- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4549
- Dodano: 2011-11-05 / 08:55
- Komentarzy: 58
Rozłam w PiS? Lokalnie to już pewne
Mateusz Magdziarz, 24Opole: Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Tadeusz Cymański zostali wykluczeni z Prawa i Sprawiedliwości za "szkodzenie partii". Chodzi o wiodących członków ugrupowania. To dowód, że w PiS doszło do rozłamu?
Patryk Jaki, poseł elekt PiS: Centralnie sytuacja cały czas jest rozwojowa, chociaż nic nie wróży pozytywnego rozstrzygnięcia. Pozytywnego, czyli rozmowy. Rozmowy o wyniku wyborów, przegranych kolejny raz z rzędu. Bo taka rozmowa jest potrzebna. W każdym normalnym kraju partia to nie tylko prezes, jego zastępca i rzecznik dyscypliny. To także pozostali członkowie i sympatycy. I w takim szerokim kręgu powinna toczyć się dyskusja. Jeśli takiej dyskusji się zabrania, to jest źle.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Czyli podział jest jasny. Ci którzy chcą dyskusji to „ziobrzyści” i Pan do nich należy...
To trochę dziwne określenie. Ukute przez media i w takich kategoriach je traktuję. Choć trzeba przyznać, że Zbigniew Ziobro stał się swego rodzaju symbolem otwartej dyskusji w partii.
Ale jeśli do rozłamu dojdzie, to będzie trzeba opowiedzieć się po jednej ze stron.
Mam tego pewną świadomość i nie mam wątpliwości jaka to będzie strona. Oczywiście wymarzoną sytuację dla mnie byłaby jedność na prawej stronie polskiej sceny politycznej. Ale jeśli okaże się to niemożliwe to tak jak wspomniałem wcześniej, opowiem się za otwartą dyskusją w partii, czyli grupą, którą w tej chwili reprezentuje Zbigniew Ziobro.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
Któremu zawdzięcza Pan poselski mandat? Przecież szef regionu „strącił” Pana na 12 miejsce na liście.
Mandat zawdzięczam przede wszystkim wyborcom, ale nie ma co ukrywać, że gdyby nie interwencja Zbigniewa Ziobry, to o miejsce w Sejmie byłoby mi jeszcze ciężej. To przykre, ale część lokalnego środowiska PiS chciało mnie zrzucić na margines polityczny, zresztą nie pierwszy raz. Nigdy wcześniej tego nie mówiłem otwarcie. Każdy wie, że w partii działam od dłuższego czasu. Wcześniej władze regionalne zabraniały mi kandydować. Tym razem udało mi się wybronić.
Obrona przed swoimi współpracownikami w regionie brzmi dosyć kuriozalnie.
Takie są fakty. Ja wiem, że w regionie jest grupa która chciała mnie i tym samym moich współpracowników zepchnąć na boczny tor. Mnie, członka PiS którego aktywność to jakieś 90 procent aktywności partii w regionie. Który jest ciągany po sądach za uroczystości smoleńskie w Opolu. Ziobro mnie bronił, interweniował w mojej sprawie (miejsce na liście wyborczej – przyp.red.). Rachunek jest prosty, jeśli poleci Ziobro to ja i grupa ze mną związana też.
Wyobraża sobie Pan dalszą współpracę ze Sławomirem Kłosowskim, szefem PiS na Opolszczyźnie?
Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że w tym przypadku trzeba się bronić, a nie współpracować.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 58
Czyli ogólnie, jak nie patrzeć wszystko w 3D.
Eh, ty życie w PiS-ie jak w zwisie.
Palikiciaki, to mają fajnie. Gejki, Stulejki, Tranwestyty, inne Pyty... Każdego przytulą. Nikogo nie obsmarują łajnem posłuszeństwa. Co chcą mogą pysknąć...
I Jaki w tym sens???
Polska nie potrzebuje takich wasalnych palantów. Poza częścią chorych na łeb, ale tacy są, byli i będą zawsze i wszędzie.