• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 345
    • Dodano: 2026-10-01 / 15:32
    • Komentarzy: 0

    Papierosy, zapalniczka i maczety. Ruszył proces po zdarzeniach w Głuchołazach

    Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces Przemysława D. i Jakuba D. Sprawa dotyczy rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi oraz gróźb, do których miało dojść nocą w Głuchołazach.

    Według prokuratury do zdarzeń doszło w nocy 23 maja w Głuchołazach. Oskarżeni mieli najpierw spotkać trzy osoby na terenie miejscowego orlika. Zarzut dotyczący tego zdarzenia związany jest z kierowaniem wobec nich gróźb przy użyciu maczet.

    - Groźba ta wzbudziła u pokrzywdzonych uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona - mówiła prokurator Wioleta Wojciechowska-Świstuń z Prokuratury Rejonowej w Prudniku, wskazując na kwalifikację z art. 190 Kodeksu karnego.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu

    Drugie zdarzenie miało miejsce w rejonie Alei Jana Pawła II. Jak wynika z zarzutów, Przemysław D. i Jakub D. mieli podejść do mężczyzny i, posługując się niebezpiecznymi narzędziami, zażądać od niego wydania wartościowych rzeczy. Ostatecznie zabrali mu papierosy i zapalniczkę.

    - Doprowadzili go do stanu bezbronności, zabierając w celu przywłaszczenia papierosy marki Camel o wartości 23 zł oraz zapalniczkę o wartości 5 zł, działając na szkodę Macieja W. - wskazywała prokurator, kwalifikując czyn jako rozbój z art. 280 Kodeksu karnego.

    Podczas rozprawy odczytano wcześniejsze wyjaśnienia oskarżonych. Jeden z nich wskazywał, że podczas spotkania z trzema mężczyznami na orliku zarówno on, jak i drugi oskarżony mieli przy sobie maczety. Wyjaśniał też, że swoją maczetę zamówił przez internet. Twierdził jednak, że nie używał jej do grożenia.

    - Nie kierowałem żadnych gróźb w stronę tych trzech mężczyzn - wynikało z odczytanych przed sądem wyjaśnień. Oskarżony dodawał, że nie wymachiwał maczetą i trzymał ją skierowaną w dół.

    Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia

    Drugi z oskarżonych przyznał się do czynu dotyczącego rozboju, nie przyznał się natomiast do drugiego z zarzucanych mu czynów. W odczytanych wcześniejszych wyjaśnieniach wskazywał, że podczas spotkania z trzema mężczyznami miał przy sobie maczetę. Nie podtrzymał jednak stwierdzenia, że zamiarem było ich przestraszenie.

    Obaj oskarżeni podczas rozprawy wyrazili skruchę. Jeden z nich mówił, że pobyt w areszcie dał mu dużo do myślenia.

    - Chciałbym przeprosić za tę sytuację, która zaistniała. Bardzo tego żałuję. Pobyt w więzieniu dał mi dużo do myślenia i nie chcę już więcej tam trafić - mówił oskarżony.

    Sąd przesłuchał także pokrzywdzonego w zdarzeniu dotyczącym rozboju. Mężczyzna zeznał, że wracał nocą od znajomego, gdy podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn. Jak mówił, obaj mieli przy sobie przedmioty, które uznał za niebezpieczne.

    - Ja się ich przestraszyłem - powiedział przed sądem. Pytany o powód wskazał, że widział przy napastnikach niebezpieczne narzędzia.

    Zobacz także Pijany kierowca wypadł z drogi i uderzył w drzewo

    Z jego relacji wynika, że napastnicy zażądali od niego rzeczy, które miał przy sobie. Mężczyzna pokazał portfel, w którym nie było gotówki. Następnie przekazał papierosy, a później również zapalniczkę.

    Pokrzywdzony zeznał jednocześnie, że nie padła wobec niego bezpośrednia słowna groźba pozbawienia życia. Jak mówił, jego obawa wynikała z zachowania mężczyzn oraz przedmiotów, które mieli przy sobie. Żaden z tych przedmiotów go nie dotknął.

    Na wcześniejszym etapie postępowania pokrzywdzony wskazywał, że całe zdarzenie wywołało u niego stres i obawę o życie oraz zdrowie. Po zajściu udał się do Komisariatu Policji w Głuchołazach i zawiadomił o zdarzeniu.

    Proces przed Sądem Okręgowym w Opolu będzie kontynuowany. Sąd prowadzi postępowanie dowodowe i przesłuchuje kolejnych świadków.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Zdjęcie (1/2)

    (Fot. Daggy)

    Zobacz także Zderzenie skutera z Toyotą w centrum Opola. Jedna osoba poszkodowana
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.