- Autor: Mat
- Wyświetleń: 8265
- Dodano: 2011-07-01 / 15:51
- Komentarzy: 62
Kędzierzyńscy policjanci trzeci raz przed sądem
Przypomnijmy. Dwaj policjanci z Kędzierzyna – Koźla, Sebastian Z. i Jakub D. w sierpniu 2006 roku mieli przekroczyć uprawnienia podczas interwencji wobec Dariusza M. mieszkańca Koźla Portu. Z zeznań M. wynika, że funkcjonariusze mieli go pobić, skuć kajdankami a następnie wywieźć do lasu. Z kolei policjanci twierdzą, że mężczyznę chcieli tylko wylegitymować, ten stawiał opór, ale ostatecznie w drodze na komendę został wypuszczony z mandatem. Sprawa trafiła do kędzierzyńskiego sądu, a ten skazał obu policjantów na karę 2 lat więzienia w zawieszeniu.
Niepogodzeni z tym wyrokiem Sebastian Z. i Jakub D. złożyli apelację. W jej efekcie Sąd Okręgowy w Kędzierzynie-Koźlu karę zmniejszył, w przypadku Sebastiana Z. do 1 roku i 2 miesięcy w zawieszeniu, a Jakuba D. 1 roku i 4 miesięcy w zawieszeniu. Sąd podtrzymał jednak decyzję o winie policjantów. Nakazał im też przeproszenie Dariusza M. I od tego wyroku obrońca funkcjonariuszy złożył apelację i sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Opolu.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy uderzył w skuter. Próbował uciec i uszkodził stojące audi
- Stawką tego procesu i wyroku jest to, że oskarżeni w przypadku jego utrzymania będą musieli pożegnać się z policją. Pytanie brzmi, czy sobie na to zasłużyli - mówił w piątek mec. Andrzej Płaza, adwokat policjantów. - Sąd chyba zapomniał, że każdy z nas może być wylegitymowany przez policjanta. Oskarżeni wykonywali swoje obowiązki i mieli prawo zatrzymać Dariusza M. - argumentował.
Obrońca funkcjonariuszy podkreślił też, że zatrzymany Dariusz M. był pod wpływem alkoholu i stawiał opór policjantom, a do całego zajścia doszło w dzielnicy niebezpiecznej. - Gdy przez tę dzielnicę jedzie radiowóz, to mieszkańcy mówią, że jedzie "suka", a w niej nie jadą policjanci, tylko "psy" – podkreślał. Mecenas Płaza przytoczył też słowa poparcia dla policjantów, których autorem jest prezydent Kędzierzyna – Koźla a także fakt, że podczas kilkunastoletniej współpracy wobec funkcjonariuszy nie było zastrzeżeń.
Oskarżyciel podczas piątkowej rozprawy podtrzymał dotychczasowe stanowisko. - Nie może być innego wniosku, niż stwierdzenie, że funkcjonariusze policji dokonali bezpodstawnego zatrzymania, a sposób legitymowania również był niewłaściwy i niezgodny z przepisami – mówiła prokurator Elżbieta Mak.
Policjanci nie usłyszeli w piątek wyroku. Ze względu na dużą zawiłość sprawy zostanie on ogłoszony 7 lipca.
Zobacz także Powiatowy Festiwal Przetworów na Rynku w Otmuchowie. Regionalne smaki i pojazdy służb
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 62
blacha nie może w nieskończoność trzymać ich ponad prawem. W końcu temida jest ślepa ;)