- Autor: Mat
- Wyświetleń: 7371
- Dodano: 2011-11-01 / 06:08
- Komentarzy: 214
Dziś dzień Wszystkich Świętych
Modlitwy i wezwania do „wszystkich świętych” pojawiają się w liturgii chrześcijańskiej przez cały rok. 1 listopada pod tym względem jest jednak dniem szczególnym.
- Dzisiaj oddajemy cześć ludziom, którzy odeszli do wieczności, a podczas swojego życia wyszli ponad przeciętność – mówi ks. Zygmunt Lubieniecki, proboszcz parafii św. Józefa w Opolu - Szczepanowicach. - Wspominamy świętych z imienia i nazwiska, bo dla naszej wiary one nie kończą się wraz ze śmiercią, w ten sposób podtrzymujemy pamięć o nich, kolejnym pokoleniom pokazujemy pewne wzorce – dodaje.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Dzień Wszystkich Świętych przypomina też prawdę o powszechnym powołaniu do świętości. Każdy chrześcijanin, niezależnie od drogi życia jaką wybrał, jest powołany do świętości. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej. Ponieważ Stwórca powołuje do świętości wszystkich, także każdemu człowiekowi pomaga swą łaską. Teologia wskazuje, iż każdy otrzymał dar zbawienia, bo Jezus Chrystus złożył ofiarę za wszystkich ludzi. Od każdego z nas jednak zależy, w jakim stopniu przyjmiemy od Boga dar świętości.
- 1 listopada to także jedna z niewielu okazji żeby na chwilę się zatrzymać, zwolnić tempo życia, pochylić nad nim i zadumać – zauważa ks. Lubieniecki. - To jest bardzo dobry moment aby oswajać się z poczuciem śmierci, poddać się pewnej refleksji. Tak często przecież mówimy, że ktoś wczoraj żył, a dzisiaj już go nie ma. Warto żyć tak, aby wspomnienie o nas było wspomnieniem najpiękniejszym – dodaje duchowny.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 214
Wędrowiec, na istnienie spojrzawszy z ukosa,
Wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa.
Był to cmentarz Okrętów. Pod ziemią wrzał głucho
Trzepot żagli, pośmiertną gnanych zawieruchą.
Wędrowiec czuł, jak wieczność z traw się wykojarza,
I ciszę swą do ciszy dodając cmentarza,
Przeżegnał to, co bliżej: pszczół kilka, dwa krzaki,
I na pierwszym grobowcu czytał napis taki:
Zginąłem nie na ślepo, bo z woli wichury,
I wierzyłem, że odtąd nie zginę raz wtóry,
Że znajdę przystań w śmierci, a śmierć w tej przystani,
Ale śmierć mię zwiodła! Umarłem nie dla niej!
Trwa nadal wiatr przeciwny i groza rozbicia
I lęk i niewiadomość i wszystko prócz życia!
Szczątki moje podziemne, choć je nicość nuży,
Jeszcze godne są steru i warte są burzy!
Nikt nie wie, gdzie ten wicher, który żagle wzdyma?
Kto raz w podróż wyruszył - już się nie zatrzyma.
Znam tę głąb, gdzie się Okręt mocuje nieżywy.
Snu - nie ma! Wieczność - czuwa! Trup nie jest szczęśliwy!
Za wytrwałość mych żagli, które śmierć rozwija,
Przechodniu, odmów - proszę - trzy Zdrowaś Maryja!
Wędrowiec dla nikogo zerwał liście świeże
I ukląkł, by żądane odmówić pacierze
Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
Padać boleśnie i znowu się podnosić,
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...
Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w ton za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.