- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5953
- Dodano: 2011-08-10 / 14:44
- Komentarzy: 129
Marcin Ociepa "jedynką" na liście PJN
Na liście są parlamentarzyści - Elżbieta Adamska-Wedler oraz Marek Samborski, a także radni z powiatów: Mariusz Buczek, Tadeusz Głogiewicz, Marcjanna Lotko i Kamil Bortniczuk. Jest także radny dzielnicy Nowa Wieś Królewska - Klaudiusz Grabisz.
Łącznie na liście do parlamentu opolskiej PJN widnieją 24 nazwiska. Jak mówi Marcin Ociepa, znaleźli się na niej ludzie tworzący w naszym województwie społeczeństwo obywatelskie.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Oto lista PJN do wyborów parlamentarnych:
1. Marcin Ociepa
2. Elżbieta Adamska-Wedler
3. Estera Syrek-Macierzyńska
4. Elżbieta Kielska
5. Jerzy Roszkowiak
6. Marek Samborski
7. Mariusz Buczek
8. Tadeusz Głogiewicz
9. Marcjanna Lotko
10. Krystian Plicko
11. Eligiusz Stańczak
12. Wiktor Krzewicki
13. Małgorzata Wrzosek
14. Mirosław Dworak
15. Klaudiusz Grabisz
16. Grzegorz Zwolak
17. Ilona Pękalska
18. Magdalena Dworniczak
19. Jan Szydełko
20. Beata Czarny-Łyszczek
21. Katarzyna Stężały
22. Rafał Musiał
23. Alicja Mendel
24. Kamil Bortniczuk
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 129
- Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła, niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat", a ja k*rwa, siedziałem na kanapie goły tylko w samych skarpetkach.