- Autor: Mat
- Wyświetleń: 9570
- Dodano: 2011-04-21 / 15:49
- Komentarzy: 78
Pobił konkubinę i przypalał ją garnkiem. Odpowiada za zabójstwo.
- Robert R. działając w zamiarze pozbawienia życia Iwony F. pobił ją oraz przypalał rozgrzanym garnkiem, powodując obrzęk na twarzy i głowie, liczne obrażenia, w tym rozległe oparzenia II stopnia na obu udach, co spowodowało jej zgon – odczytał w akcie oskarżenia prokurator. - Nigdy w życiu nie uderzyłem Iwony, żyliśmy razem od prawie pięciu lat, zawsze się wspieraliśmy, mieliśmy wspólne plany, marzenia – tłumaczył w czwartek oskarżony.
Do tragicznego zdarzenia doszło podczas libacji alkoholowej, podczas której Robert R. z Iwoną F. i jeszcze dwiema osobami, przebywali wspólnie w domu oskarżonego i poszkodowanej. - Wypiliśmy w sumie 4 butelki wódki, wcześniej wypiłem 3 piwa i jakieś wino, Roland zapytał mnie czy może zatańczyć z Iwoną, zgodziłem się, potem film mi się urwał – relacjonował przed sądem Robert R. - Pamiętam tylko, że goniłem Iwonę i zastałem ją leżącą na schodach, potem rano obudziłem się w fotelu. Iwona leżała na podłodze w przedpokoju, miała na sobie tylko biustonosz i majtki, myślałem że śpi pijana więc podłożyłem jej pod głowę jakieś ubranie i wyszedłem – dodał. 26-latek tłumaczył też, że nie pamięta dlaczego gonił konkubinę. Nie przyznaje się też do przypalania jej garnkiem. Twierdzi, że nie zauważył rano żadnych obrażeń na ciele kobiety, dlatego spokojnie wyszedł z mieszkania i udał się do pobliskiego baru gdzie pił piwo.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
W tym momencie Dariusz Kita, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu przytoczył fragment zeznań Roberta R. które ten złożył w prudnickiej prokuraturze. Oskarżony opowiedział w nich, jak najpierw chciał wyprosić z mieszkania braci L. po tym jak Roland L. tańczył z Iwoną F. Zagroził uderzeniem siekierą w drzwi, a kiedy mężczyźni nie zareagowali, całą złość wyładował na kobiecie. Robert R. przyznał przed prokuratorem, że bił Iwonę F. pięściami po twarzy, a kiedy zaczęła uciekać, dogonił ją na schodach. Iwona F. przewróciła się a Robert R. trzymając ją za rękę zaciągnął do mieszkania i tam pozostawił płaczącą.
W czwartek Robert R. twierdził przed sądem, że zeznania w prokuraturze wymyślił ze strachu. - Policjanci zmusili mnie żebym się do wszystkiego przyznał a potem powtórzył to przed prokuratorem, zrobiłem tak bo bałem się, że mnie pobiją – mówił oskarżony.
Robertowi R. grozi kara dożywotniego więzienia. Kolejna rozprawa odbędzie się na początku maja.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 78
wtedy nigdy więcej nie tknie żadnej kobiety.