- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 5423
- Dodano: 2025-12-14 / 17:23
- Komentarzy: 5
Jelenie sika z Opolszczyzny wyeliminowane. PZŁ wyjaśnia, dlaczego nie było innej opcji
Jeleń sika (Cervus nippon) to gatunek pochodzący z Azji Wschodniej, m.in. z Japonii, Chin i Korei. Jest mniejszy od jelenia szlachetnego, ma brązowe futro z charakterystycznymi białymi cętkami. W Polsce od 2022 roku figuruje na liście inwazyjnych gatunków obcych (IGO), ponieważ stanowi zagrożenie dla rodzimych jeleniowatych, m.in. przez możliwość krzyżowania się z jeleniem szlachetnym oraz przenoszenie chorób i pasożytów.
W kraju niewielkie, dziko żyjące populacje tego gatunku występują jedynie w rejonach Pszczyny i Elbląga. Są to potomkowie zwierząt sprowadzanych w XIX wieku do celów myśliwskich, których liczebność była ściśle kontrolowana. Sytuacja na Opolszczyźnie miała jednak zupełnie inny charakter.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
We wrześniu ubiegłego roku stado liczące około 60 osobników zaczęto obserwować w okolicach Lewina Brzeskiego. Rolnicy informowali o poważnych stratach w uprawach. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", zwierzęta pochodziły z prywatnej hodowli należącej do niemieckiego biznesmena. Według relacji mieszkańców hodowla popadła w problemy finansowe, a podczas powodzi uszkodzone zostały ogrodzenia. Wówczas jelenie miały zostać wypuszczone z zagrody, by nie utonęły.
Los zwierząt wyjaśnia Polski Związek Łowiecki w Opolu.
- Zgodnie z przepisami prawa ta populacja, która znalazła się w stanie wolnym po ucieczce z uszkodzonych ogrodzeń, podlegała eliminacji jako gatunek obcy IGO. Została w dużej części odstrzelona przez myśliwych posiadających indywidualne upoważnienia - wyjaśnia Jan Kowalski z Zarządu Okręgowego PZŁ w Opolu.
Jak dodaje, skala działań była znaczna.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
- Mówimy o liczbie około 53-55 odstrzelonych osobników. Dodatkowo pojedyncze sztuki były widywane i eliminowane także poza powiatem, m.in. w rejonie Nysy Kłodzkiej - wskazuje.
Zdaniem PZŁ pozostawienie jeleni na wolności lub ponowne ich zamknięcie w zagrodzie nie wchodziło w grę.
- Jeleń sika jest gatunkiem obcym, bezpośrednio zagrażającym populacjom rodzimym, zwłaszcza jelenia szlachetnego i daniela. Z prawnego punktu widzenia nie mógł dalej funkcjonować luzem w środowisku - podkreśla Kowalski.
Jak zaznacza, odstrzał był możliwy w ramach indywidualnych upoważnień, które obejmują eliminację gatunków IGO, podobnie jak w przypadku szopa pracza czy jenota.
Wątek szkód w uprawach również był przedmiotem rozmów.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
- Z tego co wiem, miało dojść do porozumienia, w ramach którego właściciel zwierząt zobowiązał się do pokrycia szkód wyrządzonych w uprawach rolnych. Były to szkody istotne, a dalsze rozrastanie się populacji oznaczałoby ich eskalację i rozprzestrzenianie się gatunku - mówi przedstawiciel PZŁ.
Choć nie można wykluczyć, że pojedyncze osobniki nadal pojawią się w terenie, myśliwi oceniają, że zasadnicze zagrożenie zostało usunięte. Sprawa jeleni sika z Opolszczyzny pozostaje jednak przykładem, jak poważne konsekwencje mogą mieć niekontrolowane hodowle i luki w systemie nadzoru nad gatunkami obcymi.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 5