• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 255
    • Dodano: 2026-07-08 / 13:56
    • Komentarzy: 1

    Opole chce dopłacać studentom do akademików. Program ma ruszyć od października

    Opole chce dopłacać studentom do akademików. Program ma ruszyć od października

    Fot. UO

    Miasto Opole przygotowuje program dopłat do miejsc w akademikach Uniwersytetu Opolskiego i Politechniki Opolskiej. Pilotaż ma rozpocząć się od października, a w kolejnych latach wsparcie może wynosić około 5 mln zł rocznie.

    Opole chce obniżyć studentom koszty zamieszkania w akademikach i w ten sposób wzmocnić swoje uczelnie publiczne. Nowy program wsparcia przygotowywany jest wspólnie z Uniwersytetem Opolskim i Politechniką Opolską. Ma objąć miejsca w domach studenckich obu uczelni, ale nie będzie automatyczną dopłatą do każdego miejsca.

    Założenia programu przedstawiono 8 lipca podczas konferencji z udziałem prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, rektora Uniwersytetu Opolskiego prof. Jacka Lipoka, rektora Politechniki Opolskiej prof. Marcina Lorenca, radnej miasta Opola i wykładowczyni UO prof. Anny Tabisz oraz radnego Tobiasza Gajdy, doktoranta UO.

    Program ma rozpocząć się od nowego roku akademickiego, czyli od października. W pierwszym, pilotażowym okresie miasto planuje przeznaczyć na ten cel około 1,5 mln zł. W kolejnych latach, w pełnym roku budżetowym, kwota wsparcia ma wynosić około 5 mln zł rocznie.

    Celem programu jest zmniejszenie finansowej bariery związanej ze studiowaniem poza miejscem zamieszkania. Według zapowiedzi dopłaty mogą pokrywać znaczną część kosztów miejsca w akademiku, nawet około 50-60 procent opłaty. Szczegółowe zasady mają zostać opracowane wspólnie przez miasto i uczelnie.

    - Chcemy zadbać o to, żeby do Opola przyjeżdżali młodzi ludzie. Mamy bardzo mocny atut: jesteśmy miastem akademickim. Chcemy tę akademickość wzmacniać, we współpracy z Uniwersytetem Opolskim i Politechniką Opolską - mówił prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

    Jak wskazywały władze miasta, program jest odpowiedzią na szersze wyzwania, z którymi mierzą się miasta w Polsce: depopulację, starzenie się społeczeństwa oraz rywalizację o młodych ludzi. Opole chce wykorzystać potencjał dwóch publicznych uczelni i stworzyć studentom dodatkowy argument przy wyborze miejsca studiów.

    Miasto zakłada, że ta forma wsparcia może pomóc nie tylko kandydatom i studentom, ale również samym uczelniom. Niższy koszt zakwaterowania ma zwiększyć atrakcyjność studiowania w Opolu, szczególnie dla osób spoza miasta, które przy wyborze uczelni porównują nie tylko ofertę kierunków, ale też koszty utrzymania.

    Zobacz takze Ciężarówka wypadła z jezdni na A4. AKTUALIZACJA

    Szczególne wsparcie ma być kierowane do najlepszych kandydatów i studentów. Wśród rozważanych rozwiązań są dopłaty dla laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych oraz osób wybierających kierunki ważne z punktu widzenia potrzeb miasta i rynku pracy. Ostateczne kryteria mają zostać dopracowane przez uczelnie.

    Prof. Jacek Lipok, rektor Uniwersytetu Opolskiego, podkreślał, że program może być ważnym sygnałem dla osób, które właśnie podejmują decyzję o wyborze studiów.

    - Ten związek może zacząć się od studiowania w Opolu. Program jest adresowany między innymi do osób, które właśnie podejmują decyzję o wyborze studiów, a więc do kandydatów, którzy mogą stać się studentami Uniwersytetu Opolskiego i Politechniki Opolskiej - mówił rektor UO.

    Jednym z założeń jest to, aby najlepsi kandydaci rozpoczynający studia w Opolu mogli przez cały rok akademicki korzystać z akademika bez ponoszenia opłat. Dotyczyłoby to między innymi laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych. Przy miesięcznym koszcie miejsca liczonym na kilkaset złotych oznaczałoby to wsparcie rzędu kilku tysięcy złotych w skali roku.

    Rektor Uniwersytetu Opolskiego zaznaczył, że program ma opierać się na jasnych zasadach i listach rankingowych. Podobne mechanizmy funkcjonują już przy przyznawaniu stypendiów. Uczelnie mają wskazywać zarówno najlepszych studentów, jak i kierunki, które odpowiadają na potrzeby rynku pracy.

    Rektor Politechniki Opolskiej prof. Marcin Lorenc zwracał uwagę, że koszt życia w mieście coraz częściej wpływa na decyzje kandydatów. W jego ocenie dopłaty do akademików mogą stać się elementem budowania konkurencyjności opolskich uczelni.

    - Koszt utrzymania w mieście jest dziś jednym z ważnych kryteriów wyboru miejsca studiów. Jeżeli wzmacniamy ofertę akademików i obniżamy opłaty, budujemy bardzo dobrą ofertę dla młodych ludzi - mówił rektor Politechniki Opolskiej.

    Prof. Marcin Lorenc wskazywał również, że obecność studentów ma znaczenie dla miejskiej gospodarki. Studenci mieszkają w Opolu przez wiele miesięcy w roku, korzystają z usług, podejmują pracę i uczestniczą w życiu miasta. Dlatego środki przeznaczone na dopłaty do akademików uczelnia traktuje jako inwestycję, której efekty powinny być później analizowane.

    Uczelnie chcą sprawdzać między innymi, czy osoby objęte wsparciem rzeczywiście wybierają opolskie uczelnie, czy zostają w mieście na dłużej i w jakich branżach podejmują aktywność zawodową. Takie dane mają pomóc w ocenie skuteczności programu oraz w ewentualnym dostosowywaniu jego zasad w kolejnych latach.

    Zobacz takze Trwa Fire Truck Show . Dziś rodzinny finał

    Głos w sprawie zabrała również prof. Anna Tabisz, radna miasta Opola i wykładowczyni Uniwersytetu Opolskiego. Zwracała uwagę, że niższe koszty utrzymania mogą mieć znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale także edukacyjne.

    - Student, który jest wypoczęty i nie musi podejmować dodatkowej, wyczerpującej pracy tylko po to, by utrzymać się podczas studiów, ma większą szansę w pełni wykorzystać potencjał uczelni - podkreślała prof. Anna Tabisz.

    Jak zaznaczała radna, moment ogłoszenia programu jest istotny, ponieważ trwa rekrutacja na studia, a kandydaci analizują obecnie zarówno ofertę kierunków, jak i koszty związane z wyborem uczelni. Dopłaty do akademików mogą więc stać się konkretnym argumentem dla osób, które rozważają studia w Opolu.

    Na praktyczny wymiar programu zwrócił uwagę także radny Tobiasz Gajda, doktorant i były student Uniwersytetu Opolskiego. Podkreślał, że zakwaterowanie jest jednym z podstawowych wydatków, z którymi mierzą się studenci rozpoczynający naukę poza domem.

    - To program, który może odciążyć studencką kieszeń, ale też stać się kołem zamachowym dla miasta. W dniu ogłoszenia wyników matur ta wiadomość powinna dotrzeć do absolwentów szkół średnich, którzy właśnie decydują, gdzie chcą studiować - mówił Tobiasz Gajda.

    Łącznie obie publiczne uczelnie dysponują ponad dwoma tysiącami miejsc w akademikach. Uniwersytet Opolski ma ich około 1470, a Politechnika Opolska około 600. Wsparcie nie ma jednak obejmować wszystkich miejsc automatycznie. Zgodnie z zapowiedziami będzie kierowane do wybranych grup kandydatów i studentów, według kryteriów przygotowanych przez uczelnie.

    - Chcemy, żeby było to realne wsparcie dla studentów, zmniejszające koszt ich pobytu w akademiku. Nie chodzi o zwykłą dotację do uczelni, ale o wsparcie dla ludzi, którzy wybiorą akademik i studiowanie w Opolu - podkreślał prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

    Miasto zapowiada, że program będzie miał charakter elastyczny. Jego zasady mogą być zmieniane w kolejnych latach w zależności od zainteresowania studentów, potrzeb Uniwersytetu Opolskiego i Politechniki Opolskiej oraz sytuacji na rynku pracy.

    Nowe rozwiązanie ma być jednym z elementów wzmacniania Opola jako ośrodka akademickiego. Dla uczelni oznacza dodatkowe narzędzie w rywalizacji o kandydatów, a dla studentów możliwość obniżenia jednego z najważniejszych kosztów związanych z rozpoczęciem studiów poza miejscem zamieszkania.
    reklama

    Forum

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2026-07-08 15:13:01 [194.29.182.*] id:1689582  
    ombre: Napisał postów [21178], status [VIP] Reputacja
    Kolejne długi ciekawe kiedy to wszystko pierdyknie

    Nick:
    Treść: