• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 8859
    • Dodano: 2011-06-26 / 19:36
    • Komentarzy: 21

    42 Rajd Festiwalowy: Ciekawa trasa i wielkie emocje

    Ojciec i córka jako załoga rajdowa. Czesław Tkaczuk (pilot) i Anna Tkaczuk (kierowca).(Fot: Adam)

    Ojciec i córka jako załoga rajdowa. Czesław Tkaczuk (pilot) i Anna Tkaczuk (kierowca).(Fot: Adam)

    Fiat seicento Roberta Halickiego po dachowaniu nie nadawał się do dalszej jazdy.

    Fiat seicento Roberta Halickiego po dachowaniu nie nadawał się do dalszej jazdy.

    Gracjan Grela (z dwoma pucharami w ręku) - zwycięzca klasyfikacji generalnej 42. Rajdu Festiwalowego.

    Gracjan Grela (z dwoma pucharami w ręku) - zwycięzca klasyfikacji generalnej 42. Rajdu Festiwalowego.

    Na brak atrakcji nie mogli narzekać kibice 42. Rajdu Festiwalowego, który odbył się w niedzielę w Opolu. 42 załogi miały do pokonania 186 kilometrów trasy, w tym 12 tzw. odcinków specjalnych. O stopniu ich trudności najlepiej świadczy fakt, że na OS–ie przy ulicy Parkowej, rajd zakończył dachowaniem jeden z jego ubiegłorocznych zwycięzców.

    Uczestnicy rajdu jeszcze przed startem przeszli odprawę techniczną i badania kontrolne. Na trasę pierwsza załoga wyruszyła o 9.00 spod stadionu im. Opolskich Olimpijczyków przy ul. Szarych Szeregów w Opolu i udała się w kierunku autostrady, następnie przez Przysiecz, Szydłów, Polską Nową Wieś i z powrotem do Opola.

    - Po 17 latach przerwy wróciliśmy z odcinkiem specjalnym na wałach nad Odrą – mówi Stanisław Kozłowski, dyrektor rajdu. - To z pewnością największy smaczek tych zmagań, kibice mieli doskonałe warunku do podziwiania kierowców - dodaje.

    Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum

    Właśnie na opisywanym przez dyrektora Kozłowskiego OS–sie doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku. Fiat SC - prowadzony przez Roberta Halickiego, ubiegłorocznego zwycięzcę rajdu w kategorii gość – podczas nawrotu pod kątem 180 stopni przewrócił się na bok, następnie kilkukrotnie dachował zawadzając po drodze o krawężnik i urywając zawieszenie. Halicki został przewieziony do szpitala. Narzekał na ból kręgosłupa. Jego pilotowi nic się nie stało.

    Wiadomość o kraksie Halickiego lotem błyskawicy obiegła pozostałe załogi. - Z relacji wiem, że wyglądało to bardzo niebezpiecznie - mówi Anna Tkaczuk, jedna z dwóch kobiet uczestniczących w niedzielnych zmaganiach. W rajdach występuje od roku. - Namówił mnie na to mój tata Czesław, który jest teraz moim pilotem - dodaje. Tkaczuk po dwóch przejazdach zajmowała wysokie, drugie miejsce w swojej kategorii. Jednak podczas trzeciej próby przytrafił jej się błąd. - Źle obliczyłam zakręt i wylądowałam na kupce piasku. Kibice co prawda wypchnęli mojego fiata pandę z powrotem na trasę ale straciłam szanse na dobry wynik – relacjonuje.

    W klasyfikacji generalnej 42. Rajdu Festiwalowego w Opolu zwyciężył reprezentant Automobilklubu Opolskiego - Gracjan Grela, jadący Peugeotem 206. Zaraz za nim uplasował się faworyt niedzielnych zawodów – Marek Grzywaczyk z Gogolina w swoim BMW E30. Trzeci był Sebastian Dwornik z AK Ziemi Tyskiej w Hondzie Civic. Anna Tkaczuk zajęła 34 miejsce. Rajdu nie ukończyło dwóch kierowców – wspomniany wcześniej Robert Halicki i Mariusz Żmuda.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Fiat seicento Roberta Halickiego po dachowaniu nie nadawał się do dalszej jazdy. Gracjan Grela (z dwoma pucharami w ręku) - zwycięzca klasyfikacji generalnej 42. Rajdu Festiwalowego.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 21

    2011-06-26 23:33:12 #602032
    Autor tego artykułu jest trochę nie doinformowany. Po pierwsze zrobiliśmy jednego fikołka (Ja byłem pilotem), przy prędkości około 35km/h a po drugie to ja zostałem przewieziony do szpitala gdyż odezwała się moja stara kontuzja szyi z przed dwóch lat. Po badaniach wypuścili mnie do domu. Sumując my jesteśmy cali a Sej do remontu.
    [ 0 ]
    2011-06-27 22:02:42 #602681
    widze okr-y sa gora ba chyba najwiecej ich przyjechalo na rajd
    [ 0 ]
    2011-06-26 22:54:44 #601995
    To mieli pecha. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    [ 0 ]
    2011-06-27 16:39:09 #602357
    Dlaczego Automobil Klub Opolski nie autoryzuje takich artykułów? Połowa treści odbiega od prawdy a brakuje rzetelnych informacji na temat rywalizacji.
    [ 0 ]
    2011-06-27 10:50:39 #602143
    Nawiasem mówiąc dyrektorem imprezy była Pani Kobyłkiewicz... a nie wspomniany Pan Kozłowski.
    [ 0 ]
    2011-06-27 11:42:19 #602165
    Również mam "małą" poprawkę dla tego artykułu. Załoga, która wygrała ten rajd jechała PEUGEOTEM 106!
    [ 0 ]
    2011-06-26 23:12:04 #602020
    szkoda ze tą trase na wałach tak okroili na pewno by sie wiecej działo .........a takto nic szczegolnego tak jak po drugiej stronie
    [ 0 ]