- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 20532
- Dodano: 2025-10-14 / 13:00
- Komentarzy: 4
Po czterech dekadach pracy stracił posadę. Kontrowersje wokół decyzji Uniwersytetu Opolskiego
W oświadczeniu przesłanym naszej redakcji przez rzecznika Uniwersytetu Opolskiego dr Iwonę Święch-Olender władze uczelni podkreślają, że postępowanie antymobbingowe prowadzone było przez Komisję Antymobbingową i Antydyskryminacyjną, kierowaną przez osobę z zewnątrz, niezwiązaną z uczelnią. Komisja zebrała materiał dowodowy, wysłuchała stron i świadków, a następnie przedstawiła jednoznaczną rekomendację rektorowi.
- Rektor Uniwersytetu Opolskiego, po zapoznaniu się z ustaleniami i zaleceniami Komisji oraz z obowiązującymi przepisami prawa, podjął decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy z profesorem Edwardem Nyczem - czytamy w komunikacie uczelni.
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
Uniwersytet zaznacza, że szczegóły postępowania oraz dane świadków nie mogą zostać ujawnione ze względu na ich bezpieczeństwo i zapisy Polityki Antymobbingowej. Władze uczelni podkreślają również, że realizują politykę "zerowej tolerancji dla mobbingu i dyskryminacji" oraz dbają o poszanowanie godności wszystkich członków wspólnoty akademickiej.
Zupełnie inaczej sprawę przedstawia profesor Edward Nycz, który w komentarzu dla dla naszej redakcji wyraził sprzeciw wobec decyzji władz uczelni. Twierdzi, że jego zwolnienie ma związek z decyzjami Rady Naukowej Instytutu Nauk Pedagogicznych dotyczącymi nadania tytułu doktora honoris causa, a nie z zarzutami mobbingu.
- Moje zwolnienie jest powiązane z działaniami nadawania godności dr hc. Niezgodność poglądów z osobą piastującą wysokie stanowisko w UO sprawiła wysunięcie wobec mnie nieprawdziwych zarzutów i podważenie autorytetu, który budowałem przez 40 lat - mówi profesor Nycz.
Jak relacjonuje, nie miał pełnego dostępu do dokumentacji Komisji, a jego wniosek o powołanie świadka został odrzucony. Zwraca też uwagę, że o wynikach postępowania poinformowano go w czasie zwolnienia lekarskiego.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
- 39 lat owocnej naukowo i organizacyjnie pracy w opolskiej pedagogice zakończyło się w ten sposób. Nie zamierzam jednak pozostawić tej sprawy bez reakcji - zapowiada.
Profesor Nycz potwierdził, że złożył pozwy sądowe - zarówno w sprawie o zniesławienie, jak i przeciwko decyzji dyscyplinarnej oraz działaniom Komisji Antydyskryminacyjnej.
Uniwersytet Opolski nie komentuje tych zapowiedzi, ograniczając się do oświadczenia, że działał "zgodnie z prawem i własnymi procedurami wewnętrznymi".
Na razie żadna ze stron nie zamierza się wycofać - a finał sprawy, jak wiele wskazuje, rozstrzygnie sąd.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 4