Na stronie internetowej opolskiego ratusza kuleją wersje językowe. Ostatni raz aktualizowane były na początku ubiegłego roku.(Fot: Mat)
Przypomnijmy. Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola zwolnił kilka tygodni temu Jolantę Cisek z funkcji sekretarza, a następnie w ramach ugody zatrudnił ją na nowo utworzonym stanowisku w wydziale informatycznym opolskiego ratusza. Wówczas Cisek o swojej nowej roli w ratuszu z mediami nie rozmawiała, tłumacząc że pracę rozpocznie dopiero 1 listopada. Nie rozmawia dalej. - Mam swoich przełożonych i to oni są upoważnieni do kontaktów z mediami – ucina temat Jolanta Cisek w rozmowie z reporterem 24Opole.
- Pani Cisek pełni funkcję organizacyjną – wyjaśnia Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola. Ta funkcja to kierownik referatu obsługi serwisów informatycznych. - Powołany został trzyosobowy zespół, dwie osoby w tym gronie mają odpowiednie kompetencje jeśli idzie o stronę internetową ratusza, w tej chwili przygotowujemy analizę stron innych miast, panią Cisek proszę oceniać po efektach pracy, lepiej robić niż mówić – dodaje Zembaczyński.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
To od prezydenta dowiedzieliśmy się jak ma wyglądać nowa strona ratusza. - Z pewnością brakuje jej aktualnych wersji językowych, na początek trzeba się przyłożyć do wersji angielskiej i niemieckiej, strona musi też zawierać więcej informacji z bieżących działań ratusza – stwierdza Ryszard Zembaczyński. Brak aktualnych wersji językowych rzeczywiście mocno rzuca się w oczy – ostatnia notka na anglojęzycznej stronie ratusza pochodzi z marca 2010 roku a na niemieckiej z kwietnia 2010.
Wiele wskazuje na to, że strona www.opole.pl zmieni się też pod kątem wizualnym. Ratusz ogłosił właśnie konkurs na stanowisko do spraw obsługi serwisów informacyjnych, w którym od potencjalnych kandydatów wymaga m.in. projektowania graficznego na stronach www. Kolejnym pracownikiem referatu, którym zarządza Jolanta Cisek, jest Aleksandra Śmierzyńska – wcześniej zatrudniona w biurze prasowym ratusza zajmowała się m.in. aktualizacją strony urzędu i współpracą z mediami.

W dyskusji: 29
Nie radzą sobie w tym ogromie bzdetnych przepisów. Inaczej nie nazwę, choćby sprawozdawczość "chroniąca przyrodę" i wymagająca od firmy której siedzą 3 babki i klepią w kompy cyferki tony papieru co miesiąc z adnotacjami ile metrów szesciennych chusteczek higienicznych zużyły owe panie. Na każdy przepis musi powstać zapełnienie jego wykonalności przez urzędniczy byt. Ze znajomych mi firm w ciągu 3 lat wykruszyło się z 30%, ludzie nie mają na k*** ewski ZUS, który siedzi w dlugach bo rozkradziono go nieźle jakiś czas temu i teraz trzeba łatać moją kasą co się da i ile się da, choć to nie wystarczy. Współczuję tylko posiadaczom kredytów, bo mnie na chleb będzie stać, ale jeśli EUR, CHF albo inne cudeńka obco brzmiące siądą plus to nasze przyjazne państwo tak nam pomoże jak teraz to poetycko Nie Ma Uja We Wsi