Do Afganistanu w pierwszej połowie września poleci 70 żołnierzy z opolskiej jednostki.(Fot: Dżacheć)
Uroczystość pożegnania żołnierzy rozpoczęła się od minuty ciszy poświęconej pamięci sierż. Sitarczuka. - Nie będzie to służba na pierwszej linii, ale każdy żołnierz wie, że powodzenie misji zależy od jej zaopatrzenia i logistyki – mówi płk. Adam Słodczyk, dowódca 10. Opolskiej Brygady Logistycznej. - Wszystkim życzę sprawnego przebiegu misji i powrotu – dodaje. Wśród 70 logistyków, którzy z opolskiej jednostki wylecą do Afganistanu w pierwszej połowie września, znajduje się 5 kobiet.
Zdecydowana większość z 70 żołnierzy, na zagraniczną misję jedzie po raz drugi. Tak jak Leszek Buczkowski, który w opolskiej jednostce służy od 5 lat. - Jestem pozytywnie nastawiony. Na misji jest bardzo dużo zadań i pracy więc nie ma za dużo czasu na tęsknoty i rozmyślania – mówi Buczkowski. - Nie ukrywam, że jadę do Afganistanu żeby poprawić status finansowy rodziny. Mam ze strony bliskich duże wsparcie i pomoc – dodaje.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Leszka Buczkowskiego w czwartek żegnała żona Milena wraz z 14 – miesięczną córeczką Julią, a także matka, teść i szwagrowie. - Obawy przed wyjazdem męża są, ale ryzyko że coś się stanie jest dla mnie takie samo, jak wyjście na ulicę gdzie może wydarzyć się wypadek – mówi Milena Buczkowska. - Atmosferę zagęszcza ostatnia śmierć polskiego żołnierza, ale ja z mężem bardzo dużo rozmawiałam na ten temat. Na taką ewentualność też trzeba być przygotowanym. Oczywiście na tyle, na ile się da – dodaje.
Wśród opolskich logistyków, którzy wyjadą do Afganistanu pod dowództwem mjr. Andrzeja Łydki, znajdzie się też kpt. Leszek Radzik, na co dzień pełniący funkcję rzecznika prasowego 10. Brygady Logistycznej w Opolu. - Byłem już na trzech misjach zagranicznych, między innymi 18 miesięcy w Iraku. Teraz jadę, bo chcę zbierać kolejne cenne doświadczenia – mówi Radzik, który na misji będzie szefem sekcji planowej. Pytany o zasadność obecności polskich wojsk w Afganistanie ucina temat. - Żołnierze wykonują rozkazy.








W dyskusji: 379
zapomnieli dodać co robili w weekendy kiedy to byli po służbie .odwaga nie wiele ma tu wspólnego.najważniejsza jest dla nich kasa.
Czy Wam drogie Panie również pocą się stópki?
(dudek śpiewał, że to tylko wina brak - ale bez jaj....;) )
Nie mogli welonów dać na wyposażeniu zamiast dodatkowych skarpet?
(bez obrazy sierżancie. w porównaniu z kozą jesteś cacy.)
JESLI KTOS MA WIEDZE PROSZE O INFORMACJE