- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 438
- Dodano: 2026-10-01 / 15:32
- Komentarzy: 0
Papierosy, zapalniczka i maczety. Ruszył proces po zdarzeniach w Głuchołazach
Według prokuratury do zdarzeń doszło w nocy 23 maja w Głuchołazach. Oskarżeni mieli najpierw spotkać trzy osoby na terenie miejscowego orlika. Zarzut dotyczący tego zdarzenia związany jest z kierowaniem wobec nich gróźb przy użyciu maczet.
- Groźba ta wzbudziła u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona - mówiła prokurator Wioleta Wojciechowska-Świstuń z Prokuratury Rejonowej w Prudniku, wskazując na kwalifikację z art. 190 Kodeksu karnego.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Drugie zdarzenie miało miejsce w rejonie Alei Jana Pawła II. Jak wynika z zarzutów, Przemysław D. i Jakub D. mieli podejść do mężczyzny i, posługując się niebezpiecznymi narzędziami, zażądać od niego wydania wartościowych rzeczy. Ostatecznie zabrali mu papierosy i zapalniczkę.
- Doprowadzili go do stanu bezbronności, zabierając w celu przywłaszczenia papierosy marki Camel o wartości 23 zł oraz zapalniczkę o wartości 5 zł, działając na szkodę Macieja W. - wskazywała prokurator, kwalifikując czyn jako rozbój z art. 280 Kodeksu karnego.
Podczas rozprawy odczytano wcześniejsze wyjaśnienia oskarżonych. Jeden z nich wskazywał, że podczas spotkania z trzema mężczyznami na orliku zarówno on, jak i drugi oskarżony mieli przy sobie maczety. Wyjaśniał też, że swoją maczetę zamówił przez internet. Twierdził jednak, że nie używał jej do grożenia.
- Nie kierowałem żadnych gróźb w stronę tych trzech mężczyzn - wynikało z odczytanych przed sądem wyjaśnień. Oskarżony dodawał, że nie wymachiwał maczetą i trzymał ją skierowaną w dół.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Drugi z oskarżonych przyznał się do czynu dotyczącego rozboju, nie przyznał się natomiast do drugiego z zarzucanych mu czynów. W odczytanych wcześniejszych wyjaśnieniach wskazywał, że podczas spotkania z trzema mężczyznami miał przy sobie maczetę. Nie podtrzymał jednak stwierdzenia, że zamiarem było ich przestraszenie.
Obaj oskarżeni podczas rozprawy wyrazili skruchę. Jeden z nich mówił, że pobyt w areszcie dał mu dużo do myślenia.
- Chciałbym przeprosić za tę sytuację, która zaistniała. Bardzo tego żałuję. Pobyt w więzieniu dał mi dużo do myślenia i nie chcę już więcej tam trafić - mówił oskarżony.
Sąd przesłuchał także pokrzywdzonego w zdarzeniu dotyczącym rozboju. Mężczyzna zeznał, że wracał nocą od znajomego, gdy podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn. Jak mówił, obaj mieli przy sobie przedmioty, które uznał za niebezpieczne.
- Ja się ich przestraszyłem - powiedział przed sądem. Pytany o powód wskazał, że widział przy napastnikach niebezpieczne narzędzia.
Zobacz także Pięć małych wojowniczek wróciło do domów
Z jego relacji wynika, że napastnicy zażądali od niego rzeczy, które miał przy sobie. Mężczyzna pokazał portfel, w którym nie było gotówki. Następnie przekazał papierosy, a później również zapalniczkę.
Pokrzywdzony zeznał jednocześnie, że nie padła wobec niego bezpośrednia słowna groźba pozbawienia życia. Jak mówił, jego obawa wynikała z zachowania mężczyzn oraz przedmiotów, które mieli przy sobie. Żaden z tych przedmiotów go nie dotknął.
Na wcześniejszym etapie postępowania pokrzywdzony wskazywał, że całe zdarzenie wywołało u niego stres i obawę o życie oraz zdrowie. Po zajściu udał się do Komisariatu Policji w Głuchołazach i zawiadomił o zdarzeniu.
Proces przed Sądem Okręgowym w Opolu będzie kontynuowany. Sąd prowadzi postępowanie dowodowe i przesłuchuje kolejnych świadków.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.