- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9821
- Dodano: 2011-04-11 / 15:39
- Komentarzy: 99
Kobieta sprzedawała alkohol i tytoń z przemytu
Do zatrzymania doszło w minioną niedzielę w Zdzieszowicach. Funkcjonariusze Straży Granicznej weszli na teren posesji, której właścicielką jest 43-letnia kobieta. Trafili oni akurat w chwili, gdy kobieta przenosiła przemycony towar z samochodu do garażu, który pełnił funkcję magazynu.
Na terenie posesji celnicy znaleźli 3077 paczek papierosów z ukraińską, białoruską i mołdawską akcyzą oraz 17 butelek wódki z ukraińskimi etykietami.
Zobacz także Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
Kobieta wyjaśniła funkcjonariuszom, że kupowała pochodzący z przemytu towar w rejonie Chełma i Lublina, a następnie przywoziła samochodem do Zdzieszowic, by go sprzedać z zyskiem. Klientami kobiety były głównie zaufane osoby. Z takiej działalności uczyniła sobie źródło nielegalnego dochodu.
43-letnia kobieta wystąpiła z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze, godząc się na przepadek nielegalnego towaru na rzecz Skarbu Państwa.
- Ujawnione papierosy i alkohol wartości prawie 30 tysięcy złotych zatrzymano, a w stosunku do kobiety wszczęto postępowanie w związku z popełnionym przestępstwem karno-skarbowym. Sprawa zostanie przekazana opolskim celnikom - informuje ppłk Cezary Zaborski, rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO



W dyskusji: 99
Pewien facet wynalazł rewolucyjny samochód na wazelinę. Ale żeby nie pchać się od razu na rynek postanowił sprawdzić pojazd i wybrał się na wycieczkę. Jeździ sobie, jeździ ale nagle samochód robi pyr, pyr i stanął. Gość wysiada, patrzy do baku a tam pustki. Policzył sobie że spalanie "paliwa" duże nie jest więc tubka wystarczy mu na powrót do domu. Rozgląda się i widzi tylko jeden dom w oddali, wiec dziarsko ruszył w tamtą stronę. A tak się akurat składało, że mieszkała
tam pewna stuknięta rodzinka, ojciec, matka i córka, którzy pokłócili się, kto ma pozmywać naczynia po kolacji. Matka zaproponowała więc, że położą się nadzy na podłodze i kto pierwszy się odezwie, idzie zmywać. Jak ustalili, tak zrobili i w takim stanie zastał ich facet od wazelinowego cudu. Patrzy, nadzy ludzie leżą na podłodze i nic. Próbuje coś zagadać, krzyczy, przeprasza za najście i nic. W końcu się wnerwił, ściągnął spodnie i zaczął bzykać córkę. Zero reakcji. Jak już miał dosyć córki, zabrał się za żonę. Znowu zero odzewu. - Nic tu po mnie - pomyślał i zaczął się zbierać do wyjścia, ale coś mu się nagle przypomniało i zapytał:
- Przepraszam, czy nie mają może Państwo tubki z wazeliną ? -
Na te słowa ojciec się podnosi i mówi:
- To ja pójdę pozmywać... ;)
Taki mały prywatny import.