- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11151
- Dodano: 2011-10-14 / 08:14
- Komentarzy: 185
Nauczycielu - dziś twoje święto
Każdy z nas na pewno pamięta swoją szkołę i nauczycieli. Szczególnie zapamiętujemy "kosy", choć niektórzy po latach edukacji wracają do murów swojej szkoły, by podjąć trud edukacji. Tak jak Marcin Gambiec, nauczyciel języka niemieckiego w szkole podstawowej nr 24.
- Jeszcze w trakcie nauki w kolegium językowym byłem w mojej podstawówce na praktykach, teraz już uczę tutaj dzieci. To bardzo miły powrót, przeszedłem na "ty" z nauczycielami, którzy jeszcze niedawno mnie uczyli - mówi belfer.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy zatrzymany w Tułowicach. Musi opuścić Polskę
Nauczycielowi nie podoba się opinia, wedle której ta grupa zawodowa zarabia średnio 3 tysiące złotych pracując zaledwie 18 godzin tygodniowo - bo tyle wynosi nauczycielski etat. - Ze świecą szukać w mojej szkole nauczycieli z taką pensją. Pamiętajmy, że poza godzinami dydaktycznymi mamy dyżury, wypełnianie ogromnej ilości dokumentów, uzupełnianie dzienników. A potem wracamy do domu i sprawdzamy zeszyty, kartkówki. I musimy być przygotowani do zajęć - ja jako językowiec ciągle muszę się gimnastykować, żeby w ciekawy sposób uczyć młodzieży języka - dodaje Marcin Gambiec.
Belfer żałuje, że organizowane przez szkoły akcje prospołeczne nie przebijają się do świadomości opinii publicznej. - Jest wiele ciekawych akcji, w które włączają się uczniowie, nauczyciele i rodzice. Ale wciąż zdarzają się sytuacje, że uczniowie nie mają pojęcia o ich najbliższym otoczeniu, dzielnicy - mówi.
- Zachęcam młodych ludzi do spróbowania swoich sił jako nauczyciel. Trzeba to lubić, ale ta praca naprawdę daje dużą satysfakcję - kończy rozmowę Marcin Gambiec.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 185
Jest nauczycielem z powołania więc nie narzeka jak niektórzy że musi się napracować.
W domu również nie musie się przygotowywać do lekcji bo przecież ma za sobą studia wiec wiedzę ma w jednym palcu.
Ja przy niej to jestem cienki Bolek.
a jak są..bo znajdzie się kilka..z wujkami i ciociami przesadziłaś trochę;) jak są...teraz babcie są wyzwolone..to nowa generacja babć,które nie mają czasu dla wnuków..nie wiem czy zauważyłaś ,że babcie są jakoś coraz młodsze..a te całkiem stare są schorowane.
Moje dzieci były" podrzutkami "odkąd skończyły 8 m-cy :)zima nie zima..mróz nie mróz,pakowałam w auto i jechałam 20km,aby potem zawrócić i 65 dojechać do Opola.
Moja koleżanka z boku opiekuje się swoimi dzieciakami,do tego dziadkami po 80tce.z drugiej strony to samo.:) dziadki troche młodsi,
na przeciwko mieszka bezrobotna babcia 55 lat chyba..ona nie jezdzi do wnuków :) więc wiesz..z palca sobie nie wyssałam.
Ty masz rację,domy wielopokoleniowe istnieją. tylko różnie jest w tych domach.:)
Miłego dnia;)))