- Autor: Mat
- Wyświetleń: 12593
- Dodano: 2011-11-15 / 06:10
- Komentarzy: 170
Ratusz przenosi MOPS do Groszowic. Mieszkańcy protestują
Ratusz chce, aby w osobnym budynku obok Szkoły Podstawowej nr 24, który kiedyś służył jako stołówka, od początku przyszłego roku, mieściła się siedziba MOPS. - Chodzi głównie o pomieszczenie biurowe dla pracowników socjalnych, dotychczas swoją siedzibę mieli w noclegowni, ale tam planujemy zmiany i dla MOPSu zwyczajnie nie będzie miejsca – wyjaśnia Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola. - Rozwiązanie wprowadzamy dla mieszkańców Groszowic, bo chodzi o 7 pracowników socjalnych tej dzielnicy, to miejsce ich pracy więc siedziba na terenie dzielnicy też jest naturalna – podkreśla.
Z takim obrotem sprawy mieszkańcy Groszowic się nie zgadzają. Stowarzyszenie Groszowice, które działa na rzecz dzielnicy dążąc m.in. do utworzenia rady dzielnicy Groszowice, zwołało spotkanie przeciwko ulokowaniu siedziby MOPS w budynku obok szkoły. - Nikt z nami tego pomysłu nie konsultował, co więcej, podczas jednego ze spotkań dotyczących powołania rady dzielnicy prezydent Zembaczyński obiecywał mi że otrzymamy te pomieszczenia na siedzibę stowarzyszenia – mówił podczas poniedziałkowego spotkania Edmund Wajde, wiceprezes stowarzyszenia Groszowice. - Mieliśmy dzisiaj przywitać prezydenta na spotkaniu, ale go nie ma – dodał zdenerwowany.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Przeciwko decyzji ratusza jest też dyrekcja SP nr 24 w Groszowicach. - Ta lokalizacja nie jest dobrym pomysłem – ocenia Jolanta Ślemp, dyrektorka szkoły. - Będzie dochodzić do sytuacji kiedy dzieci będą widzieć którzy rodzice korzystają z opieki społecznej, a następnie te dzieci będą się spotykać oko w oko – dodaje. - Miasto powinno skonsultować te kroki lokalowe z rodzicami dzieci chodzących do tej szkoły a następnie ze wszystkimi mieszkańcami dzielnicy – podkreśla Marcin Gambiec, członek stowarzyszenia Groszowice.
- Te pomieszczenia należą do miasta i miasto nimi zarządza, nie można wszystkiego konsultować, mówimy o powierzchni 92 metrów kwadratowych która teraz nie jest zagospodarowana – ripostuje Krzysztof Kawałko. - Zarówno szkoła jak i nowa siedziba MOPS będzie udostępniać swoje pomieszczenia na potrzeby stowarzyszenia, jeśli to nie wystarcza, to odsyłam do oferty w pawilonie handlowym Cieplak, nie może być tak że któreś stowarzyszenie będziemy traktować lepiej niż pozostałe – podsumowuje wiceprezydent Opola.
Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola, którego zapraszano na poniedziałkowe spotkanie, wysłał do stowarzyszenia Groszowice pismo, w którym to on zaprasza na rozmowy do ratusza w uzgodnionym wcześniej terminie. Obecni na spotkaniu zapowiedzieli, że z tej oferty skorzystają a w razie potrzeby, będą organizować kolejne protesty. Warto wspomnieć, że siedziba MOPS podzieliła zarząd stowarzyszenia Groszowice. Dotychczasowy prezes, Wiesław Długosz, działania swoich kolegów i koleżanek nazywa w oficjalnym oświadczeniu histerią i rozpętywaniem wojny. Zrzekł się też funkcji prezesa.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30





W dyskusji: 170
Napisałam że nie mam nic przeciwko pomaganiu tym ludziom ale niech im znajdą inny budynek tyle tego stoi wolnego w całym Opolu byle z dala od szkoły
A co do wniosków, dość proste... ale jacy ludzie takie wnioski. Życzę Tobie wszystkiego dobrego bo w swoim zacietrzewieniu zapominasz, że życie kołem się toczy. Obyś nigdy nie doświadczyła tego na swojej skórze.
1.ubóstwa,
2.sieroctwa,
3.bezdomności,
4.bezrobocia,
5.niepełnosprawności,
6.długotrwałej lub ciężkiej choroby,
7.przemocy w rodzinie,
8.potrzeby ochrony macierzyństwa lub wielodzietności,
9.bezradności w sprawach opiekuńczo - wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych lub wielodzietnych,
10.braku umiejętności w przystosowaniu do życia młodzieży opuszczającej placówki opiekuńczo - wychowawcze,
11.trudności w integracji osób, które otrzymały status uchodźcy,
12.trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego,
13.alkoholizmu i narkomanii,
14.zdarzenia losowego i sytuacji kryzysowej,
15.klęski żywiołowej lub ekologicznej.
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie wykonuje jednocześnie zadania gminnego ośrodka pomocy społecznej oraz powiatowego centrum pomocy rodzinie. Czyli przyjść mogą wszyscy.
(ps. zanim mnie zlinczujecie, pamiętajcie , że w każdym jednym mieście są takie dzielnice i doskonale zdaję sobie sprawę, że macie prawo się nie zgadzać z coraz to nowymi pomysłami)
A ty Lukrecja czy jak ci tam weź się tak nie wymądrzaj bo to co może ty przeżyłaś to dobra ale to co ma się wydarzyć to co innego. Mnie jak i wielu innych walczących interesuje teraźniejszość i przyszłość a nie przeszłość. A z roku na rok przychodzą do tej szkoły inne dzieci , raz grzeczne i spokojne a raz buntownicze i szalone , nie mamy na to wpływu ale chociaż brońmy NASZE DZIECI ! Ci potrzebujący fakt faktem są ludźmi zgadzam się , ale przeważnie mają za sobą kilkanaście jak nie więcej lat życia a zaledwie kila przed nimi. A dzieci? Mają po 7 , 8 teraz nawet i 6 lat i idą do szkoły , mało wiedzą i mało rozumieją i to nie jest wina rodzica. Bo dziecko w 6 lat powinno się jeszcze bawić zabawkami w przedszkolu a nie poznawać brutalny świat którym jest życie , a często poznaje je własnie w szkole. I co? I teraz ma być jeszcze bardziej narażone na niebezpieczeństwo , strach? I to wcale nie prawda że jak dziecko przekracza bramę szkoły zapomina o tym co się tam wydarzyło bądź znajduje, często przychodzi do domu opowiada cóż to się stało w szkole , kogo poznał itd. I kiedy rodzic zapyta się ,, i jak było w szkole?'' To co dziecko odpowie! ,, A wiesz mamo/tato , jak szliśmy z klasy do klasy strasznie nie ładnie pachniało , było pełno brudnych i starszych panów/pań .. bałem się ich '' Tak odpowie bądź nie , ale co mamy czekać i się przekonać o tym czy lepiej zapowiedz temu?Tak samo takie dziecko nie jest jeszcze w pełni świadome co to jest narkotyk co to jest skręt , trawa itp. Ile to teraz na świecie kolorowych tabletek o różnych słodkich smakach , nie daj bóg podejdzie taki zaproponuje coś naszemu dziecku , ono nie będzie wiedziało co ma robić , lubi cukierki i to weźmie! A skutki potem będą straszne! Taka prawda. Bo możemy mówić naszemu synowi bądź córce ,, pamiętaj nie bierz nic od obcych '' ale własnie Ci obcy potrafią tak zakręcić że takie malutkie dziecko w końcu wyciągnie rączkę i będzie po wszystkim. Opisałam tu jedną z wielu możliwych sytuacji , oczywiście jest więcej ale nie będę tutaj pisać książki chyba że lukrecja chce się pokłócić bądź wymienić parę swoich mądrości i to co ona przeżyła kilkanaście lat temu proszę bardzo chętnie wysłucham, ale nawet jeżeli z roku na rok się coś zmienia. Nie uciekniemy przed tym ale chociaż chrońmy nasze dzieci!!!!! .
Buntownicza społeczność a w obejściach smród i brud.