- Autor: Greg
- Wyświetleń: 3881
- Dodano: 2011-09-25 / 19:54
- Komentarzy: 32
Politycy na boisku znów górą nad dziennikarzami
Już pierwszy kwadrans meczu na stadionie przy Oleskiej nie pozostawił złudzeń - do bramki dziennikarzy wpadły dwie pierwsze piłki i przewaga ta nie zmieniła się aż do końca spotkania. Pierwszy gol, uznany przez sędziego padł w zamieszaniu pod bramką.
- Niektórzy pewnie przypiszą ją na konto bramkarza, który w pewnym sensie sam wbił piłkę do siatki. Ale przypomnę, że niedawno w ten sam sposób bramkę straciła Barcelona ze swoim najlepszym bramkarzem, takie rzeczy się zdarzają - mówił w przerwie meczu sędzia Ryszard Wójcik.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
Drugiego gola strzelił poseł Tomasz Garbowski, kolejny padł po akcji Marka Żywickiego z opolskiego magistratu. Wynik na 4:0 ustalił w drugiej połowie spotkania poseł Andrzej Buła, a kilka minut później piątego gola strzelił Przemysław Bukowski. Honorowe dwa gole dla drużyny dziennikarzy zostały strzelone przez Radosława Święsa, jednak chwilę dwa kolejne gole dobił do bramki przedstawicieli mediów Przemysław Bukowski.
Ostatecznie charytatywny mecz zakończył się wynikiem 7:2.
- Poziomem sportowym nasi zawodnicy odbiegają od ligi niemieckiej czy angielskiej, ale zaangażowaniem i wolą zwycięstwa na pewno wyrównują do najlepszych - komentował po meczu sędzia Ryszard Wójcik.
Dziennikarze po spotkaniu nie byli zachwyceni. - Graliśmy lepiej od polityków, mieliśmy mnóstwo dobrych sytuacji, ale niestety nie udało się zakończyć ich w bramce przeciwnika. Politycy zdobywali bramki po naszych głupich błędach, ale cóż - mamy nadzieję na kolejny rewanżowy mecz - mówił w drodze do szatni Radosław Święs, zdobywca obu bramek dla drużyny dziennikarzy.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
- Dziennikarze stawili duży opór, w porównaniu z poprzednim meczem to było bardzo wyrównane spotkanie, ale my mieliśmy troszkę więcej szczęścia - mówił Przemysław Bukowski z Prawa i Sprawiedliwości, który strzelił aż trzy bramki.
Wiceprezydent Opola Krzysztof Kawałko podkreślał, że chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę i akcję charytatywną. - Jeszcze dziś mieliśmy małe problemy ze składem, w ostatniej chwili wycofało się kilku graczy, być może ze względu na kampanię wyborczą i obowiązki. Ale udało się wygrać - dodał Kawałko.
Wszystkie datki zebrane podczas meczu zasilą konto Opolskiego Hospicjum, tworzonego przez ks. Mariana Niemca.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola










W dyskusji: 32