• Autor: Seeb
    • Wyświetleń: 33627
    • Dodano: 2011-02-07 / 15:07
    • Komentarzy: 433

    Pobicie pod opolskim klubem

    Pobicie pod opolskim klubem
    30-letni mężczyzna trafił do szpitala ze złamaniem kości skroniowej i krwiakiem śródmózgowym. Prawdopodobnie chwilę wcześniej pobiło go dwóch napastników. Policja zabezpieczyła monitoring, który być może wyjaśni okoliczności zajścia.

    W nocy z piątku na sobotę policja otrzymała informację, że na chodniku pod klubem Big Ben przy ulicy Luboszyckiej leży nieprzytomny mężczyzna. Na miejsce natychmiast wezwano także pogotowie ratunkowe.

    - Od poszkodowanego wyczuwalna była silna woń alkoholu, jednak nie było z nim żadnego kontaktu - relacjonuje Aleksandra Wnuk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Mężczyznę przewieziono do szpitala, gdzie okazało się, że doznał on poważnych obrażeń głowy - lekarze stwierdzili u niego złamanie kości skroniowej i krwiak śródmózgowy.

    Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA

    Ze wstępnych ustaleń policji, po przesłuchaniu świadków zdarzenia wynika, że 30-latka pobiło prawdopodobnie dwóch nieznanych na tę chwilę sprawców. Ciężko jednak mówić o jakichkolwiek okolicznościach zajścia.

    - Prowadzimy w tej sprawie śledztwo - tłumaczy Aleksandra Wnuk.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 433

    2011-02-10 22:07:27 #495686
    ofczesm czeba wiedziec ale taka sytuacja moze miec miejce wszedzie nie wazene pod jakom imprezom
    [ 0 ]
    2011-02-07 22:56:32 #493034
    Klub to jest miejsce z piwem za 30 pln i drinkami od 100 pln w góre a to toż to zwykła speluna.
    [ 0 ]
    2011-02-08 09:50:28 #493167
    [moderacja]
    [ -7 ]
    2011-02-08 20:29:16 #493727
    to przyjdz pod oleska 51 i powiedz ze chcesz oklepać kibiców oderki ,hehe kozak przez internet znamy takich jak ty weż przyjdz zamiast się spinać na forum
    [ 0 ]
    2011-02-08 16:10:17 #493372
    byłam podczas tego zdarzenia pod big benem, wcale nie było tak, że ten pobity mężczyzna został ofiarą, po prostu domagał się sam..
    [ 0 ]
    2011-02-07 19:30:35 #492728
    Tak się zastanawiam do czego tam są ochroniarze?
    [ 0 ]
    2011-02-08 09:07:37 #493138
    G. wracaj do zdrowia!!!
    Psy węszyć i szukać debili!!!!!!!!
    [ -2 ]
    2011-02-08 11:19:17 #493198
    Ładnie wejscie do vip clubu big ben komponuje sie z wystawa pralek,lodowek,mikserow.
    Tylko jaguara brakuje.
    Idz do big bena to cie zabija
    [ 0 ]
    2011-02-08 10:59:39 #493189
    Powiem wam że kilka razy bylem w pietnej w "dziecioplexie" i wiecej tam niepojade.Widziałem jak dwóch łebków sie szamotalo,weszla laska miedzy nich rozdzielić towarzystwo,przylecial ochroniarz i im po liściu sypnął i jej tak samo.paranoja
    [ 0 ]
    2011-02-08 10:57:08 #493188
    i znowu pobicie pod tym bigbenem dlatego tam nie chodze, patplogiczny club. wszędzie lepiej byle nie tam!!!
    [ 0 ]
    2011-02-08 10:43:37 #493185
    A co to za różnica czy był pod wpływem alkoholu czy nie. Poszedł na imprezę, nie jechał autem, nie jest niepełnoletni i nie miał małoletnich pod opieką. Kto z Was idzie na imprezę i jest trzeźwy? Mam nadzieję, że ktoś tych dwóch też pobije co najmniej tak jak oni tego chłopaka.
    [ 0 ]
    2011-02-08 10:08:20 #493173
    Po to się idzie na impreze by się napić!!!
    [ 0 ]
    2011-02-08 09:48:28 #493165
    hmmmm 2 na jednego?

    oj nie ładnie

    ten kraj spada na psy; [
    [ 0 ]
    2011-02-07 15:21:29 #492383
    Alkohol... Po zielsku by tego nie było:p
    [ 0 ]
    2011-02-07 16:13:08 #492454
    Mięśniaki mają za dużo testosteronu... A gdzie była ochrona klubu?? Chciałbym czuć się bezpiecznie pod taką renomowaną dyskoteką....
    [ 0 ]
    2011-02-07 21:51:48 #492935
    A ja sie czuje bezpieczny bo mam dużego :)
    [ 0 ]
    2011-02-08 00:30:05 #493076
    on chyba miał dość zgiełku, tłoku i kolejek i opusicl potupane
    [ 0 ]
    2011-02-07 22:29:22 #493014
    Jak to jest ze w Opolu najczesciej po buzi dostaja "ludzie meble", ktorzy co impreze stoja ponapinani w tym samym miejscu. Scenariusz jest podobny - Pan "Maszynka do robienia gruzu" stoi z kolegami z silowni, takimi ktorzy wiecznie zapominaja cwiczyc nogi i zaczepiaja laseczke jakiegos malolata. Wychodza z imprezy a tam sie okazuje ze malolat zna kilka sztuczek z dalekiego wschodu i w mysl starej zasady (np. walki Fedora Emilienki), że "to nie mięśnie biją" dostaje łomot. Oczywiście za nic:) Potem już tylko pozostaje znalezienie potencjalnych napastników w postaci kibiców Odry.
    [ 0 ]