- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 1995
- Dodano: 2026-07-22 / 11:17
- Komentarzy: 1
Daniel z siatką na głowie. Porzucone śmieci stały się pułapką
Zwierzę zostało zauważone przez mieszkańców na terenie Opola. Siatka zasłania mu oczy, utrudnia poruszanie się i może uniemożliwiać swobodne pobieranie pożywienia. Nie wiadomo, jak długo daniel funkcjonuje w takim stanie ani jak bardzo jest już osłabiony.
- Jego swoboda życia jest bardzo mocno przez to ograniczona. Kiedy się nie widzi i jest się dzikim zwierzęciem, to już jest bardzo duży problem - mówi Jacek Boczar z Nadleśnictwa Opole.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Każde pochylenie głowy może powodować, że siatka zaczepi się o krzewy, gałęzie lub inne elementy otoczenia. Zwierzę może się wówczas dodatkowo zaplątać albo spanikować. Spłoszony daniel może również wybiec na jezdnię, stwarzając zagrożenie dla siebie i kierowców.
Uwolnienie go nie będzie łatwe. Daniel jest płochliwy, dlatego weterynarz musi podejść na odpowiednią odległość i podać mu środek usypiający. Dopiero po czasowym uśpieniu zwierzęcia możliwe będzie bezpieczne zdjęcie siatki i wypuszczenie go.
- Weterynarz ma trudne zadanie, bo musi podejść do daniela dosyć blisko, podać środek usypiający, na chwilę go uśpić, ściągnąć mu to z głowy i wypuścić - wyjaśnia Jacek Boczar.
Przypadek daniela pokazuje, że porzucony odpad nie znika po odejściu osoby, która go zostawiła. Siatki, sznurki i druty mogą zaciskać się na ciałach zwierząt, utrudniać im poruszanie oraz zdobywanie pożywienia. Butelki i inne opakowania stają się natomiast pułapkami dla owadów i niewielkich zwierząt, których śmierci najczęściej nikt nie zauważa.
Zobacz także Wypadek na DK46. Siedem osób rannych. Droga jest zablokowana. LPR w akcji
- To są tragedie, które dzieją się codziennie, tylko my tego nie widzimy. Zostawiając butelki, sznurki czy druty, powodujemy, że małe zwierzęta się o nie zaczepiają albo do nich wpadają. To są po prostu śmiertelne pułapki - podkreśla przedstawiciel nadleśnictwa.
Jak zaznacza, widok dużego zwierzęcia z siatką na głowie zwraca uwagę, jednak podobne zagrożenia dotyczą również ptaków, owadów i drobnych ssaków. Pojedyncza butelka pozostawiona w lesie może uwięzić wiele owadów, które nie są później w stanie się z niej wydostać.
Jacek Boczar zwraca również uwagę na inne zagrożenia powodowane przez człowieka. Wiosną na terenach w rejonie obwodnicy, za Turawa Park, odnotowano przypadki saren zagonionych na śmierć przez biegające bez smyczy psy. Zwierzęta nie zostały zagryzione - padały ze zmęczenia lub wskutek silnego stresu. Dla właściciela pies może jedynie "chcieć się bawić", jednak dla dzikiego zwierzęcia pogoń oznacza bezpośrednie zagrożenie życia.
Zarówno pozostawianie śmieci, jak i puszczanie psów bez kontroli na terenach, gdzie żyją dzikie zwierzęta, są skutkiem braku świadomości konsekwencji takich działań. Nawet pozornie niegroźna siatka, butelka czy krótka pogoń mogą skończyć się dla zwierzęcia cierpieniem albo śmiercią.
- Jeżeli jesteśmy w stanie przynieść półtorakilogramową butelkę z wodą czy opakowanie z jedzeniem, to po opróżnieniu są one znacznie lżejsze i możemy zabrać je ze sobą - mówi Jacek Boczar.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Daniel jest widoczną ofiarą zaśmiecania terenów zielonych. W przypadku mniejszych zwierząt skutki pozostawiania odpadów i innych nieodpowiedzialnych zachowań często pozostają niezauważone.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 1