Do pierwszego zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Brzechwy i Rodziewiczówny w Nysa. 51-letnia kierująca seatem straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w autobus, którym kierował 44-letni mężczyzna. Następnie, na skutek siły odrzutu, samochód osobowy zderzył się jeszcze z audi prowadzonym przez 24-latka.
Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Nikt nie odniósł obrażeń. Sprawa zakończyła się nałożeniem na sprawczynię mandatu karnego w wysokości 1100 zł oraz 10 punktów karnych.
Do drugiego zdarzenia doszło w miejscowości Stary Las. 61-letnia kierująca citroenem również nie dostosowała prędkości do warunków drogowych. Kobieta straciła panowanie nad pojazdem, wjechała do przydrożnego rowu, a samochód dachował.
Także w tym przypadku kierująca była trzeźwa i nie doznała żadnych obrażeń.
Poranne godziny, niska temperatura i śliska nawierzchnia znacząco wydłużają drogę hamowania. Dzisiejsze zdarzenia pokazują, że nawet niewielkie niedostosowanie prędkości może zakończyć się kolizją lub groźnie wyglądającym wypadkiem.
