Działka przy ul. Wygonowej. To tutaj miała powstać pierwsza stacja kolejki gondolowej w Opolu.(Fot. Dżacheć)
Gdyby chcieć w dużym skrócie opisać historię kolejki gondolowej w Opolu trzeba by napisać, że to czysta komedia, bo z wielkich planów konstruktora w mieście pozostały tylko żarty na temat powietrznych gondoli. Ale inżynierowi Mikoszy do śmiechu nie jest. - Przeszedłem pasmo niepowodzeń i wszystkie wynikają z uporu i złej woli urzędników – ocenia. - Nie mam siły już z nimi rozmawiać. Projekt kolejki gondolowej jest na skraju przepaści – dodaje.
Ale po kolei. Pierwsze problemy z rozpoczęciem budowy testowego odcinka kolejki zaczęły się na samym starcie, w styczniu 2009 roku. Konstruktor zachęcił wtedy prezydenta Opola do swojego pomysłu i otrzymał nawet grunt na jego realizację. Budowa jednak nie ruszyła, bo Ministerstwo Gospodarki wstrzymało przekazanie 22 milionów złotych przyznanej wcześniej dotacji. - Jeden wydział ministerstwa dał pieniądze a drugi to zakwestionował. To czysty paradoks – stwierdza Olgierd Mikosza. Jak się później okazało, decyzja ministerstwa rozpoczęła całą serię urzędniczych wątpliwości.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
Do projektu kolejki gondolowej swoje uwagi po kolei zgłaszały: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Opolu, Urząd Wojewódzki, Powiatowy Inspektorat Sanitarny, Wydziały Ochrony Środowiska oraz Architektury Urzędu Miasta w Opolu.
Niedawno konstruktor o pomoc poprosił znów prezydenta Ryszarda Zembaczyńskiego, który sprawę przekazał swojemu doradcy, Alojzemu Drewniakowi. - Na początek chcę uregulować kwestię pozwolenia na budowę. Taki warunek postawiło bowiem ministerstwo – zdradza Drewniak. - Będzie pozwolenie, będzie dotacja, potem zobaczymy co dalej – mówi.
Na czym dokładnie polega pomysł Olgierda Mikoszy? Warto przypomnieć jego prezentację w programie zrealizowanym przez telewizję TVN.
www.tvn24.pl/28429,1578984,0,1,nadziemna-kolejka-w-finale,2,kapitalny.html
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach


W dyskusji: 83
Gdyby ta kolejka to był jakiś cud,to nie takie miasta jak Opole by się tym zainteresowały na poważnie.
Dobra,załóżmy,że kolejka powstanie,ile czasu może potrwać budowa,to będą długie lata w naszych warunkach.Jak powstanie,to może się jednak okazać wielkim rozczarowaniem jej użyteczność.Dodatkowo wszechobecny wandalizm,w krótkim czasie doprowadzi ją do ruiny.Ludzie załatwiają się w windach a co dopiero w takiej kapsule,po prostu znaczna część społeczeństwa nie dorosła do takich rozwiązań.
Czy w zamian za to oby tracić energię umysłową na takie projekty nie poszukać jakiejś alternatywy komunikacyjnej?
Można zastanowić się nad budową linii tramwajowej,częściowo nawet podziemnej,wykorzystując już pewne szlaki kolejowe na terenie miasta,budowa buspasów,rozwiązań jest kilka i nie koniecznie takie ekstremalne jak kolej gondolowa.
Nie popieram tego pomysłu,oczekuję kilku innych propozycji ze strony osób odpowiedzialnych za warunki życia w naszym mieście.
Powodzenia Panie Olgierdzie. PS. Ile będzie kosztował 1 bilet ?? czy to zależy od Urzędasów ???