• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 316
    • Dodano: 2026-10-15 / 15:24
    • Komentarzy: 0

    Wezwał policję, bo widział intruzów na swojej posesji. Sam trafił za "kratki"

    Wezwał policję, bo widział intruzów na swojej posesji. Sam trafił za "kratki"

    (Fot. Policja)

    Namysłowscy policjanci zatrzymali 47-latka, który zgłosił interwencję dotycząca wtargnięcia intruzów na jego posesję. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, okazało się, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej, niż przedstawiał ją zgłaszający. Mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem środków odurzających i doświadczać omamów. Ponadto okazało się, że jest on poszukiwany przez sąd do odbycia kary pozbawienia wolności. Zamiast pomocy w przepędzeniu rzekomych intruzów, mężczyzna otrzymał mandat za bezpodstawną interwencję, a następnie trafił do więzienia.

    Namysłowscy policjanci każdego dnia podejmują interwencje związane z różnego rodzaju zgłoszeniami mieszkańców. Niektóre z nich dotyczą poważnych zagrożeń dla życia, zdrowia lub mienia, inne natomiast przybierają zupełnie nieoczekiwany obrót. Tak właśnie było podczas jednej z ostatnich interwencji na terenie gminy Namysłów.

    Do dyżurnego namysłowskiej komendy wpłynęło zgłoszenie od mężczyzny, który twierdził, że po jego posesji biegają nieznane osoby. Według relacji zgłaszającego intruzi mieli również kierować pod jego adresem obraźliwe słowa. Zaniepokojony sytuacją 47-latek postanowił wezwać na pomoc policjantów. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze, chcąc wyjaśnić okoliczności zgłoszenia i zweryfikować przekazane informacje, pojechali pod wskazany adres. Po przybyciu na posesję mundurowi zastali 47-letniego zgłaszającego oraz jego matkę. Policjanci rozpoczęli ustalanie przebiegu zdarzenia, jednak w trakcie prowadzonych rozmów pojawiły się istotne wątpliwości co do wiarygodności zgłoszenia. Przełomowa okazała się rozmowa z matką 47-latka. Kobieta przekazała funkcjonariuszom, że jej syn najprawdopodobniej zażył niedozwolone substancje, w wyniku czego mógł doświadczać omamów i widzieć osoby, których w rzeczywistości nie było.

    Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki

    W toku podjętych czynności policjanci ustalili, że zgłoszenie nie znajduje potwierdzenia. W związku z bezpodstawnym wezwaniem patrolu mężczyzna został ukarany mandatem karnym. Mogłoby się wydawać, że na tym interwencja dobiegnie końca. Jednak dla 47-latka był to dopiero początek poważniejszych problemów. Podczas wykonywania czynności służbowych funkcjonariusze sprawdzili dane mężczyzny w policyjnych systemach informacyjnych. Wówczas okazało się, że zgłaszający jest osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie. Mężczyzna miał do odbycia karę blisko miesiąca pozbawienia wolności. W związku z tym policjanci zatrzymali 47-latka. Następnie, zgodnie z obowiązującymi procedurami, został on doprowadzony do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

    Przypominamy, że każde zgłoszenie kierowane na numer alarmowy traktowane jest poważnie i wymaga odpowiedniej reakcji służb. Należy jednak pamiętać, że bezpodstawne wzywanie Policji może wiązać się z konsekwencjami prawnymi. Zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń odpowiedzialności może podlegać osoba, która umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej lub organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego albo zdrowia, chcąc wywołać niepotrzebną czynność. Nieuzasadnione angażowanie służb może powodować, że patrol nie będzie w tym czasie dostępny dla osób rzeczywiście potrzebujących pilnej pomocy. Jednocześnie należy podkreślić, że osoby znajdujące się w realnym zagrożeniu nie powinny obawiać się wezwania pomocy.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.