- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3453
- Dodano: 2011-11-05 / 21:01
- Komentarzy: 8
Szczęśliwy remis Odry Opole ze Stalą Bielsko-Biała
Szybko strzelone bramki stają się w tym sezonie znakiem charakterystycznym Odry Opole. Kibice miejscowych i kilku fanów OKS (Stal nie wpuszcza na obiekt zorganizowanych grup kibiców przyjezdnych – przyp. red.) na gola czekało zaledwie 3 minuty. Piłka po wyrzucie z autu na prawej stronie boiska trafiła do Sebastiana Deji, a ten długim podaniem „poszukał” wbiegającego w pole karne Tadeusza Tyca. Piłka trafiła jednak do skrzydłowego, Michała Bednarskiego, który wyskoczył wyżej od obrońcy i precyzyjnie dograł piłkę głową do Tyca. Snajper OKS nie miał żadnych problemów z wykończeniem akcji i uderzeniem „z główki” pokonał kompletnie pogubionego w tej sytuacji Rafała Zielińskiego, golkipera gospodarzy.
Stracony gol podziałał na miejscowych mobilizująco. Podopieczni Marka Mandli chwilę po wznowieniu gry ze środka boiska zaatakowali prawą stroną a strzał Marcina Kocura nie bez problemów wyłapał Damian Rozmus, bramkarz OKS. W 6 minucie Marcin Rejmanowski próbował pokonać Rozmusa uderzeniem z rzutu wolnego, ale piłkę „Rozi” sparował obok bramki. Trzecie podejście zawodników Stali do strzelenia gola zakończyło się sukcesem. W 28 minucie wykonywali rzut rożny. Piłkę w pole karne dośrodkował Tomasz Wawrzyniak, a akcję uderzeniem głową zamknał Kocur. Stałe fragmenty gry są prawdziwą bolączką niebiesko – czerwonych, którzy tracą po nich gole regularnie.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Ostatnia akcja pierwszej połowy meczu, warta wspomnienia, miała miejsce w 37 minucie. Z piłką w pole karne gospodarzy zabrał się Marcel Surowiak i z obrońcą na plecach, lekko aczkolwiek precyzyjnie przymierzył lewą nogą pod poprzeczkę bramki Zielińskiego – bramkarz Stali z wielkim trudem sparował strzał na poprzeczkę. Po zmianie stron na boisku w Bielsku – Białej w piłkę grali już tylko gospodarze. Choć w drugą część spotkania obie jedenastki nie „weszły” od początku. Kilkuminutową przerwę w grze spowodowali kibice Stali, wrzucając na murawę serpentyny.
Kiedy boisko było już gotowe do gry, za budowanie przewagi wzięli się piłkarze Marka Mandli. Pierwszą okazję na objęcie prowadzenia mieli po godzinie gry, kiedy dośrodkowanie z boku boiska strzałem z woleja, sprzed pola karnego, próbował wykończyć Łukasz Antczak, kapitan BKS – u. Piłka przeleciała dobry metr nad poprzeczką. Indywidualną akcją 10 minut później odpowiedział jeszcze Tyc, ale naciskany przez obrońcę uderzył wprost w Zielińskiego.
Kolejne minuty przynosiły już tylko ataki gospodarzy. W 80. minucie zakotłowało się w polu karnym Odry, do piłki dopadł Mateusz Żyła, minął obrońcę OKS i uderzył... w ręce Rozmusa. 3 minuty później Żyła ściągnął na siebie dwóch zawodników gości i wystawił piłkę na strzał Krzysztofowi Jurczakowi – ten źle przymierzył i w bramkę nie trafił. Jęk zawodu na trybunach ostatni raz zabrzmiał przed ostatnim gwizdkiem sędziego – z około 15 metrów golkipera Odry chciał pokonać Dawid Schie, ale jego strzał także poszybował ponad bramką. Niczym na boisku nie wykazali się zmiennicy Odry, wprowadzeni w drugiej połowie. Adam Setla podań otrzymywał bardzo mało, a Marcin Rogowski notował seryjnie straty i niecelne dogrania. W przypadku tego drugieg zawodnika to kolejny z rzędu słaby występ i z pewnością spore zmartwienie trenera niebiesko – czerwonych.
- Grałem dzisiaj z trzema szwami na piszczelu po kontuzji jakiej doznałem tydzień temu w Częstochowie, noga boli ale chciałem pomóc drużynie, gola strzeliłem ale zwycięstwa nie dowieźliśmy. BKS to zawsze solidna drużyna i dzisiaj to pokazali – podsumował spotkanie Tadeusz Tyc. - W ostatniej kolejce przegraliśmy 6:1, dzisiejszy mecz był spotkaniem o honor, chcieliśmy pokazać że mamy charakter, że umiemy grać w piłkę i nie mam wątpliwości że nam się udało, szkoda tylu niewykorzystanych sytuacji w drugiej połowie – mówił z kolei Marek Mandla, trener bielskiej Stali.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł




W dyskusji: 8