• Autor: Woytazz
    • Wyświetleń: 3117
    • Dodano: 2025-11-18 / 19:45
    • Komentarzy: 7

    Kulisy ataków na kolej. Premier wskazuje sprawców

    Na jednej z kluczowych linii kolejowych w kraju - trasie Warszawa-Lublin - doszło w ostatnich dniach do dwóch niebezpiecznych aktów dywersji. Pierwszy z nich miał miejsce w pobliżu stacji Mika, gdzie eksplozja ładunku wybuchowego uszkodziła torowisko. Drugi - kilkanaście kilometrów dalej - doprowadził do nagłego zatrzymania pociągu pasażerskiego z 475 osobami na pokładzie.

    W sobotę wieczorem okoliczni mieszkańcy wsi Mika usłyszeli głośny huk. Jak ustaliły służby, na torze zdetonowany został ładunek wybuchowy typu C4, odpalony za pomocą 300-metrowego przewodu elektrycznego. W wyniku eksplozji uszkodzony został fragment infrastruktury kolejowej.

    Premier Donald Tusk poinformował, że - według wstępnych ustaleń - celem zamachu mogło być wysadzenie pociągu jadącego trasą Warszawa-Dęblin. Służby badają, czy ten atak był koordynowany z drugim incydentem, do którego mogło dojść na południowy wschód od stacji Mika, na tej samej linii.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Na miejscu pracowali policjanci, funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach. Zabezpieczono również niedetonowany materiał wybuchowy.

    W niedzielę, krótko po godz. 21, lubelska policja otrzymała informację o nagłym zatrzymaniu pociągu osobowego Świnoujście-Rzeszów. Jak podano w komunikacie, w jednym z wagonów wybite zostały szyby. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną było uszkodzenie linii trakcyjnej, choć służby nie wykluczają powiązania z wcześniejszym aktem dywersji. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.

    Na miejscu interweniują funkcjonariusze policji z Puław, KWP w Lublinie, CBŚP i ABW. Sprawę prowadzi prokuratura.

    W związku z sytuacją MSWiA zwołało pilne spotkanie ministrów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. W naradzie uczestniczyli m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz kierownictwo kluczowych służb.

    Zobacz także Wjechała wprost pod prawidłowo jadący samochód

    We wtorek rano odbyło się także nadzwyczajne posiedzenie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa z udziałem dowódców wojskowych i przedstawiciela prezydenta. Premier przedstawił Sejmowi szczegółową informację na temat weekendowych zdarzeń.

    Donald Tusk poinformował posłów, że za aktami dywersji mają stać dwaj obywatele Ukrainy od dłuższego czasu współpracujący z rosyjskimi służbami. Ich tożsamość jest znana, lecz - jak podkreślił premier - nie może być na razie ujawniona ze względu na trwające operacje służb.

    Według przedstawionych informacji, jeden z podejrzanych został w maju skazany przez sąd we Lwowie za działania dywersyjne na terenie Ukrainy, drugi pochodzi z Donbasu. Obaj przedostali się do Polski z Białorusi jesienią tego roku. Natomiast po eksplozji w Mice opuścili Polskę przez przejście graniczne w Terespolu, zanim zostali rozpoznani przez służby.

    Polska policja i ABW mają już zabezpieczone pełne dane osobowe oraz wizerunki podejrzanych.

    Według relacji premiera pierwszy atak polegał na zamontowaniu stalowej obejmy na torze, która miała doprowadzić do wykolejenia pociągu. Całe zdarzenie miało zostać nagrane przez pozostawiony w pobliżu telefon komórkowy z powerbankiem. Mechanizm nie zadziałał. Drugi atak to zdetonowanie ładunku C4 o godz. 20:58. Kamera monitoringu uchwyciła moment eksplozji. Ładunek wybuchowy eksplodował w chwili przejazdu pociągu towarowego Warszawa-Puławy, jednak nie doszło do wykolejenia. Uszkodzona została jedynie podłoga wagonu, a maszynista nie zauważył nawet zdarzenia.

    Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola

    Wszystkie zaangażowane służby prowadzą intensywne czynności operacyjne i procesowe. Rząd podkreśla, że działania dywersyjne wymierzone w strategiczną infrastrukturę transportową będą traktowane jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

    Premier Tusk zapowiedział, że po zakończeniu operacji możliwe będzie ujawnienie pełnych danych podejrzanych i przedstawienie kolejnych szczegółów sprawy.

    Zdjęcie (1/2)

    (Fot. Marcin Kierwiński/Facebook)

    Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 7

    2025-11-19 09:01:25 #1685994
    dlaczego tak kłamią ? tam nie było żadnego wybuchu !!!
    [ 0 ]
    2025-11-19 11:59:20 #1686005
    Dwaj Ukraińcy ,w tym jeden karany w Ukrainie za czyny dywersyjne na rzecz Rosji,wjeżdża swobodnie do Polski z Białorusi przez jedyne czynne dwa a więc łatwe do monitorowania przejścia graniczne. Dokonuje czynów terorystycznych i 24 godziny później równie swobodnie, przez te same przejścia wraca na Białoruś!!! Państwo Polskie i jego służby nie istnieją!!!
    [ 0 ]
    2025-11-19 02:32:01 #1685985
    Teatr dla Gojów XD Sekta PiS wpuściła na naszą ziemię konia trojańskiego w 2022 a dziś mamy tego efekty nie tylko w postaci zabicia 2 naszych rodaków ukraińskimi rakietami w Przewodowie,czy dron 15 kg który niby zniszczył dom parze dwóch starych ludzi ale też ten „incydent” z torami albo to że na początku października w Krakowie 10 letni bękart ukraiński chciał spalić szkołę… Jeśli oni nas aż tak nienawidzą że 10 letni bękart chce spalić szkołę to co dalej? Może ten bękart ukraiński za kilka lat będzie biegał z widłami za naszymi rodakami jak jego przodkowie na Wołyniu?!
    [ 0 ]