Uczestnicy zebrali się na placu przed opolską katedrą, skąd o godz. 15:00 wyruszyli ulicami Katedralną, Piastowską, Korfantego, 1 Maja i Reymonta. Finał wydarzenia miał miejsce na placu Kopernika, gdzie tradycyjnie odbył się pokłon Trzech Króli oraz wspólne śpiewanie kolęd.
Tegoroczna edycja przebiegała pod hasłem "Nadzieją się cieszą", zaczerpniętym z kolędy "Mędrcy świata, monarchowie". Organizatorzy podkreślali, że Orszak ma być nie tylko wydarzeniem religijnym, ale również okazją do wspólnego spotkania i budowania więzi.
Wśród uczestników nie brakowało rodzin z dziećmi.
- To już mój drugi Orszak Trzech Króli. W zeszłym roku byliśmy tu pierwszy raz i bardzo nam się spodobało. Chyba możemy powiedzieć, że to staje się naszą rodzinną tradycją - mówi jeden z mieszkańców Opola, który przyszedł na wydarzenie razem z dziećmi.
Podobnie wypowiadali się inni uczestnicy.
- Przyszliśmy całą rodziną, bo to dobra okazja, żeby wspólnie spędzić czas i pokazać dzieciom takie wydarzenia. - dodaje Pani Mariola.
Oprawę muzyczną zapewniła orkiestra dęta, a uczestników wspierał animator. W role Trzech Króli wcielili się Michał Jaworowski, Sławomir Soroczyński oraz ks. Romuald Mozou.



24mikol: Napisał postów [1520], status [Szycha]
Czarni robią co mogą by ratować ten dzień i udowodnić, że słusznie zrobiono go wolnym.