis Kumiec, w bramce Damiana Rozmusa zastąpił Alan Kantor a w napadzie z Tadeuszem Tycem od pierwszej minuty zagrał Adam Setla. Goście z Opola po pierwszym gwizdku nie rzucili się na rywala, a próbowali kombinacyjnych akcji. Po jednej z nich na głową niecelnie uderzał Tyc, a chwilę później napastnik Odry już nogą skierował piłkę wprost w ręce Kamila Rudnickiego, bramkarza Unii Tułowice.

    W 18 minucie to właśnie golkiper miejscowych wystąpił w roli głównej – futbolówkę w pole karne wrzucił Krystian Kowalczyk, a Rudnicki „wypłuł” piłkę przed siebie. Takich okazji popularny Tadziu nie zwykł marnować i owtorzył wynik spotkania. Kiedy około 100 osobowa grupa kibiców z Opola spodziewała się kolejnych ataków swoich ulubieńców, nieoczekiwanie do głosu doszli gospodarze. 3 minuty po stracie gola z piłką w pole karne OKS wpadł Marcin Żeluk. Napastnik Unii wygrał walkę o piłkę z Maciejem Michniewiczem i sprytnym strzałem przelobował Kantora.

    Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+

    Kolejna akcja meczu przyniosła kolejną zmianę wyniku. W 25 minucie rzut wolny na bramkę Rudnickiego z około 20 metrów wykowywał Tyc. Umiejętnościami znowu nie błysnął golkiper gospodarzy i pozornie łatwe uderzenie odbił pod nogi zawodników Odry. Najszybciej do dobitki złożył się Bartosz Brzozowski i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Chwilę później na boisku miały miejsce wydarzenia bardziej związane ze sportami walki niż piłką nożną.

    W 29 minucie piłkę Krystianowi Kowalczykowi agresywnym wślizgiem próbował odebrać Marcin Patrys. Sędzia odgwizdał przewinienie ale obaj piłkarze sytuację postanowili rozwiązać bez udziału arbitra. Najpierw Kowalczyk spoliczkował Patrysa, a ten nie będąc dłużnym uderzył zawodnika OKS z pięści w twarz. Po chwili obaj zawodnicy wylecieli z boiska po ujrzeniu czerwonych kartoników. Chwilę przed gwizdkiem kapitalną akcję przeprowadzili goście. Podanie za plecy obrońców dostał Setla, wyszedł sam na sam z Rudnickim ale zamiast strzelać, podał do Tyca, który nie zdążył wykończyć akcji.

    Po zmianie stron szansę na strzelenie gola pierwsi mieli goście. Tym razem to Tyc w polu karnym wyłożył piłkę Setli, ale napastnik Odry huknał ponad poprzeczką. Kolejna akcja warta relacji także była udziałem niebiesko – czerwonych. W 66 minucie na indywidualną akcję lewą stroną boiska zdecydował się Michał Bednarski, a jego ostre dośrodkowanie na gola silnym, mierzonym uderzeniem zamienił Setla. Odra prowadziła już 3:1.

    Decydujący o wyniku cios w 77 minucie zadał niezawodny tej jesieni Tyc. Przyjął piłkę przed polem karnym gospodarzy i z obrońcą na plecach przepchnął się kilka metrów w stronę bramki a następnie lewą nogą przymierzył „w okienko” obok bezradnego Pawła Paradowskiego, który w przerwie zmienił Kamila Rudnickiego.

    Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana

    - Cieszę się z tego strzelonego gola, udało się dzisiaj przełamać, wreszcie zagrałem od początku więc mogę powiedzieć, że dostałem co chciałem – podsumował swój występ Adam Setla, napastnik OKS. - Dzisiejszy mecz pokazał, że mamy problemy z koncentracją w takich spotkaniach, rywal z okręgówki sprawił nam trochę kłopotów, niepotrzebne były nerwy na początku i ta czerwona kartka – podkreślał z kolei Wojciech Mielnik, trener Odry Opole.

    Sobotnim zwycięstwem i awansem do dalszej rundy Pucharu Polski na szczeblu OZPN, Odra zakończyła oficjalne rozgrywki w tym roku. W najbliższy weekend towarzysko zmierzy się jeszcze z II ligowym Ruchem Zdzieszowice.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 35

    2011-11-21 20:56:21 #716901
    Na drodze podopiecznych Wojciecha Mielnika stanęła w sobotę Unia Tułowice- pytam, na drodze do czego????
    [ 0 ]
    2011-11-20 00:39:27 #715838
    [moderacja]
    [ -6 ]
    2011-11-21 09:09:42 #716456
    Coraz częściej czyta się o wygranych Odry byle tak dalej :)
    Trzymam kciuki
    [ 0 ]
    2011-11-20 14:04:25 #715988
    fascynujace są te, epickich niemal rozmiarów, opisy meczów
    [ 0 ]
    2011-11-20 10:46:34 #715891
    Dalej gramy z jakimis wioskami ... ja wiem czy jest sens się cieszyć ? To tak jakby starszy i wiekszy bił młodszego i słabszego
    [ 0 ]
    2011-11-20 14:06:23 #715989
    zeby się poczepiać, czy golkiper w timie musi byc fajterem?
    [ 0 ]
    2011-11-19 18:29:48 #715604
    puchar jest nasz ten puchar do nas nalezy:)
    [ 0 ]
    2011-11-20 10:33:33 #715886
    Jestem ciekaw kto przeczytał cały artykuł bo ja nie, szkoda oczu.
    [ 0 ]
    2011-11-19 21:50:56 #715742
    a Ruchem będą mieli problem ;)
    [ 0 ]