- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2449
- Dodano: 2025-04-16 / 13:46
- Komentarzy: 1
Jajecznica z 1500 jaj i wielkanocny żurek. Opolanie świętowali na rynku
Śniadanie rozpoczęło się od oficjalnego powitania gości przez władze miasta oraz uroczystego poświęcenia pokarmów przez biskupa opolskiego Andrzeja Czaję.
- To ważne, żeby razem świętować - niezależnie od koloru skóry i poglądów. Dziś wszyscy świętujemy wielką symbolikę tego święta - mówił prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
- Życzę na te święta wielkanocne umocnienia wiary, ale też ożywienia nadziei w swoich sercach, abyście byli ludźmi wielkanocnymi - powiedział biskup Andrzej Czaja.
Na stołach nie zabrakło pasztetów, sałatek, faszerowanych jaj, pieczonych mięs, kurczaków w różnych wersjach oraz tradycyjnego żurku. Jednym z głównych punktów programu była jajecznica przygotowana z blisko 1500 jaj - serwowana spod charakterystycznego żółtego namiotu.
- Ponad 1000 jajek zostało zużytych do przygotowania jajecznicy, którą przed chwilą też miałem okazję mieszać- mówił Łukasz Sowada, wiceprezydent Opola. - Odwiedzają nas naprawdę bardzo duże ilości osób. Chcemy, aby każdy, kto odwiedzi nasz opolski rynek, mógł trochę tych wielkanocnych potraw skosztować i spróbować.
Zapytany, co dla niego osobiście jest najważniejsze w Święta Wielkanocne, odpowiedział: - Myślę, że możliwość spotkania się z rodziną, z przyjaciółmi, z najbliższymi. W ciągu roku często brakuje na to czasu. Święta są momentem wytchnienia, kiedy możemy się zatrzymać i po prostu pobyć razem.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Jajecznicę oraz żurek serwował sam wiceprezydent. Jak co roku ogłoszono także wyniki konkursów na najpiękniejszą palmę wielkanocną oraz na opolskiego baranka.
W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy miasta, turyści oraz przedstawiciele szkół i instytucji. - Spotkanie z rodziną, z dziećmi, z wnukami, ze znajomymi - to najważniejsze. Żeby być blisko, żeby radośnie spędzać te święta - mówiła pani Ania, mieszkanka Opola, która co roku odwiedza rynek w czasie świątecznego śniadania.
W przygotowanie stołów włączyli się uczniowie, w tym uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5, którzy sprzedawali rękodzieło i wypieki na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. - Zrobiłam na szydełku piórniki. Sprzedajemy je razem z babeczkami i rogalikami - wszystko robione ręcznie przez uczniów - relacjonowała uczennica Oliwia.
Swoje stoisko przygotował także Dom Pomocy Społecznej z Czarnowąsów. - Mieliśmy chrzaniki, jajka w różnych formach, grzybki zrobione z jajek, wędliny, sałatki warzywne i mnóstwo słodkości. Wszystko przygotowane przez nas - mówiła jedna z uczestniczek.
Śniadanie Wielkanocne na opolskim rynku to nie tylko okazja do spróbowania tradycyjnych potraw, ale przede wszystkim moment integracji mieszkańców i wspólnego przeżywania nadchodzącego świątecznego czasu.
Zobacz także Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ

reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

































W dyskusji: 1