Prawdopodobnie podpalenie było przyczyną pożaru taksówki. Zaparkowany samochód spłonął w nocy na ulicy Samborskiej w Opolu.
Informację o pożarze, strażacy dostali kwadrans przed północą. Gdy kilka minut później przybyli na miejsce, ogień zajmował już znaczną część osobowego mercedesa. Stłumienie ognia zajęło strażakom zaledwie kilkadziesiąt sekund, jednak jego dogaszanie trwało jeszcze kilkanaście minut. Samochód nie nadaje się do dalszego użytkowania.
Żebyś Ty DonPedro jeszcze coś wiedział o najlepszych samochodach w historii motoryzacji... Ten "trup" przy odpowiednim użytkowaniu pojeździłby jako taksówka jeszcze z 20 lat, by potem odstawić go jako zabytek...
McLfan: widziałem takie i temu podobne w warsztacie znajomego i rdza wper.. go tak jak i inne, więc mi nie pier.. że pojeździ jeszcze 20 lat. Chyba w laboratorium, i tylko sam silnik! :D
armagedon - legenda mówi, że 123 i 124 o mało nie doprowadziły koncernu do plajty. I potem się zaczęło nadrabianie strat - ECU w kolektorze dolotowym, pompy ABSu zaprogramowane, aby zgłosić konieczność wymiany po osiągnięciu całych 50% zużycia czy zabezpieczenie antykorozyjne takie, jak w Mietku o rejestracji "K0 RDZA". Osobiście uważam, że jeśli chcesz kupić nowe auto i ma być niezawodne, to trzeba kupować włoskie, francuskie i japońskie...
DonPedro69, po tylu latach nie dziwota, że rdzewieje. Ale czytaj rozumnie- napisałem, że przy odpowiednim użytkowaniu! Użytkowanie, to również dbanie o samochód... Golfiarze tego nie rozumieją, więc wybaczam. :P
Ale nie każdego stać na taki rarytas jak Ford,ja tam jeżdżę tym co sprawne,marki nie wybieram najważniejsze dojechać bezpiecznie z punktu A do punktu B :)
Jeżeli ktoś sadzi ,że makaroni , żabojad, czy też skośnooki, pobudował coś ponadczasowego, to są ewidentne oznaki "laicyzmu stosowanego" ,lub jak inni określają płynięcia pod prąd, ale takich jest wielu, dlatego ich zdanie czytamy i współczujemy ich naiwności.
Stefan, racja. Chodziło mi nawet po łbie, by mk1 kupić. ;) Ale nie podoba mi się tak, jak mk3. Cóż, stare Fiesty mają to coś dla mnie. Zero elektroniki, wszelkich wspomagaczy. Czysta mechanika. To jest to.
ombre, nie ma to jak VW, które się sypią dokładnie tak samo jak Fordy, Renault, Ople itd, bo tak naprawdę są z tych samych części budowane. Ale to trzeba coś wiedzieć o tym. ;)
Co do prostoty instalacji elektrycznej powoduje ona, ze używany Toi-Toi Yaris MKII trzyma się w cenie. Cała instalacja elektryczna na topornych przekaźnikach. Ale cóż... myslę, że docelowo w nowych autach uprości sie wszystko, albo ludzie nauczą się to naprawiać. Przykład pierwszych aut z wtryskiem tzw. mechanicznym - elektronika full analogowa. Nawet teraz tym mechanicy rzygają. Potem został wprowadzony w pełni cyfrowy komputerek i wtrysk stał sie bardzo prostym układem...
armagedon - też mam uprzedzenia do żabojadów, ale trochę nimi wyjeździłem i wielu znajomych ma. Osobiście uznaję tylko Fiata ale to z uwagi na ergonomię i przemyślaną konstrukcję (makaroniarze mają swoją pokrętna logikę - trzeba poczytać i zrozumieć)
Gdyby tylko te Fordy tak nie gniły, to byłby ideał. :P Oczywiście teraz jak słyszę o planach Focusa MK3 w wersji RS, jako hybrydzie, to mi się niedobrze od tej ekologii robi...
Ekologia jedno, podatki od pojemności drugie... Ja się tylko zastanawiam, kiedy wieśwagen wprowadzi w aucie przekładnię elektryczną i stwierdzi, że oni to wynaleźli, jak ma to miejsce w przypadku wtrysku bezpośredniego i Common Raila :D
Silniki diesla maja najlepsze na świecie. Cynkowanie karoserii tez dopracowali. Nie wiem, jak w przypadku najnowszych ich produktów, ale myślę, że z nękającymi włoszczyznę drobnymi awariami tez sobie poradzili. W końcu w rankingu niezawodności ADAC próżno szkopa w czołówce szukać...
@armagedon,mój znajomy zrobił na Iveco bez żadnej większej awarii 750 000 km ,nikt jemu w to nie uwierzył że ten silnik nie był po takim przebiegu ani razu u "chirurga'!
VW, to auta dla emerytów. Ani układ kierowniczy, ani zawieszenie nie pozwalają na wyczucie samochodu... Już kierownice do kompa z force feedbackiem są lepsze. :]
Rasowym wieśwagenem dużo nie jeździłem za sterami. Duuuuużo więcej jako pasażer. Na pewno dupa boli. Wyjeździłem sie za to Skodami. Dupa boli jak w VW. Dodam do tego quasi kubełkowe fotele w Superbie II, które po prostu wbijają się w plecy, sprzęgło, którego o mało nie trzeba wciskać ręką tak jest wysoko, kokpit sprawia wrażenie plastikowej klatki i nawet steru nie przemysleli, bo przy manewrowaniu na parkingu radio samo daje sie głośniej i ciszej. To, że wygląda jak rzygowina już pomijam, bo to tylko kwestia mojego gustu...
Stefan, z układem kierowniczym się zgodzę, chyba że chodzi o hydrauliczne układy wspomagania Forda. Poezja. Na Elce wyjeździłem się sporo Fiestą mk6 i taki układ mógłbym mieć w każdym aucie...
W każdym bądź razie wielkie nie VW. Mój ojciec kupił Passata, to myślałem, że zemdleję... A jak pojeździłem, to doszedłem do wniosku, że moja niechęć do SzmelcWagenów jest uzasadniona. :P Jedyne co dobre, to te starutkie TDi.
@Stefan,z blachą bywa różnie,u mnie u mnie na wewnętrznych poszyciach rdza pojawiła się dosyć szybko,jeżeli chodzi natomiast o silnik rewelacja,300000 kilometrów i jedyne wymiany to oleju.:)
McLfan: wybaczę Ci, bo akurat Fordzikiem a nie Fauwejem jeżdżę, a Merol był zgniły (o! zgnity to niepoprawna forma!), bo na taksówce jeździł w jednej z "tanich firm" w Opolu :P
Polecam przy dworcu omijać pana z "Halo Radio Taxi TD". Wpuszcza tylko do tyłu, zabrania trzaskania drzwiami, jest chamem w odzywkach z klientem, taksometru to lepiej nie szukajcie (bywa pod stertą gazet). Grozi dziadek policją, jeśli tylko coś mu się powie, że jest nie tak. PS Stara Ska, w skórze ze starym dziadem kierowcą.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 176