- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2364
- Dodano: 2025-04-16 / 13:46
- Komentarzy: 1
Jajecznica z 1500 jaj i wielkanocny żurek. Opolanie świętowali na rynku
Śniadanie rozpoczęło się od oficjalnego powitania gości przez władze miasta oraz uroczystego poświęcenia pokarmów przez biskupa opolskiego Andrzeja Czaję.
- To ważne, żeby razem świętować - niezależnie od koloru skóry i poglądów. Dziś wszyscy świętujemy wielką symbolikę tego święta - mówił prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
- Życzę na te święta wielkanocne umocnienia wiary, ale też ożywienia nadziei w swoich sercach, abyście byli ludźmi wielkanocnymi - powiedział biskup Andrzej Czaja.
Na stołach nie zabrakło pasztetów, sałatek, faszerowanych jaj, pieczonych mięs, kurczaków w różnych wersjach oraz tradycyjnego żurku. Jednym z głównych punktów programu była jajecznica przygotowana z blisko 1500 jaj - serwowana spod charakterystycznego żółtego namiotu.
- Ponad 1000 jajek zostało zużytych do przygotowania jajecznicy, którą przed chwilą też miałem okazję mieszać- mówił Łukasz Sowada, wiceprezydent Opola. - Odwiedzają nas naprawdę bardzo duże ilości osób. Chcemy, aby każdy, kto odwiedzi nasz opolski rynek, mógł trochę tych wielkanocnych potraw skosztować i spróbować.
Zapytany, co dla niego osobiście jest najważniejsze w Święta Wielkanocne, odpowiedział: - Myślę, że możliwość spotkania się z rodziną, z przyjaciółmi, z najbliższymi. W ciągu roku często brakuje na to czasu. Święta są momentem wytchnienia, kiedy możemy się zatrzymać i po prostu pobyć razem.
Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
Jajecznicę oraz żurek serwował sam wiceprezydent. Jak co roku ogłoszono także wyniki konkursów na najpiękniejszą palmę wielkanocną oraz na opolskiego baranka.
W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy miasta, turyści oraz przedstawiciele szkół i instytucji. - Spotkanie z rodziną, z dziećmi, z wnukami, ze znajomymi - to najważniejsze. Żeby być blisko, żeby radośnie spędzać te święta - mówiła pani Ania, mieszkanka Opola, która co roku odwiedza rynek w czasie świątecznego śniadania.
W przygotowanie stołów włączyli się uczniowie, w tym uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5, którzy sprzedawali rękodzieło i wypieki na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. - Zrobiłam na szydełku piórniki. Sprzedajemy je razem z babeczkami i rogalikami - wszystko robione ręcznie przez uczniów - relacjonowała uczennica Oliwia.
Swoje stoisko przygotował także Dom Pomocy Społecznej z Czarnowąsów. - Mieliśmy chrzaniki, jajka w różnych formach, grzybki zrobione z jajek, wędliny, sałatki warzywne i mnóstwo słodkości. Wszystko przygotowane przez nas - mówiła jedna z uczestniczek.
Śniadanie Wielkanocne na opolskim rynku to nie tylko okazja do spróbowania tradycyjnych potraw, ale przede wszystkim moment integracji mieszkańców i wspólnego przeżywania nadchodzącego świątecznego czasu.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ

reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni

































W dyskusji: 1