• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 10824
    • Dodano: 2011-03-19 / 02:10
    • Komentarzy: 114

    Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO

    Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO
    Anna Włodarczyk i wychowana przez nią tamaryna "Lilka"

    Anna Włodarczyk i wychowana przez nią tamaryna "Lilka". (Fot. Dżacheć)

    Tamaryna "Lilka" wychowywała się w domu swojej opiekunki. (Fot: prywatne archiwum)

    Tamaryna "Lilka" wychowywała się w domu swojej opiekunki. (Fot: prywatne archiwum)

    Karmienie małej "Lilki"

    Karmienie małej "Lilki". (Fot. prywatne archiwum)

    Anna Włodarczyk, jest jednym z opiekunów zwierząt w opolskim ogrodzie zoologicznym. Kiedy te, z jakiś powodów są odrzucane przez naturalnych rodziców, trafiają pod opiekę właśnie pani Anny.

    Jak zaznacza Krzysztof Kazanowski, zastępca dyrektora zoo w Opolu, takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i są wynikiem tylko dobrej woli kilku pracowników. - Robią to po godzinach normalnej pracy, nie dostają za to dodatkowego wynagrodzenia – podkreśla. - Czasem jednak chęć pomocy zwierzęciu jest zbyt silna żeby odpuścić. - dodaje.

    A pani Anna właśnie nie odpuszcza. W jej prywatnym domu wychowywało się już kilkanaście zwierząt. Począwszy od jeży czy wiewiórek, przez lemury i inne małpki, na dzikim kocie kończąc. Bazyli – serwal wyposażony w kilkucentymetrowe, ostre jak brzytwa pazury, to jeden z podopiecznych Anny Włodarczyk. - Matka go porzuciła po porodzie więc ja ją zastąpiłam. Przez trzy miesiące żył na przemian w zoo i moim domu - wspomina. - A że to dziki kot, broił niesamowicie - dodaje z uśmiechem. Kiedy serwal, po 3 miesiącach funkcjonował samodzielnie został połączony z samicą. Bez pomocy opiekunki nie miał szans na przeżycie.

    Zobacz także Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters

    Matczyną opieką Anna Włodarczyk otoczyła też Lilkę (tamaryna). Zwierzę odchowane w domu, obecnie przebywa wraz z grupą innych małpek. Kiedy jednak podchodzimy do klatki, więź z opiekunką jest wyraźnie zauważalna. Małpka jako jedyna z pozostałych przykleja się do klatki i daje pogłaskać się po brzuszku. - Zwierzęta nie zapominają. Traktują mnie jak naturalną matkę. - wyjaśnia.

    Moment w którym zwierzę po okresie odchowania trzeba przywrócić naturalnej grupie, bądź zostawić same sobie, jest najtrudniejszy. - To jest ogromny sentyment, który nagle trzeba w sobie stłumić. Takie zwierzę nie może być traktowane inaczej niż pozostałe - mówi Włodarczyk. - Kiedy dzisiaj wchodzę do klatki Bazylego, jego samica zaczyna nerwowo na mnie mruczeć. Jest zwyczajnie zazdrosna więc nie mogę go nawet pogłaskać – podsumowuje.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO Pani Ania - matka zastępcza opolskiego ZOO

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 114

    2011-03-19 21:41:50 #524361
    O.T. konstytucja nie zabrania napitalać Tiku w klawisze
    [ -1 ]
    2011-03-20 18:35:51 #525011
    bardzo pozytywna Pani :) pozdrawiam
    [ 0 ]
    2011-03-19 21:27:51 #524342
    O.T.a kto dokarmia TIKACZA?
    [ -2 ]
    2011-03-19 21:40:27 #524360
    co robi Tiku w post???

    pisze niejeden post....
    [ -2 ]
    2011-03-19 10:49:36 #523970
    Fajna babka...wszystkiego naj Pani Aniu
    [ 0 ]
    2011-03-19 09:58:51 #523950
    Aby jak najwięcej takich ludzi jak Pani Ania:-) Pozdrawiam
    [ 0 ]
    2011-03-19 09:24:49 #523944
    Zazdroszczę Pani takiej fajnej pracy. To musi być radość opiekować się takimi maluszkami. Życzę sukcesów w pracy.
    [ 0 ]
    2011-03-20 10:22:20 #524723
    Żeby było więcej takich ludzi.. ;-)
    [ 0 ]
    2011-03-20 13:18:33 #524814
    pani ania zawstydzila turbodymomena!
    [ 0 ]
    2011-03-20 05:25:40 #524653
    mega pozytywny artykuł...szacun dla Pani Ani!
    [ 0 ]
    2011-03-19 10:48:58 #523969
    Ta pani robi to co uwielbia(zreszta nic dziwnego,lepiej pracowac ze zwierzetami niz z ludzmi) i tak trzymac :) powodzenia i sukcesow w dalszej pracy i wychowywaniu zwierzakow
    [ 0 ]
    2011-03-19 09:36:36 #523947
    Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
    - Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
    - Jak to?
    - No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
    - Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
    Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
    - No i jak? - pyta pomysłodawca.
    - O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
    [ 0 ]
    2011-03-19 04:34:10 #523895
    Taka kicie to i ja wezme na wychowanie ;)
    [ 0 ]
    2011-03-19 13:13:02 #524075
    no ba jak zawsze Olu, ja sie bede opiekował a Ty bedziesz na spacery chodzic heh ;)
    [ 0 ]
    2011-03-19 08:04:30 #523926
    nuda nuda nuda, może choć kota zabić się uda
    [ 0 ]
    2011-03-19 10:02:19 #523953
    A moge być ojcem?:)
    [ 0 ]
    2011-03-19 10:43:40 #523964
    ta tamaryna to mi gremlina przypomina ;) Fajne to ;)
    [ 0 ]
    2011-03-19 08:20:37 #523929
    4 zdjecie - statystyczna polka po zrobieniu mokrej roboty :)
    [ 0 ]
    2011-03-19 07:20:46 #523903
    super robota, uwielbiam zwierzaki i chcialabym im tez tak pomagac, ale pewnie nie umialabym je po pewnym czasie od siebie odsunac..
    [ 0 ]