Kierujący osobowym fordem młody mężczyzna nie miał prawa jazdy. Ponadto przy jego samochodzie zabezpieczono charakterystyczne substancje, które prawdopodobnie są narkotykami.
Do wypadku doszło po 1.00 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym na ulicy Jagiellonów w Opolu.
26-latek zignorował znak STOP i wjechał na przejazd, prosto pod 600 tonowy skład kolejowy. Mężczyzna może mówić o na prawdę dużym szczęściu, ponieważ mimo poważnego uszkodzenia pojazdu, jemu samemu nic się nie stało i wyszedł z rozbitego samochodu o własnych siłach.
Z relacji maszynisty wynikało, że pierwszą rzeczą jaką zrobił wtedy kierowca forda, było wyrzucenie foliowej reklamówki w krzaki. Okazało się, że było w niej pudełko z poporcjowanym charakterystycznym białym proszkiem, oraz zielonym suszem.
Mężczyznę po przeprowadzeniu niezbędnych badań przewieziono na komendę. Był trzeźwy.
Debil,po prostu debil. Ale z drugiej strony dlaczego nie było szlabanu?? A maszynista mógł przemilczeć,że widział jak młody wyrzuca coś w krzaki-nic by mu nie było.Nie uratuje w ten sposób świata..
Z tego co wiem to ponoć szatniarz pomylił kurtki kiedy chłopina był na koncercie muzyki poważnej w Filharmonii więc ta kurtka nie była jego.Dobrze że nic jemu się nie stało,a lokomotywę się wyklepie i wszystko będzie dobrze.
Hej....Opole24 i co przez cały dzień nic ciekawego się nie wydarzyło w Opolu....? Nie było o czym napisać,żadnego wypadku,żadnego pożaru,żadnego ćpuna śpiącego na ławce,kot nie wrócił do domu,autobus się nie zepsuł...no po prostu pustynia informacyjna.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 357
...takie zmiany w NL od tego Roku 2011 roku jestem za :-)